Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Nie pozwólmy odejść Andrzejowi". Maciej Kawulski apeluje o pomoc

Andrzej Strzelecki zachorował na nieoperowalny nowotwór i potrzebuje pomocy. - Nie pozwólmy mu odejść. Stoczmy razem z nim tę trudną walkę - apeluje Maciej Kawulski, reżyser i współwłaściciel federacji sportów walki KSW.
Artur Mazur
Artur Mazur
Na zdjęciu Andrzej Strzelecki (z lewej) i Maciej Kawulski Instagram / kawul_ksw / Na zdjęciu Andrzej Strzelecki (z lewej) i Maciej Kawulski

Obaj panowie poznali się ponad 16 lat temu. Andrzej Strzelecki był już wtedy cenionym aktorem, reżyserem, nauczycielem akademickim, późniejszym rektorem Akademii Teatralnej w Warszawie. Kawulski dopiero zakładał organizację mieszanych sztuk walki (MMA), która po latach stanie się czołową instytucją sportową w Polsce. Ale wtedy marzył też o zaistnieniu w branży filmowej. Jednak pierwszym tematem, który zrodził przyjaźń obu panów był sport.

- Chcieliśmy zorganizować wyjątkowe wydarzenie. Pojawił się pomysł, żeby zabrać gwiazdy na turniej golfowy w Tunezji. Rzuciliśmy się na głęboką wodę. Chcieliśmy to wyprodukować dla Polsatu Sport, ale musieliśmy się przebijać, bo to nie miało nic wspólnego z KSW - wspomina Kawulski.

- Nie mieliśmy zbyt wielkich doświadczeń produkcyjnych, wyrobionej marki. My nawet nie byliśmy autorytetami w dziedzinie golfa! Dlatego wielu ludzi patrzyło na nas jak na jakichś szaleńców - dodaje.

ZOBACZ WIDEO: Orlen nie rezygnuje ze wspierania polskiego sportu w czasie kryzysu. "Zwiększyliśmy na to budżet o prawie 100 procent"

Wtedy spotkał Andrzeja Strzeleckiego - człowieka teatru i pasjonata gry w golfa. - Okazał się wielką przystanią tolerancji. Był człowiekiem, który się zatrzymał, wysłuchał mnie i powiedział, że podoba mu się ten pomysł i chętnie się przyłączy - wyjaśnia Kawulski.

Podróż po polach golfowych Europy

Strzelecki włączył się w projekt. Pomógł głównie w produkcji i doborze gości.

- Dokumentując całą tę sytuację, miałem szczęście, że z Andrzejem przejechałem najpiękniejsze pola golfowe w Europie i to on mi pokazał piękno tego sportu. Okazał się też dobrym, bezinteresownym i otwartym człowiekiem. W przestrzeni artystycznej zawsze funkcjonował na tych najwyższych stopniach, ale kiedy schodził ze sceny lub wstawał od swojego fotela, w ogóle nie dawał ci odczuć, że jest kimś ważnym. Przy nim nigdy nie czułeś się mniejszy, mniej ważny, nawet mniej doświadczony. Miałeś wrażenie, że rozmawiasz z kolegą i wymieniasz poglądy. I możesz powiedzieć to, co myślisz. Andrzej ma taką naturalną umiejętność, dzięki której pokazuje, że wszyscy są równi. A przecież wiemy, że tak nie jest, bo ludzie są mniej i bardziej doświadczeni, mniej i bardziej utalentowani - wylicza Kawulski.

Pierwszoplanowa postać polskiego biznesu sportów walki twierdzi, że Strzelecki to facet, który nawet gdyby zagrał w sztuce obwoźnego teatru, to w każdym miejscu, w którym by się pojawił, zostałby zapamiętany - nawet przez sprzątaczkę. Zostałby zapamiętany jako ten dżentelmen, który przyszedł, zatrzymał się, porozmawiał i powiedział coś niesamowitego. - O takich ludziach zawsze się pamięta. Trudno dziś szukać takich cech w świecie bez pokory i próżności. Przecież dziś ważniejsze nie jest dobre słowo. Dziś o tym jakim jesteś człowiekiem, decyduje liczba lajków - przekonuje Kawulski.

"Stoczmy razem z nim tę trudną walkę"

W czerwcu tego roku okazało się, że Strzelecki zachorował na nieoperowalnego raka płuc i oskrzeli. Choroba postępuje szybko. Jedyną szansą na przeżycie dla aktora jest Capmatinib - drogi lek dostępny w USA. Koszt kuracji wynosi 37 tysięcy dolarów miesięcznie i przekracza możliwości finansowe Strzeleckiego, dlatego potrzebna jest pomoc. W tę włączyło się Ministerstwo Zdrowia, gwiazdy kina i teatru. Apeluje również Kawulski, który wreszcie spełnia swoje filmowe marzenia i wyreżyserował już dwie popularne fabuły - "Underdog" i "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa".

- Pamiętam kilka wielkich postaci, które z braku uwagi, braku zatrzymania ludzi w codziennym pędzie, bez rozgłosu, po cichu odeszły. Taką szczególnie cenioną przeze mnie osobą był Jacek Kaczmarski. Wtedy bardzo chciałem zwrócić uwagę wszystkich na jego problemy, ale nie miałem takich możliwości - wspomina Kawulski.

- Dziś mogę stanąć i głośno zaakcentować, że ci, którzy nas inspirują, uczą, bawią, prowadzą, także mają gorsze momenty i potrzebują pomocy. To jest właśnie ten czas. Nie pozwólmy odejść Andrzejowi. Stoczmy razem z nim tę trudną walkę. Czuję się w obowiązku sygnalizować i prosić was wszystkich pomoc dla niego - apeluje.

Andrzej Strzelecki jest podopiecznym fundacji Rak'n'Roll, która prowadzi zbiórkę pieniędzy na leczenie aktora "Klanu". Na lek nierefundowany, leki, sprzęt specjalistyczny, dojazdy i konsultacje medyczne potrzeba aż 1,5 miliona złotych. Do tej pory zebrano ponad 700 tysięcy.

Pieniądze można wpłacać tutaj.

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

  • Asterek Zgłoś komentarz
    Uważam, ze zanim zaczniemy zbiórkę pieniędzy dla Pana Andrzeja Strzeleckiego powinniśmy zamówić mszę św. w jego intencji, przeprosić Boga za swoje grzechy i prosić Go o uzdrowienie
    Czytaj całość
    Pana Strzeleckiego oraz zawierzyć jego życie Matce Boskiej. Jeżeli dużo osób się zjednoczy i z całego serca będzie się modlić w intencji aktora to naprawdę wszystko jest możliwe... , a dopiero po tym zbiórka pieniędzy.
    • Sławomir Zając Zgłoś komentarz
      Prawie wszyscy przedmówcy zgodni są w jednym, żeby osoby które nawołują do pomocy osobistościom ze świata kultury, celebrytom i innej maści gwiazdkom, które notabene przez cały czas
      Czytaj całość
      świetności swej kupowali drogie "zabawki", apartamenty, itp niedostępne dla Kowalskiego luksusy i zabawiali się w miejscach o nazwach które mało kto słyszał — powinni sami na światło dzienne wyciągnąć potwierdzenia wpłat i się "pochwalić". Polski naród, bądź co bądź w takich (i nie tylko) chwilach potrafi się jednoczyć i okazać współczucie i chęć niesienia pomocy, ale jest jedno "ALE". Potrzebujemy wodzirejów, przywódców, którzy dadzą przykład. Musimy czuć że nie jesteśmy sami, że jest w czymś ruch i zaangażowanie. Nikt nie lubi być wykorzystywany. Każdy z tych "ważnych" tłumaczy że z datkami się nie obnosi itp. A powinni !, żeby społeczeństwo zobaczyło że wśród nich jest solidarność środowiska i są w stanie też sami sobie pomagać. Wtedy może przmkneli by oko i nie bolało by tak społeczeństwa to wszystko co pisałem wyżej, wyparli by może na chwilę ze świadomości to, żekiedy zarabiali to bawili się i korzystali z życia a zapomnieli o że czas świetności się skończy. A teraz co rusz słychać jak to im nagle źle w życiu, bo nie ma na utrzymanie domku w ekskluzywnej miejscowości, apartamentu w drogiej dzielnicy, jachtu, kolekcji samochodów itd. A gdzie podziały się oszczędności, ubezpieczenia, wpływy z inwestycji, emerytury i tantiemy ? Czas spieniężać majątki ! Oczywiście żal człowieka, ale panie i panowie VIP-y pokażcie, że sami to robicie ! Nie będzie to objaw chwalenia się czy obnoszenia ale dobry przykład, zachęta dla innych. Co to jest 700 tyś ? Naprawdę potrzebujący potrafią zebrać 1,5 mln w tydzień. Ludzie nie są głupi, nie próbujcie im tego wmawiać !
      • kokospaniel Zgłoś komentarz
        jak najbardziej zycze Panu Strzeleckiemu powrotu do zdrowia i wspolczuje ale nie rozumiem jednego..."właczyło sie ministerstwo zdrowia"...jeśli zwykły Polak zachowuje to
        Czytaj całość
        ministerstwo tez się właczy czy to tylko dla wybranych ?
        • Quentin Zgłoś komentarz
          Również szkoda mi Pana Strzeleckiego i oczywiście popieram zbiórki ,ale przedmówcy mają rację niech taki "biedak " jak Kawulski powie i pokaże przelew np: " drodzy
          Czytaj całość
          Państwo zbieramy na Andrzeja i ja Kawulski sam dałem 10tyś czy 100tyś" na pewno zachęci to wielu zwykłych biednych i bogatych ludzi .
          • Jarosław Goraczniak Zgłoś komentarz
            Kawulski... Dorzuć się do składki...... Czy my wszyscy musimy dokładać się na celebrytów.?????? Oni się dobrze mają. Skoro taki z ciebie przyjaciel dorzuć swoje 5 groszy. Chyba na tyle
            Czytaj całość
            cię stać, a nie ściągać gotówkę ze społeczeństwa.
            • ggdd Zgłoś komentarz
              OK, Kawulski, skoro taki z Ciebie przyjaciel i aż tak mocno apelujesz, to sprzedaj wszystkie swoje udziały w MMF i dorzuć to do zbiórki. Ja dołączę natychmiast potem - jak dobrze ci,
              Czytaj całość
              Kawulski, pójdzie z tą sprzedażą, to pewnie już niewiele będzie potrzeba.
              • eusebio11 Zgłoś komentarz
                "Zapamiętany nawet przez sprzątaczkę" Widać pan Kawulski nie ma tej umiejętniści co pan Strzelecki, bo sprzątaczki ma za nic.
                • Arsen Lupin Zgłoś komentarz
                  Jak słyszę takie prośby to szlag mnie trafia. Niech Pan Kawulski wyłoży kasę skoro taki przyjaciel. Tysiące ludzi umiera i nikt się na nich nie składa. W czym lepszy od innych jest ten
                  Czytaj całość
                  aktor, którego też oczywiście szkoda? Taki sam człowiek, tylko bardziej znany. A tu tylko składki. To na emeryturę dla jakiegoś aktorzyny bo ma za mała, to na leczenie bo chory i może umrzeć.... Wszyscy umrzemy do k...nędzy.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×