KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mateusz Gamrot podkreślił wagę swojej wygranej. "Minuta i po sprawie"

Mateusz Gamrot idzie jak burza w UFC. Dwa zwycięstwa, trzy bonusy i zachwyty ekspertów. Zwycięstwo nad Jeremym Stephensem smakuje wspaniale, tym bardziej, że weteran UFC szybko musiał uznać wyższość Polaka. "Gamer" wysunął prosty wniosek.
Waldemar Ossowski
Waldemar Ossowski
Mateusz Gamrot Getty Images / Louis Grasse/PxImages/Icon Sportswire / Na zdjęciu: Mateusz Gamrot

Gamrot w rozmowie z reporterem UFC przyznał, że w 100 procentach wykonał to, co zakładał ze sztabem trenerskim. 

- Plan na walkę był dokładnie taki, jaki wykonałem. Chciałem go poddać, bo wszyscy wiedzą, że Jeremy to świetny striker, ma dużą moc w rękach. Mój plan był prosty - obalić i poddać. Minuta i po sprawie - wyznał były mistrz KSW w wadze piórkowej i lekkiej. 

Polak nie obiera łatwej drogi w UFC. Szybko chce udowodnić, że należy do ścisłej czołówki na świecie. Dlatego też mierzy wysoko w kwestii kolejnego rywala. 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Błachowicz jak automat. Widać moc!

- Jestem tutaj by udowodnić, że jestem najlepszym zawodnikiem na świecie. Pochodzę z Polski, nazywam się Mateusz Gamrot i jestem gotowy na każdego z czołowej "15" czy nawet "10" - podkreślił. 

"Gamer" zaznaczył, że wygrana ze Stephensem jasno pokazuje, że jego słowa o byciu w światowej czołówce nie są na wyrost. Polak dał na to świetny przykład, zerkając na listę walk Amerykanina w UFC. 

- Spójrzcie. Jeremy walczył z Yairem Rodriguezem, Zabitem Magomedszaripowem, Gilbertem Melendezem, Frankiem Edgarem, Maxem Hollowayem i innymi zawodnikami z czołówki. Z wszystkimi dotrwał do decyzji sędziów, a ja by wygrać z nim potrzebowałem minuty - powiedział uśmiechnięty Mateusz Gamrot

Zobacz także:
Wyniki porannego ważenia przed KSW 62
Sarara ma nowego rywala!

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×