KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Raikkonen: Brakowało przyczepności

W Scuderii Ferrari nie znajdziemy chyba ani jednej osoby, która nie byłaby rozczarowana osiągniętym wynikiem. Felipe Massa przez większą część wyścigu był drugi, by ostatecznie stanąć na najniższym stopniu podium. Kimi Raikkonen zakończył Grand Prix Niemiec na tej samej pozycji, z której startował.

Robert Chruściński
Robert Chruściński

Brazylijska gwiazda Formuły 1 - Felipe Massa powiedział, że bolid, którym dysponował nie był odpowiednio przygotowany. - To był trudny wyścig. Na samym początku tempo Hamiltona było zabójcze i zrozumiałem, że będzie bardzo ciężko go pokonać. Nie miałem odpowiedniej przyczepności, a w końcowej części wyścigu miałem problemy z hamulcami i nie byłem w stanie wyprzedzić Piqueta, któremu gratuluję pierwszego podium w karierze. Chcemy wiedzieć, dlaczego mieliśmy w ten weekend problemy, aby dorównać rywalom. Na pewno dokonali całkiem spory progres, ale myślę, że my trochę się cofnęliśmy. Nadal jesteśmy pewni siebie. Mamy dość siły i wiedzy, aby wyjść z dołka, co udowodnimy w kolejnych wyścigach - zapowiedział Massa.

Kimi Raikkonen również nie był zachwycony wynikiem, który wywalczył na torze Hockenheim. Fin borykał się z brakiem przyczepności, ale zapowiedział, że wspólnie ze swoim teamem będzie starał się naprawić wszystkie błędy. - To na pewno nie był taki wyścig, jakiego oczekiwaliśmy. Przez cały weekend mieliśmy problemy i chcemy zrozumieć, co poszło źle. Zazwyczaj mamy doskonale tempo, ale teraz było inaczej. Przez prawie cały wyścig dokuczał mi brak przyczepności. Dopiero w końcówce sytuacja się poprawiła, ale było za późno. Przed nami testy w Jerez, gdzie będziemy chcieli poprawić bolid, aby w Budapeszcie być w lepszej formie. To z pewnością nie kryzys, ale musimy uważnie sprawdzić bolid, aby wiedzieć, w którym kierunku dalej się rozwijać - powiedział aktualny Mistrz Świata.

Szef Ferrari, Stefano Domenicali nie ukrywa, że tym razem jego ekipie brakowało tempa. - To nie był dobry dzień i nikt nie będzie temu zaprzeczał. Nasi rywale byli lepsi od nas, a naszym zadaniem jest znalezienie przyczyny słabszego występu, lecz z drugiej strony nie możemy wpadać w paranoję. Dopiero pierwszy raz w tym sezonie nie mieliśmy takiego tempa, jak oczekiwaliśmy. Borykamy się z brakiem przyczepności, a na dodatek w bolidzie Felipe źle działały hamulce. Patrząc z perspektywy całego wyścigu sądzę, że dokonaliśmy dobrego wyboru strategii, ale kiedy twoje tempo jest złe, trudno osiągnąć dobry wynik. Musimy dobrze przepracować nadchodzące dni i wrócić do odpowiedniej formy - uważa Włoch.

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
autosport.com
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×