KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Podnoszenie ciężarów: Wielka sensacja - Dołęga odpadł po rwaniu

Nie tak to miało wyglądać! Marcin Dołęga miał powalczyć o złoty medal, a tymczasem spalił trzy swoje próby w rwaniu i odpadł z rywalizacji. Liderem jest natomiast drugi z naszych zawodników.

Artur Długosz
Artur Długosz

Już przed rozpoczęciem było zawodów było jasne, że obaj Polacy mierzą wysoko. Bartłomiej Bonk  w rwaniu zadeklarował sobie ciężar 185 kilogramów. Marcin Dołęga od razu chciał zmierzyć się ze sztangą o wadze 190 kilogramów. Trzykrotny mistrz świata był jednym z głównych kandydatów do olimpijskiego złota - tym bardziej, że dwaj główni kandydaci obok Polaka, Rosjanie Chadżimurat Akkajew i Dmitrij Kłokow zostali wycofani z turnieju.

Pierwszy na pomoście pojawił się Bartłomiej Bonk. Polak bez problemów wyrwał 185 kilogramów, a potem 188. Wraz z trwaniem konkursu wykruszali się kolejni faworyci, co znacznie poprawiało sytuację biało-czerwonych. Bonk od razu zaanonsował, że kolejnym ciężarem z jakim będzie się chciał zmierzyć, to 190 kilogramów.

Marcin Dołęga niespodziewanie nie poradził sobie ze 190 kilogramami w pierwszej próbie. Najpierw podniósł ciężar, ale po chwili, mając sztangę już nad głową, od razu ją opuścił. W drugim podejściu było niemal podobnie i reprezentant Polski znów nie poradził sobie z ciężarem.

Po chwili do sztangi o ciężarze 190 kilogramów podszedł Bartłomiej Bonk. Z wielkim trudem, ale jednak - Polak podniósł sztangę i został liderem. Marcin Dołęga niestety spalił także i swoje trzecie podejście i... sensacyjnie odpadł z rywalizacji! Tego nikt się nie spodziewał.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • srebrny bogdan Zgłoś komentarz
    Naprawdę zal mi Dołęgi, ale sfrajerzył na maxa - złoto było na wyciągnięcie ręki. O poziomie tego konkursu niech świadczy fakt, że wygrałby go ze swoim wynikiem 418 kg Ilin z
    Czytaj całość
    Kazachstanu -złoty medalista w kat 94 kg!!!
    • KaSeL Zgłoś komentarz
      Dołęga przegrał medal sam ze sobą... Po rezygnacji dwóch najgroźniejszych rywali już sam sobie wręczył złoto i to go zgubiło, niestety...
      • massa Zgłoś komentarz
        Jeszcze jest Piotr Siemionowski w kajakarstwie
        • zielin Zgłoś komentarz
          Właśnie, po co 190!! 188, 191 i styka. Nie zmienia to faktu, że te 190 powinien podnieść z palcem w ... . Zgodzę się, że to kolejna "wielka" porażka. Chociaż Czerniaka bym do nich nie
          Czytaj całość
          zaliczył. W jego miejsce proponuję Kusznierewicza i Życkiego.
          • wojtek1991 Zgłoś komentarz
            Może jeszcze deskarze coś wywalczą jutro. A Dołęga mógł sobie zacząć od 185 czy 188...
            • wanow Zgłoś komentarz
              Tak naprawde to pozostała Włodarczyk i czwórka kajakarek i to by było na tyle jeśli chodzi o ta Olimpiade.
              • padre21 Zgłoś komentarz
                KOLECKI TO BYL GIGANT CIEZAROW!!! MA JAJA:)
                • CT Zgłoś komentarz
                  Dołęga już odpadł, ale Bonk ma brąz!!!
                  • panda Zgłoś komentarz
                    (Nie)Dołęga za wysoko mierzył, wyraźnie to nie był dziś jego dzień. Jakby kurczę nie mógł zadeklarować niższej wagi w rwaniu, a potem na spokojnie dojść do 190 kg, ale
                    Czytaj całość
                    najwidoczniej męska duma mu na to nie pozwoliła, bo zakładam, że musiał wcześniej czuć, że dziś jest coś nie tak. No chyba, że cały dzień czuł się super, to wtedy ewidentnie zawalił na całej linii w 200 procentach. Teraz kibicuję Bonkowi, póki co idzie mu wprost świetnie!
                    • massa Zgłoś komentarz
                      Dołega, Fajdek, Radwańska, Czerniak, florecistki, szpadziści powinni przeprosić Polaków!
                      • 2przemek6_Wrzesnia Zgłoś komentarz
                        Nie miałem racji, na szczęście.
                        • 2przemek6_Wrzesnia Zgłoś komentarz
                          Nie zdziwię się jak Bonk spali teraz swoje trzy próby. Brawo Janikowski.
                          • Judasz Zgłoś komentarz
                            Kolejny napompowany balonik pękł z hukiem, a miał być polski wieczór. Już od rana w TVP trąbili Dołęga ma złoto bo ruscy zrezygnowali. Jaka piękna katastrofa.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×