WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Ignaczak: To moja życiowa porażka

W Londynie trwają przygotowania do olimpijskiego finału, a nasi siatkarze wracają do kraju. Krzysztof Ignaczak zwycięstwa życzy Rosjanom. Czy to pomoże oczyścić sumienie biało-czerwonych?
Magdalena Gajek
Magdalena Gajek

Polska z igrzyskami pożegnała się w ćwierćfinale po porażce 0:3 z Rosją. Na tym samym etapie siatkarze zakończyli turniej w Pekinie i Atenach. - Jest to ogromny zawód. Dla mnie jako sportowca w tym momencie jest to największa porażka w życiu. To były moje ostatnie igrzyska i chciałem stamtąd przywieźć medal - powiedział dla TVN 24 Krzysztof Ignaczak, libero reprezentacji Polski.

W finale Ignaczak będzie kibicował swoim pogromcom, czyli Rosji. - Życzymy im chyba jak najlepiej, żeby wygrali w finale, wtedy będziemy mogli powiedzieć, że ponieśliśmy porażkę z mistrzem olimpijskim - dodaje libero.

Źródło: TVN 24

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
TVN 24

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • stary kibic 0
    Nie da się odwrócić czasu.. Krzysztof, nie można tego traktować jako osobistej porażki. Na waszą grę składała się praca dużej ekipy ludzi i samobiczowanie jest bez sensu. Wypowiedzi fachowców bez chęci zrozumienia zaistniałej sytuacji, to tylko bezsensowna agresja. Jak w sporcie - nie zawsze wszystko da się wygrać.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • panda 0
    Kurek mówi, że najbardziej po tej przegranej w ćwierćfinale cierpią oni, czyli siatkarze. Zdecydowanie bardziej od takiego Kurka, który oprócz kariery w reklamach (patrz Monte), ma jeszcze długą karerię sportową przed sobą, cierpią ci najstarsi ze składu, czyli choćby Igła. To on i Zagumny byli jednymi z tych, którzy zaczynali wkraczać z polską siatkówką na międzynarodowe areny pod wodzą Ireneusza Mazura. Zwieńczenie ich kariery olimpijskiej medalem byłoby dla nich niesamowite. Szkoda, że się nie udało, że nasi reprezentanci zagrali tak słaby turniej... Mam nadzieję, że zobaczę Igłę w składzie naszej reprezentacji na mistrzostwach świata za dwa lata :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Bohatejro 0
    Ignaczak i Zagumny moga faktycznie zalowac bo na igrzyskach juz nie zagraja. I im wspolczuje bo mieli szanse zapisac sie w historii. Co innego taki Bartman. Naudzielal tylu wywiadow. Po finale nie wiem czy udawal takiego wyluzowanego ale wyszedl na pajaca. Ciekawe jaka bedzie mial mine za 8 lat jezeli nie zdobedziemy medalu. Czy nadal bedzie taki luzak.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×