WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pudzianowski w młodości nie był święty. "Matka garbowała mi skórę, dziś byłoby to znęcanie"

Mariusz Pudzianowski w młodości był prawdziwym urwisem. - Matka garbowała mi skórę, dziś byłoby to znęcanie - wyznał pięciokrotny mistrz świata w rywalizacji strongmanów. Dało to jednak dobry efekt.
Dawid Borek
Dawid Borek
Newspix / Grzesiek Jędrzejewski / Na zdjęciu: Mariusz Pudzianowski

- Oczywiście, że mając 12-13 lat byłem urwisem. Matka do szkoły chodziła chyba co 2-3 dni i co trzy dni garbowała mi skórę. Należało mi się, bo aniołkiem to ja nie byłem. Nie ma się czym chwalić. Dziś byłoby to pewnie znęcanie się nad dzieckiem. Teraz jej za to dziękuję, bo wyszedłem na normalnego człowieka - zdradził Mariusz Pudzianowski w materiale opublikowanym na jego kanale w serwisie YouTube.

Kto wie, czy gdyby nie krótkie trzymanie przez matkę, "Pudzian" wyrósłby na tak dobrego i utytułowanego sportowca. A tak w trakcie swojej kariery w rywalizacji strongmanów zawodnik z Białej Rawskiej wywalczył indywidualnie m.in. pięć mistrzostw świata, sześć mistrzostw Europy i osiem mistrzostw Polski, przez wiele lat będąc najlepszym strongmanem na świecie.

Nie byłoby jednak tylu sukcesów, gdyby nie ogrom włożonej przez Pudzianowskiego pracy. - Kieruję te słowa do młodych urwisów: potrafiłem wyjść z malutkiej wioski, prowincji, zmobilizować się, ustawić sobie cel. Nie oczekujcie, że od razu przyjdą wyniki, że będziecie drugim "Pudzianem", a po kilku latach się zniechęcicie. W moim przypadku pierwsze wyniki przyszły po 10 latach ciężkiej pracy i systematycznych treningów - podkreślił Pudzianowski, zachęcając młodzież do poświęceń.

To właśnie regularna i intensywna praca była kluczem do sukcesu "Pudziana". Przyniosła efekt, choć teraz, nauczony doświadczeniem, Pudzianowski pewnie nie zdecydowałby się na powtórkę z rozrywki. - Ćwiczyłem codziennie albo pięć razy w tygodniu. Wtedy to już była głupota, bo potrafiłem siedzieć na salach przez 4-5 godzin. Wymyślałem różne cuda, katowałem się, ale potem przyszedł efekt - wyznał.

Po zakończeniu kariery w rywalizacji strongmanów, Pudzianowski rozpoczął przygodę z MMA. W KSW stoczył 18 walk, wygrywając 12 z nich, w sześciu ponosząc porażkę. Jego kolejnym rywalem będzie Szymon Kołecki (6-1), a do pojedynku dojdzie 23 marca 2019 roku w łódzkiej Atlas Arenie. Będzie to walka wieczoru KSW 47.

ZOBACZ WIDEO: Maciej Kawulski: MMA w Polsce? Jesteśmy w absolutnej czołówce światowej [4/4]


Pasjonujesz się sportem i lubisz robić zdjęcia? Porady naszego eksperta, jak zabrać się za fotografię sportową, znajdziesz TUTAJ.

Czy Pudzianowski wygra swoją najbliższą walkę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
YouTube/Mariusz Pudzianowski

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • yes 0
    "Pudzianowski w młodości nie był święty" - świętym zazwyczaj są ludzie, którzy już trochę przeżyli (czasu i sytuacji)...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • AVE STAL 0
    No tak pewnie tanio skóry nie sprzeda
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×