Poznajesz? Jego brat jest jednym z najsłynniejszych Polaków

Zdjęcie okładkowe artykułu: Instagram / pudzianowskid / Na zdjęciu: Dominik Pudzianowski
Instagram / pudzianowskid / Na zdjęciu: Dominik Pudzianowski
zdjęcie autora artykułu

Wcześniej był w cieniu młodszych braci, ale z czasem i on zdecydował się wejść do świata sportu. Dominik Pudzianowski ma już za sobą pierwsze walki. Co wiemy o starszym bracie "Pudziana"?

W tym artykule dowiesz się o:

Fani sportu w Polsce doskonale kojarzą utytułowanego strongmena, a potem wojownika MMA Mariusza Pudzianowskiego. Znany z rywalizacji w oktagonie jest również młodszy brat "Pudziana", czyli Krystian Pudzianowski.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Krystian i Mariusz mają jeszcze starszego brata. Dominik Pudzianowski wkroczył do świata sportów walki dosyć późno, bo dopiero w wieku 48 lat.

- Nie miałem parcia na szkło, ale w końcu mówię: "czemu nie spróbować?". Zaczęło fajnie wychodzić i trenerzy widzą potencjał. Siła jest, kondycja nawet nie najgorsza - wyjaśnił swoją decyzję w rozmowie z FightsportPL.

Fani Pudzianowskiego szybko dostrzegli jego podobieństwo do utytułowanego brata. Dominik przypomina Mariusza nie tylko z wyglądu, ale również ze sposobu wypowiadania się.

Debiut w sportach walki Dominika Pudzianowskiego miał miejsce na Wotore 7. Na gali, która odbyła się 23 czerwca 2023 roku w Katowicach, starszy brat "Pudziana" znokautował Tomasza Obcowskiego już w I rundzie.

W sierpniu 2023 roku Pudzianowski zawalczył na gali Clout MMA. Tym razem jego przeciwnikiem był piłkarz Błażej Augustyn. Walka odbyła się na pełnym dystansie, dlatego zwycięzcę wskazali sędziowie. Jednogłośną decyzją zwyciężył Augustyn (więcej tutaj).

Choć Dominik Pudzianowski dopiero w ubiegłym roku wyszedł do oktagonu, to ze sportem jest związany od lat. "Telemagazyn" dowiedział się, że działa w nim również od innej strony, ponieważ odpowiada za organizację zawodów strongmenów.

Czytaj także: Poruszające wyznanie Artura Szpilki. "Myślałem o samobójstwie"

ZOBACZ WIDEO: Osiągnął cel. Damian Janikowski potwierdza wielką walkę

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)