WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrz olimpijski po raz czwarty wygrał z rakiem. "Cieszę się każdym dniem"

Scott Hamilton, który jest byłym łyżwiarzem figurowym, ma na swojej liście nie tylko sukcesy sportowe wywalczone na lodzie, ale także pokonanie nowotworu. Cztery razy.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Getty Images / Terry Wyatt

59-letni Scott Hamilton w październiku po raz czwarty otrzymał bardzo złą wiadomość. Podczas rutynowych badań wykryto po raz czwarty nowotwór, a po raz trzeci guz znajdował się w mózgu.

Po raz pierwszy były łyżwiarz zachorował w 1997 roku, diagnozą był rak jąder. Po serii chemioterapii i operacji, udało mu się wygrać z chorobą. W 2004, w 2010 oraz w 2016 roku wykryto u niego jednak kolejne zmiany nowotworowe. Za każdym razem wyszedł jednak z choroby zwycięsko.

We wtorek portal People opublikował pierwszy odcinek, w którym Scott Hamilton opowiada o swojej walce z chorobą. Dzięki tym wydarzeniom, zmienił swoje podejście do życia. - Kiedy widzisz ludzi, którzy chorują na raka, myślisz, że to wydaje się straszne i nie umiałbyś sobie z tym poradzić. I wtedy dowiadujesz się, że masz nowotwór, a strach cię przytłacza - powiedział Amerykanin.

- W pewnym momencie jednak zyskujesz więcej odwagi, masz cel, by to pokonać, stajesz się silniejszy. Coś wewnątrz budzi się do walki - dodał.

ZOBACZ WIDEO Serie A: asysta Karola Linettego. Sampdoria Genua 12 minut od przełamania [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Scott Hamilton ma żonę Tracie oraz czwórkę dzieci: Jeana Paula, Aidana, Evelyne i Maxxa. Mistrz olimpijski twierdzi, że to właśnie rodzina podnosiła go na duchu i była największą inspiracją, kiedy musiał walczyć z ciężką chorobą.

- Mam żonę, dzieci i rodzinę, która mnie wspiera. Mam też swoje obowiązki. Kluczem jest przeżywanie każdego kolejnego dnia, możliwość przytulenia się do żony, rozmowa z dziećmi. Cieszę się każdym następnym dniem i chcę ich przeżyć jak najwięcej - wyjaśnił Hamilton. Odpowiednie podejście oraz walka sprawiły, że po raz trzeci udało się pokonać chorobę, pomimo tego, że pacjent nie poddał się chemioterapii.

Były łyżwiarz założył Fundację Scott Hamilton Cares, która pomaga ludziom chorującym na raka.

Amerykanin na swoim koncie ma ogrom sukcesów sportowych. W 1984 roku zdobył złoty medal podczas igrzysk olimpijskich w Sarajewie. Wówczas jego rywalem był Grzegorz Filipowski, największa polska gwiazda w historii łyżwiarstwa figurowego.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
People

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Nielubie Fejsa 0
    Durna medycyna. On nie wygrał żadnej walki. Nowotwór to efekt zanieczyszczenia organizmu. To choroba cywilizacyjna!. Będą nawroty. Przecież go trujecie dodatkowo chemioterapią... Daliśmy sobie wcisnąć kit, że złodziejscy farmaceuci nam pomagają. Chemia jest potwornie droga a jedynie zabija. Owszem nieco skuteczniej komórki nowotworowe, które się szybciej dzielą. Ale przyczyna nowotworu pozostaje wciąż nieruszona. Biedny organizm nie dawał rady, zaczyna głupieć /rak/ to go podtruć... Gdzie tu logika? Surowe soki, surowe warzywa. Odstresować, na wieś albo w góry z dala od szybkiego życia. I odstawić niezdrowe żarcie. Nie śmiejcie się. W taki sposób w kilku miejscach na świecie LECZY się raka, jago przyczyny. A nie skutki, czyli guzy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)