KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Duża organizacja MMA działa prężnie w... Rumunii! "Można porównać to do KSW u nas"

Choć Rumunia nigdy nie była potęgą europejskiego MMA, to od kilku lat rozwija się tam dobrze rokująca organizacja. Romanian Xtreme Fighting z powodzeniem wypełnia hale i wzbudza duże zainteresowanie.

Waldemar Ossowski
Waldemar Ossowski
Organizacja do tej pory wyprodukowała aż 18 gal, a na kilku z nich mieli okazję zaprezentować się również Polacy. Ostatnio w walce wieczoru gali RXF 18 w Cluj wystąpił Andrzej Kulik.
Mieszane sztuki walki w Rumunii stały się modne, podobnie jak w Polsce kilka dobrych lat temu za sprawą federacji KSW. Do tego, oprócz dobrej organizacji, musiały przyczynić się także gwiazdy, albo jedna z nich, która przyciągnęła kibiców do większych gal. W Polsce takim zawodnikiem był Mariusz Pudzianowski, który w 2009 roku zadebiutował w MMA walką z Marcinem Najmanem.

W Rumunii gwiazdą tego formatu jest Alexandru Lungu, zawodnik znany przede wszystkim ze swojej dużej wagi (163 kg). Obecnie już 40-latek ma za sobą przygodę w legendarnej organizacji PRIDE oraz Cage Rage. Od sierpnia 2014 roku skutecznie promuje on rumuńską potęgę MMA i stoczył w niej już trzy pojedynki. Co ciekawe, na gali RXF 12 niespodziewanie pokonał go Polak Tomasz Czerwiński.

Oto krótkie podsumowanie wideo ostatniej gali:

Ostatnia gala RXF 18 odbyła się 15 czerwca w Cluj. Na trzy dni przed wydarzeniem zastępstwo za Jeffa Monsona w starciu z Lungu zdecydował się wziąć inny Polak -Andrzej Kulik, który stawia pierwsze kroki w zawodowym MMA. Polak niestety przegrał starcie z ulubieńcem rumuńskiej publiczności, ale organizatorzy byli mu wdzięczni za uratowanie walki wieczoru.

- RXF to największa organizacja MMA w Rumunii. Fajnie się rozwijają, stawiają na marketing sportowy, bardzo profesjonalnie wszystko zrobione. Można porównać to do KSW u nas. Duże hale, pełna publiczność, dobrze to wygląda - mówi Michał Wlazło, który stanął w narożniku Kulika.

- Warto utrzymywać kontakt z tą organizacją - podkreśla Andrzej Kulik, który również jest pod wrażeniem rumuńskiej organizacji. W 2014 roku RXF zorganizowała aż sześć gal, czyli o dwie więcej niż uważane za europejską potęgę KSW. W tym roku kibice byli świadkami już trzech gal.

Waldemar Ossowski
Obserwuj@PolskieMMA

"Pudzian" w Londynie, Błachowicz w Las Vegas. Oto hity, które czekają Polaków w MMA!

Czy rumuńska organizacja jest w stanie stać się potęgą europejskiego MMA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×