WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Ślad po igle na ręce rosyjskiego piłkarza. To zdjęcie wywołało potężne kontrowersje

Mołdawskie media uznały, że to dowód na doping w zespole Stanisława Czerczesowa, szef amerykańskiej agencji antydopingowej dodał, iż Moskwa właśnie w ten sposób śmieje się z całego świata.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Getty Images / Ślad po igle na lewej ręce Artioma Dziuby wywołał spore kontrowersje po meczu Rosja-Hiszpania podczas MŚ 2018

Artiom Dziuba po niespodziewanej wygranej Rosji z Hiszpanią w 1/8 finału mistrzostw świata znalazł się w centrum zainteresowania. I to nie dlatego, że dał "Sbornej" wyrównanie (strzałem z rzutu karnego) w regulaminowym czasie gry i tym samym umożliwił rozegranie dogrywki, a potem zwycięskiej serii rzutów karnych. Stał się "bohaterem" przekazów medialnych w różnych częściach świata przez pewien szczegół na jego lewej ręce.

Przeglądając zdjęcia z tego meczu nie jest trudno zauważyć, że Dziuba ma ślad po igle. Biorąc pod uwagę wydarzenia z ostatnich lat (dyskwalifikacje rosyjskich sportowców igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata w różnych dyscyplinach - wszystko spowodowane aferą dopingową), nie może dziwić, że w przestrzeni publicznej pojawiło się błyskawicznie pytanie: czy rosyjscy piłkarze stosują niedozwolone środki?

Zobaczcie sami.

Mołdawia zareagowała jako pierwsza

Pierwsi larum podnieśli dziennikarze z Mołdawii. Na linii Mołdawia-Rosja iskrzy od lat: i nie chodzi o rywalizację sportową a sprawy polityczne (Rosja stara się w zarodku ucinać europejskie dążenia Mołdawii). Atmosfera jest gęsta, a dziennikarze obu krajów wykorzystują każdą okazję do wbicia szpili rywalowi. Nie inaczej było teraz.

"Doping", "narkotyki", "skandal" - pisali Mołdawianie. Sprawa zrobiła się tak poważna, że oficjalnie głos zabrał lekarz rosyjskiej kadry, Eduard Bezugłow. - Aby kontrolować stan piłkarzy, musimy mieć wgląd do różnych parametrów hematologicznych - wyjaśnił. - Dlatego regularnie pobieramy zawodnikom krew, nie tylko z palca, ale również z żył. To są standardowe procedury, które zapobiegają kontuzjom, przemęczeniu i obniżenia formy fizycznej.

ZOBACZ WIDEO Reprezentanci Polski żegnają selekcjonera. "Czy to szczere? Nie wiemy, co stało się w Rosji"

Wyjaśnienie dość logiczne, które powinno zamknąć sprawę. Nie zamknęło. Oliwy do ognia dolał szef amerykańskiej agencji antydopingowej, Travis Trygar. Na łamach US Today powiedział: - To jest farsa. Wiemy na pewno, że rząd Rosji po otrzymaniu prawa do organizacji igrzysk olimpijskich w Soczi, w 2014 roku, podjął decyzję o stosowaniu dopingu i przy okazji fałszowaniu wyników badań u swoich sportowców. Wszystko po to, aby zdobyć jak największą liczbę medali, co miało spowodować wzrost dumy narodowej u mieszkańców tego kraju. To, co powiedziałem, jest niezaprzeczalne i udowodnione.

To nie koniec słownej tyrady Trygara. - Teraz Rosja znów jest gospodarzem kolejnej wielkiej imprezy sportowej. Oni znów zrobią wszystko, aby osiągnąć sukces, stosując niedozwolone chwyty. Jeżeli uwierzymy, że Rosjanie nie stosują dopingu podczas MŚ, to będziemy głupcami. Oni po prostu śmieją się nam za plecami - dodał.

Rosja ma problem z dopingiem

Wypowiedź Trygara została zauważona w mediach rosyjskich. - To człowiek, który nas atakuje od pewnego czasu, zażądał nawet od FIFA totalnej kontroli dopingowej w rosyjskim futbolu - można przeczytać.

- Jego słowa są pragnieniem, aby znaleźć skandal dopingowy tam, gdzie go nie ma - napisał dziennikarz Witalij Tagore w portalu wek.ru.

Trygar swoje wątpliwości opiera na dopingowej aferze w rosyjskim sporcie, która ujrzała światło dzienne dzięki byłemu szefowie moskiewskiego laboratorium, w którym były badane próbki pobierane u rosyjskich sportowców. Grigorij Rodczenkow uciekł z Rosji i powiedział światu o procederze stosowania dopingu u rosyjskich sportowców, na niewyobrażalną skalę.

Czarę goryczy przelał raport Richarda McLarena ze Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), który obnażył oszustwa dopingowe Rosjan. Zdaniem prawnika w programie tuszowania dopingu w Rosji uczestniczyło ministerstwo sportu, komisja antydopingowa i służby specjalne. W latach 2011-2015 z tego programu skorzystało ponad 1000 sportowców z 30 różnych dyscyplin. Raport McLarena przyczynił się do tego, że zawodników zza naszej wschodniej granicy nie było podczas ostatnich IO: ani w Rio de Janeiro (2016), ani w Pjongczangu (2018).

Rodczenkow twierdzi, że afera dopingowa dotyczy również piłkarzy reprezentacji Rosji. - W tej dyscyplinie też był problem z niedozwolonymi środkami - powiedział.

Smaczku dodaje fakt, że dziennikarze niemieckiej stacji telewizyjnej ARD dotarli do informacji, że WADA skonfiskowała w laboratorium w Moskwie 155 próbek pobranych u rosyjskich piłkarzy. Próbki zostały przekazane do FIFA i… Słuch o nich zaginął. Niemieccy dziennikarze wystosowali przed trwającym mundialem zapytanie do międzynarodowej federacji piłkarskiej w tej sprawie. Odpowiedzi się nie doczekali.

Jedynie - przy innej okazji - przyciskany do muru szef FIFA, Gianni Infantino, rzucił: - Gdybyśmy mieli poważne problemy z dopingiem w tej dyscyplinie, to już teraz wiedzielibyśmy o nim w Rosji czy innym kraju.

Piłkarze Czerczesowa mają niespożyte siły

Eksperci obserwujący mundial zwracają uwagę, że w pierwszych dwóch meczach (z Arabią Saudyjską i Egiptem) Rosjanie zabiegali rywali. 118 km i 115 km - to łączny dystans, jaki przebiegli wszyscy zawodnicy Stanisława Czerczesowa w tych spotkaniach. Dla porównania, podopieczni Adama Nawałki w meczu z Senegalem przebiegli 109,4 km, co było bardzo wysokim - czwartym - wynikiem w pierwszej kolejce spotkań. Podczas pamiętnego i jakże emocjonującego spotkania Portugalia-Hiszpania (3:3) Cristiano Ronaldo i spółka pokonali "zaledwie" 102,6 km, a Hiszpanie - 104,5 km.

- Imponujący wynik rosyjskich piłkarzy wywołuje podejrzenia- zwrócił uwagę "The Telegraph". - Zwłaszcza gdy pomyślimy, ile za uszami ma Moskwa i jej metody w oszukiwaniu świata sportu.

- Bzdura, to zasługa Czerczesowa, który wyciskał ze swoich piłkarzy siódme poty podczas obozów przygotowawczych przed mundialem - piszą rosyjskie media.

W podobnym tonie wypowiada się Arkadiusz Malarz, który miał okazję pracować z obecnym selekcjonerem reprezentacji Rosji, kiedy ten pracował w Legii Warszawa. - Miałem wielu trenerów, ale żaden nie dawał zawodnikom tak w kość jak pan Stanisław. Ale potem były tego efekty. Tak jak teraz Rosja, Legia mogła zamęczyć, zabiegać każdego rywala - powiedział Malarz w rozmowie z "Super Expressem".

Przeczytaj inne artykuły tego autora >>

Czy piłkarze reprezentacji Rosji są zamieszani w aferę dopingową?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
US Today, wek.ru, "Super Express", media mołdawskie I rosyjskie

Komentarze (42):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grzegorz Jurewicz 0
    Az przyszla solidarnosc i zydy .
    Robert Podleśny Naród rosyjski nigdy, nigdy nie był antypolski. Rosja uratowała przygarniając do siebie i dając im równe prawa wiele małych narodów. Np. car gruziński prosił cara rosyjskiego o przyłączenie Gruzji do Imperium aby Turcy nie wyrżnęli Gruzinów tak jak potem Ormian (jedno z większych ludobójstw w historii). Chmielnicki prosił uniżenie cara rosyjskiego o przyłączenie Ukrainy do Rosji aby ją ratować od Tatarów i Polaków. Rosja walczyła z Turcja (kilkanaście wojen) ratując przy tym biologicznie wiele małych kaukaskich narodów i ratując Europę Zachodnia od inwazji Islamu (nasz Sobieski raz, ale tez uratował). W carskiej Rosji i w ZSRR te małe narody nie wyginęły, a ich podstawa biologiczna znacząco wzrosła, wielu narodom na Syberii i Azji Środkowej Rosjanie stworzyli alfabet i piśmiennictwo, wspomagali ich tradycje. W czasie najgorszej sytuacji na frontach w II WŚ, Stalin wydał dekret aby nie brać do wojska mężczyzn z tych małych narodów aby nie wyginęły biologicznie. W Rosji rządzili i Gruzini i Ukraińcy; Polacy - Czartoryski, Rokossowski, Dzierżyński zajmowali najwyższe funkcje. Rosjanie to naród, który na przestrzeni swojej historii, nauczył się z innymi żyć po ludzku; doceniać i szanować inne narody W ZSSR słabe cywilizacyjnie kulturowo i przemysłowo azjatyckie narody: Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Kazachowie mieli swoje wielkie republiki, które będąc w wielkim organizmie gospodarczym rozkwitały cywilizacyjnie i przemysłowo; dziś upadają. Gdy w latach 80-tych Breżniew był z wizytą w Polsce, w swoim przemówieniu powiedział: ‘naród radziecki, jest dumny z przyjaźni z polskim narodem – narodem 1000-letniej historii..”. Tak nie powiedział i nie powie żaden Zachodni przywódca. Projekt rozbioru Polski narodził się po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej w 1768 w głowie kanclerza austriackiego Kaunitza. Rozbiorów Polski dokonali nie Rosjanie a trzech niemieckich monarchów: król Prus Fryderyk II, cesarzowa Austrii Maria Teresa i Niemka ze Szczecina Zofia Anhalt-Zerbst (Katarzyna II, która nie umiała słowa po rosyjsku). To żywioł niemiecki, nie Rosjanie, zniszczył wtedy Polskę. Teraz też.W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu) aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali (Kraków, Wielkopolska, Lwów i in. osrodki), byliśmy dla nich untermensch’e (podludzie); podobnie robili banderowcy. Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach. "W związku z sukcesami wojsk sowieckich konieczne jest przyspieszenie likwidacji Polaków, muszą zostać całkowicie zgładzeni, ich wioski spalone (…) ludność polską należy zniszczyć.”(Roman Szuchewycz, Dowódca UPA, rozkaz z 1944 r.). Żaden Zachód i żadna AK by Nas nie obroniła (ilu Polaków oni uratowali, np. na tymże Wołyniu ? a rzezie trwały 2 lata). W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy bronili go nie Niemcy ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) "Charlemagne". Od Churchilla Anders usłyszał tylko: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni.” Na paradzie zwycięstwa w Londynie, maszerowali Ghurkowie z Nepalu i wielbłądy a ani jednego Polaka nie zaprosili. Paradą zwycięstwa w Moskwie dowodził 100 % Polak urodzony w Warszawie K. Rokossowski i brały w niej udział jednostki polskie. Amerykanie mając lotnictwo strategiczne dalekiego zasiegu (bombardowali pola naftowe w Ploeszti w Rumunii) mogli zbombardować tory dojazdowe i infrastrukturę Oświęcimia (wiedzieli doskonale o rozgrywającej się tam tragedii). Nie zrobili tego bojąc się o zniszczenia bo obok była duża fabryka chemiczna IG Farben (obecnie Zakłady Chemiczne Oświęcim), w której największe udziały miał amerykański Standard Oil (są o tym materiały w bibliotekach amerykańskich uniwersytetów). Po II wojnie, tylko dzięki Rosji uzyskaliśmy b. dobre granice bez mniejszości narodowych (to olbrzymia zaleta dla państwa) z olbrzymią linią brzegową; przez 45 lat sprzedawali nam ropę i gaz po b. preferencyjnych cenach, mogliśmy odbudować kraj i stworzyć kilka gałęzi polskiego przemysłu (tysiące nowych, polskich zakładów przemysłowych, jako podstawa bytu narodowego), biologicznie przybyło nas kilkanaście milionów. Było to odrodzenie nacji, nie eksterminacja. Nie, Niemcy nie pomogą Nam drugiej Nowej Huty zbudować, co najwyżej drogę dojazdową do jakiegoś zakładu polskiego jak go wcześniej wykupią. W Ameryce z wielkich milionowych plemion Indian, zostało dziś kilku, których w cyrku pokazują, albo siedzą w rezerwatach po kilkaset szt. Rozpili i wystrzelali te dzielne plemiona Indiańskie, a potem Hollywood robił o tym jeszcze filmy, żeby jeszcze na ich tragedii kasy dorobić. Ameryka ma w swojej historii (nowożytnej historii) kilkaset lat niewolnictwa murzynów i ich strasznego wyzysku, a jeszcze w 60-tych latach panowała tam usankcjonowana segregacja rasowa. USA, Kanada i Ukraina nie podpisały niedawną (sprzed kilku miesięcy) ustawę antyfaszystowską zgłoszoną w ONZ. Członkowie SS (von Braun i inni) zamiast być osądzeni tworzyli amerykański program rakietowy. Kilka lat temu USA wyciągnęły na forum polityki europejskiej i finansują najbardziej bestialską i nieludzką formę faszyzmu - banderyzm, nie licząc się zupełnie z odczuciami i historią innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej: Polaków, Rosjan, Czechów, Słowaków, Białorusinów, dla których ta ideologia jednoznacznie jest związaną z ludobójstwem i eksterminacją w czystej postaci. To nie Rosja przez wieki pchała się na Zachód, to Zachód zawsze chciał podbić i zniszczyć Rosję. Wielonarodowe armie Napoleona i Hitlera szły na Moskwę. To nie sam Hitler i Niemcy szli na Rosję, to szła cala Europa; były w tej armii dywizje rumuńskie, węgierskie, włoskie byli esesmani Francuzi, Hiszpanie, nawet Szwedzi; jedynie Serbowie, Grecy i Polacy (Rosjanie o tym pamiętają) nie mieli swoich jednostek w armii Hitlera. I to nie była wojna o terytorium tylko, to była wojna aby zniszczyć całkowicie ten dzielny naród i jego państwo. Nie udało im się to. I teraz tez się nie uda. Co daj Boże.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • szakal_kp 0
    17 września 1939r. może napisz coś o tym jak Rosjanie nam pomogli ? Jak się rozliczyli, rozumiem że odszkodowania wypłacili ?
    Robert Podleśny Naród rosyjski nigdy, nigdy nie był antypolski. Rosja uratowała przygarniając do siebie i dając im równe prawa wiele małych narodów. Np. car gruziński prosił cara rosyjskiego o przyłączenie Gruzji do Imperium aby Turcy nie wyrżnęli Gruzinów tak jak potem Ormian (jedno z większych ludobójstw w historii). Chmielnicki prosił uniżenie cara rosyjskiego o przyłączenie Ukrainy do Rosji aby ją ratować od Tatarów i Polaków. Rosja walczyła z Turcja (kilkanaście wojen) ratując przy tym biologicznie wiele małych kaukaskich narodów i ratując Europę Zachodnia od inwazji Islamu (nasz Sobieski raz, ale tez uratował). W carskiej Rosji i w ZSRR te małe narody nie wyginęły, a ich podstawa biologiczna znacząco wzrosła, wielu narodom na Syberii i Azji Środkowej Rosjanie stworzyli alfabet i piśmiennictwo, wspomagali ich tradycje. W czasie najgorszej sytuacji na frontach w II WŚ, Stalin wydał dekret aby nie brać do wojska mężczyzn z tych małych narodów aby nie wyginęły biologicznie. W Rosji rządzili i Gruzini i Ukraińcy; Polacy - Czartoryski, Rokossowski, Dzierżyński zajmowali najwyższe funkcje. Rosjanie to naród, który na przestrzeni swojej historii, nauczył się z innymi żyć po ludzku; doceniać i szanować inne narody W ZSSR słabe cywilizacyjnie kulturowo i przemysłowo azjatyckie narody: Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Kazachowie mieli swoje wielkie republiki, które będąc w wielkim organizmie gospodarczym rozkwitały cywilizacyjnie i przemysłowo; dziś upadają. Gdy w latach 80-tych Breżniew był z wizytą w Polsce, w swoim przemówieniu powiedział: ‘naród radziecki, jest dumny z przyjaźni z polskim narodem – narodem 1000-letniej historii..”. Tak nie powiedział i nie powie żaden Zachodni przywódca. Projekt rozbioru Polski narodził się po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej w 1768 w głowie kanclerza austriackiego Kaunitza. Rozbiorów Polski dokonali nie Rosjanie a trzech niemieckich monarchów: król Prus Fryderyk II, cesarzowa Austrii Maria Teresa i Niemka ze Szczecina Zofia Anhalt-Zerbst (Katarzyna II, która nie umiała słowa po rosyjsku). To żywioł niemiecki, nie Rosjanie, zniszczył wtedy Polskę. Teraz też.W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu) aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali (Kraków, Wielkopolska, Lwów i in. osrodki), byliśmy dla nich untermensch’e (podludzie); podobnie robili banderowcy. Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach. "W związku z sukcesami wojsk sowieckich konieczne jest przyspieszenie likwidacji Polaków, muszą zostać całkowicie zgładzeni, ich wioski spalone (…) ludność polską należy zniszczyć.”(Roman Szuchewycz, Dowódca UPA, rozkaz z 1944 r.). Żaden Zachód i żadna AK by Nas nie obroniła (ilu Polaków oni uratowali, np. na tymże Wołyniu ? a rzezie trwały 2 lata). W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy bronili go nie Niemcy ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) "Charlemagne". Od Churchilla Anders usłyszał tylko: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni.” Na paradzie zwycięstwa w Londynie, maszerowali Ghurkowie z Nepalu i wielbłądy a ani jednego Polaka nie zaprosili. Paradą zwycięstwa w Moskwie dowodził 100 % Polak urodzony w Warszawie K. Rokossowski i brały w niej udział jednostki polskie. Amerykanie mając lotnictwo strategiczne dalekiego zasiegu (bombardowali pola naftowe w Ploeszti w Rumunii) mogli zbombardować tory dojazdowe i infrastrukturę Oświęcimia (wiedzieli doskonale o rozgrywającej się tam tragedii). Nie zrobili tego bojąc się o zniszczenia bo obok była duża fabryka chemiczna IG Farben (obecnie Zakłady Chemiczne Oświęcim), w której największe udziały miał amerykański Standard Oil (są o tym materiały w bibliotekach amerykańskich uniwersytetów). Po II wojnie, tylko dzięki Rosji uzyskaliśmy b. dobre granice bez mniejszości narodowych (to olbrzymia zaleta dla państwa) z olbrzymią linią brzegową; przez 45 lat sprzedawali nam ropę i gaz po b. preferencyjnych cenach, mogliśmy odbudować kraj i stworzyć kilka gałęzi polskiego przemysłu (tysiące nowych, polskich zakładów przemysłowych, jako podstawa bytu narodowego), biologicznie przybyło nas kilkanaście milionów. Było to odrodzenie nacji, nie eksterminacja. Nie, Niemcy nie pomogą Nam drugiej Nowej Huty zbudować, co najwyżej drogę dojazdową do jakiegoś zakładu polskiego jak go wcześniej wykupią. W Ameryce z wielkich milionowych plemion Indian, zostało dziś kilku, których w cyrku pokazują, albo siedzą w rezerwatach po kilkaset szt. Rozpili i wystrzelali te dzielne plemiona Indiańskie, a potem Hollywood robił o tym jeszcze filmy, żeby jeszcze na ich tragedii kasy dorobić. Ameryka ma w swojej historii (nowożytnej historii) kilkaset lat niewolnictwa murzynów i ich strasznego wyzysku, a jeszcze w 60-tych latach panowała tam usankcjonowana segregacja rasowa. USA, Kanada i Ukraina nie podpisały niedawną (sprzed kilku miesięcy) ustawę antyfaszystowską zgłoszoną w ONZ. Członkowie SS (von Braun i inni) zamiast być osądzeni tworzyli amerykański program rakietowy. Kilka lat temu USA wyciągnęły na forum polityki europejskiej i finansują najbardziej bestialską i nieludzką formę faszyzmu - banderyzm, nie licząc się zupełnie z odczuciami i historią innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej: Polaków, Rosjan, Czechów, Słowaków, Białorusinów, dla których ta ideologia jednoznacznie jest związaną z ludobójstwem i eksterminacją w czystej postaci. To nie Rosja przez wieki pchała się na Zachód, to Zachód zawsze chciał podbić i zniszczyć Rosję. Wielonarodowe armie Napoleona i Hitlera szły na Moskwę. To nie sam Hitler i Niemcy szli na Rosję, to szła cala Europa; były w tej armii dywizje rumuńskie, węgierskie, włoskie byli esesmani Francuzi, Hiszpanie, nawet Szwedzi; jedynie Serbowie, Grecy i Polacy (Rosjanie o tym pamiętają) nie mieli swoich jednostek w armii Hitlera. I to nie była wojna o terytorium tylko, to była wojna aby zniszczyć całkowicie ten dzielny naród i jego państwo. Nie udało im się to. I teraz tez się nie uda. Co daj Boże.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • speedman 0
    A ty się chłopie tak nie podniecaj.
    Robert Podleśny Naród rosyjski nigdy, nigdy nie był antypolski. Rosja uratowała przygarniając do siebie i dając im równe prawa wiele małych narodów. Np. car gruziński prosił cara rosyjskiego o przyłączenie Gruzji do Imperium aby Turcy nie wyrżnęli Gruzinów tak jak potem Ormian (jedno z większych ludobójstw w historii). Chmielnicki prosił uniżenie cara rosyjskiego o przyłączenie Ukrainy do Rosji aby ją ratować od Tatarów i Polaków. Rosja walczyła z Turcja (kilkanaście wojen) ratując przy tym biologicznie wiele małych kaukaskich narodów i ratując Europę Zachodnia od inwazji Islamu (nasz Sobieski raz, ale tez uratował). W carskiej Rosji i w ZSRR te małe narody nie wyginęły, a ich podstawa biologiczna znacząco wzrosła, wielu narodom na Syberii i Azji Środkowej Rosjanie stworzyli alfabet i piśmiennictwo, wspomagali ich tradycje. W czasie najgorszej sytuacji na frontach w II WŚ, Stalin wydał dekret aby nie brać do wojska mężczyzn z tych małych narodów aby nie wyginęły biologicznie. W Rosji rządzili i Gruzini i Ukraińcy; Polacy - Czartoryski, Rokossowski, Dzierżyński zajmowali najwyższe funkcje. Rosjanie to naród, który na przestrzeni swojej historii, nauczył się z innymi żyć po ludzku; doceniać i szanować inne narody W ZSSR słabe cywilizacyjnie kulturowo i przemysłowo azjatyckie narody: Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Kazachowie mieli swoje wielkie republiki, które będąc w wielkim organizmie gospodarczym rozkwitały cywilizacyjnie i przemysłowo; dziś upadają. Gdy w latach 80-tych Breżniew był z wizytą w Polsce, w swoim przemówieniu powiedział: ‘naród radziecki, jest dumny z przyjaźni z polskim narodem – narodem 1000-letniej historii..”. Tak nie powiedział i nie powie żaden Zachodni przywódca. Projekt rozbioru Polski narodził się po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej w 1768 w głowie kanclerza austriackiego Kaunitza. Rozbiorów Polski dokonali nie Rosjanie a trzech niemieckich monarchów: król Prus Fryderyk II, cesarzowa Austrii Maria Teresa i Niemka ze Szczecina Zofia Anhalt-Zerbst (Katarzyna II, która nie umiała słowa po rosyjsku). To żywioł niemiecki, nie Rosjanie, zniszczył wtedy Polskę. Teraz też.W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu) aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali (Kraków, Wielkopolska, Lwów i in. osrodki), byliśmy dla nich untermensch’e (podludzie); podobnie robili banderowcy. Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach. "W związku z sukcesami wojsk sowieckich konieczne jest przyspieszenie likwidacji Polaków, muszą zostać całkowicie zgładzeni, ich wioski spalone (…) ludność polską należy zniszczyć.”(Roman Szuchewycz, Dowódca UPA, rozkaz z 1944 r.). Żaden Zachód i żadna AK by Nas nie obroniła (ilu Polaków oni uratowali, np. na tymże Wołyniu ? a rzezie trwały 2 lata). W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy bronili go nie Niemcy ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) "Charlemagne". Od Churchilla Anders usłyszał tylko: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni.” Na paradzie zwycięstwa w Londynie, maszerowali Ghurkowie z Nepalu i wielbłądy a ani jednego Polaka nie zaprosili. Paradą zwycięstwa w Moskwie dowodził 100 % Polak urodzony w Warszawie K. Rokossowski i brały w niej udział jednostki polskie. Amerykanie mając lotnictwo strategiczne dalekiego zasiegu (bombardowali pola naftowe w Ploeszti w Rumunii) mogli zbombardować tory dojazdowe i infrastrukturę Oświęcimia (wiedzieli doskonale o rozgrywającej się tam tragedii). Nie zrobili tego bojąc się o zniszczenia bo obok była duża fabryka chemiczna IG Farben (obecnie Zakłady Chemiczne Oświęcim), w której największe udziały miał amerykański Standard Oil (są o tym materiały w bibliotekach amerykańskich uniwersytetów). Po II wojnie, tylko dzięki Rosji uzyskaliśmy b. dobre granice bez mniejszości narodowych (to olbrzymia zaleta dla państwa) z olbrzymią linią brzegową; przez 45 lat sprzedawali nam ropę i gaz po b. preferencyjnych cenach, mogliśmy odbudować kraj i stworzyć kilka gałęzi polskiego przemysłu (tysiące nowych, polskich zakładów przemysłowych, jako podstawa bytu narodowego), biologicznie przybyło nas kilkanaście milionów. Było to odrodzenie nacji, nie eksterminacja. Nie, Niemcy nie pomogą Nam drugiej Nowej Huty zbudować, co najwyżej drogę dojazdową do jakiegoś zakładu polskiego jak go wcześniej wykupią. W Ameryce z wielkich milionowych plemion Indian, zostało dziś kilku, których w cyrku pokazują, albo siedzą w rezerwatach po kilkaset szt. Rozpili i wystrzelali te dzielne plemiona Indiańskie, a potem Hollywood robił o tym jeszcze filmy, żeby jeszcze na ich tragedii kasy dorobić. Ameryka ma w swojej historii (nowożytnej historii) kilkaset lat niewolnictwa murzynów i ich strasznego wyzysku, a jeszcze w 60-tych latach panowała tam usankcjonowana segregacja rasowa. USA, Kanada i Ukraina nie podpisały niedawną (sprzed kilku miesięcy) ustawę antyfaszystowską zgłoszoną w ONZ. Członkowie SS (von Braun i inni) zamiast być osądzeni tworzyli amerykański program rakietowy. Kilka lat temu USA wyciągnęły na forum polityki europejskiej i finansują najbardziej bestialską i nieludzką formę faszyzmu - banderyzm, nie licząc się zupełnie z odczuciami i historią innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej: Polaków, Rosjan, Czechów, Słowaków, Białorusinów, dla których ta ideologia jednoznacznie jest związaną z ludobójstwem i eksterminacją w czystej postaci. To nie Rosja przez wieki pchała się na Zachód, to Zachód zawsze chciał podbić i zniszczyć Rosję. Wielonarodowe armie Napoleona i Hitlera szły na Moskwę. To nie sam Hitler i Niemcy szli na Rosję, to szła cala Europa; były w tej armii dywizje rumuńskie, węgierskie, włoskie byli esesmani Francuzi, Hiszpanie, nawet Szwedzi; jedynie Serbowie, Grecy i Polacy (Rosjanie o tym pamiętają) nie mieli swoich jednostek w armii Hitlera. I to nie była wojna o terytorium tylko, to była wojna aby zniszczyć całkowicie ten dzielny naród i jego państwo. Nie udało im się to. I teraz tez się nie uda. Co daj Boże.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (39)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Pokaż więcej komentarzy (42)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×