Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MMA. UFC. Przyznał się do tego, że ma problem alkoholowy. Jon Jones wydał oświadczenie

Zatrzymany przez policję za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu Jon Jones przyznał się do winy. Mistrz UFC najbliższe dni spędzi w areszcie domowym.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Jon Jones Getty Images / Aaron Sweet / Na zdjęciu: Jon Jones

Jon Jones znowu ma kłopoty z prawem. Kilka dni temu mistrz UFC został zatrzymany przez policjantów w Albuquerque (w stanie Nowy Meksyk). Sportowiec prowadził auto pod wpływem alkoholu. W jego pojeździe znaleziono również broń, której miał używać.

We wtorek 32-letni Jones wydał pierwsze oświadczenie po opuszczeniu policyjnego aresztu. W komunikacie "Bones" przyznał, że... ma problemy alkoholowe. "Biorę pełną odpowiedzialność za swoje ostatnie czyny i wiem, że mam teraz do wykonania pracę, która związana jest z moim niezdrowym stosunkiem do alkoholu" - napisał czempion UFC.

Amerykanin przeprosił też za swoje zachowanie. "Przykro mi, że rozczarowałem ludzi, na których mi najbardziej zależy. Moją rodzinę, przyjaciół i kibiców. Chcę wyrazić ubolewanie, że ponownie zostałem bohaterem negatywnych nagłówków prasowych, szczególnie w tym trudnym dla wszystkich czasie (pandemii - przyp. red.)" - dodał Jones.

ZOBACZ WIDEO: "Klatka po klatce" (highlights): Toledo brutalnie znokautowany, popis Ormanowa na ACA


32-latek aktualnie odbywa karę 4-dniowego aresztu domowego. Potem czeka go 48 godzin prac społecznych, a także 90-dniowy program ds. uzależnień. Będzie musiał też zapłacić grzywnę w wysokości 500 dol.

W przeszłości Jones był już zatrzymywany przez policję m.in. za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia czy posiadanie narkotyków.

Zobacz:
MMA. Ujawniono nagranie z zatrzymania Jona Jonesa. Mistrz UFC zakuty w kajdanki (wideo)

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×