KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nie żyje Artur "Waluś" Walczak

Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Artur "Waluś" Walczak nie żyje. Tę smutną informację potwierdził nam Jakub Henke, organizator gali PunchDown.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Artur Walczak Instagram / instagram.com/artur_walus_walczak/ / Artur Walczak

Artur "Waluś" Walczak był w stanie krytycznym od momentu, gdy został znokautowany podczas gali PunchDown 5, która 22 października odbyła się we Wrocławiu.

Walczak w półfinale zawodów otrzymał potężny cios od późniejszego zwycięzcy Dawida "Zalesia" Zalewskiego. Po nokaucie szybko zajęli się nim medycy, a potem przewieziony został do szpitala. Tam lekarze musieli usunąć mu krwiaka z mózgu.

Od początku było wiadomo, że ze stanem "Walusia" jest ciężko. Zawodnik przez miesiąc przebywał w śpiączce aż do piątku 26 listopada. Niestety nie udało się go uratować. W tym dniu zmarł mając 46 lata.

- Niestety to prawda - przekazał nam organizator gali Jakub Henke.

Informację o śmierci swojego przyjaciela jako pierwszy w mediach społecznościowych zamieścił też jego przyjaciel Piotr "Bonus BGC" Witczak. "Spoczywaj w pokoju Przyjacielu. Do końca wszyscy wierzyliśmy. Mam nadzieję, że tam będzie Ci lepiej niż tu... Świat się kończy. Będzie mi Cię brakowało Artur" - napisał pod wspólnym zdjęciem.

Artur Walczak pochodził z Gniezna. Sportową karierę rozpoczynał od zawodów strongman - jego największym sukcesem było wicemistrzostwo Polski w parach z 2015 roku.

Potem postawił na sporty walki. Stoczył trzy pojedynki w formule MMA - po raz ostatni w oktagonie można było go zobaczyć podczas gali Fame MMA 2, która odbyła się w 2018 roku. Wtedy pokonał przez nokaut Piotra Czapiewskiego.

W ostatnim czasie przeniósł się z kolei do organizacji PunchDown. Na czym polega rywalizacja w tych zawodach? Zawodnicy stają naprzeciwko siebie i uderzają się otwartą dłonią po twarzach. Kontrowersyjne i niosące ze sobą duże ryzyko utraty zdrowia zawody wzbudzają duże zainteresowanie.

Niestety Artur "Waluś" Walczak poniósł największą cenę.



Wielka gala FEN 37 we Wrocławiu. Oglądaj walki w usłudze WP Pilot
Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×