WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Zobacz drużynę
  • Zobacz drużynę
  • Grupa A
  • Grupa B
  • Grupa C
  • Grupa D
  • Grupa E
  • Grupa F
  • Grupa G
  • Grupa H

Mundial 2018. Michał Listkiewicz: Nasza młodzież jest rozleniwiona

Reprezentacja Francji wywalczyła mistrzostwo świata, pokonując w finale Chorwację. Michał Listkiewicz uważa, ze drużyna z Bałkanów też może czuć się wygraną, a polskiej młodzieży trochę brakuje do ich mentalności.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
Newspix / Michał Chwieduk / Na zdjęciu: Michał Listkiewicz

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Przed startem mundialu Michał Listkiewicz nie typował zwycięstwa Francji, jednak były prezes PZPN uważa, że to wygrana w pełni zasłużona. - Świetna praca Deschampa, kiedyś świetnego piłkarza, teraz trenera, charyzma i zaufanie. Wynalazł najlepszą taktykę, połączył rutynę z młodością. Myślę, że to nie jest jednorazowy wyskok, Francuzi będą dominować w najbliższych latach - ocenił w rozmowie w RMF FM. 

- Francuzi się rozkręcali i do końca nie grali piłki atrakcyjnej. Człowiek podświadomie życzy sukcesów tym, którzy grają pięknie - dodał.
Zachwycony był za to postawą Chorwacji, która przegrała w finale 2:4, ale pokazała ogromne serce do gry. - Moim zdaniem to jest wielki zwycięzca turnieju. Formalnie wygrała Francja, ale od strony moralnej Chorwacja, która pokazała, że niemożliwe jest możliwe. Mały kraj, wywalczył sukces, którego nikt się nie spodziewał. Przegrana jest paradoksalnie wygraną - podkreślił.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Deschamps zapanował nad kadrą. "Francuzi często mieli problem z przerośniętym ego"


Na czym polega fenomen ekip z Bałkanów? - Chorwaci mają sport we krwi, u nich już w przedszkolu, w domu rodzinnym, uprawianie sportu jest częścią życia. To jest fenomen, oni są dobrzy we wszystkim za co się wezmą. Sport jest tym, co ich pociąga - wyjaśnił. 

Zbigniew Boniek powiedział, że Chorwaci mają po prostu "to coś". - Zadecydowały cechy charakteru wyniesione z domu rodzinnego, z kilku pokoleń, które cechują Chorwatów. My mamy materiał ludzki, tylko nasza młodzież jest rozleniwiona, jest przyzwyczajona do wygodnictwa. Rodzice przywożą i odwożą, kupują najlepszy sprzęt, wtrącają się do pracy trenerów. Dobrobyt nie jest największym czynnikiem postępu - podsumował Listkiewicz. - Infrastruktura piłkarska w Chorwacji jest o wiele gorsza niż u nas. Mamy ośrodki treningowe, do Polski przyjeżdżają czołowe kluby europejskie na obozy letnie, są orliki, gminy mają ambicje budowania boisk - dodał. 

- Zadbajmy o to, by piłka sprawiała radość. Dzieci za bardzo zwracają uwagę na punkty, wygrywanie ligi. Kiedyś frajdą była gra na skwerach w każdej wolnej chwili. Teraz zanikła spontaniczność - zakończył.




Czy zgadzasz się z opinią Michała Listkiewicza na temat polskiej młodzieży?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
RMF

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kubarojo 0
    Po pierwsze nigdzie nie broniłem Listkiewicza. Doskonale wiem ile za uszami ma Listkiewicz, ale napisałem - zgodnie z prawdą - że sam Listkiewicz nie jest odpowiedzialny za wszystkie lokalne układy i układziki, które zrujnowały naszą piłkę. To jest dokładnie tak jak w polityce - ryba psuje się od głowy, ale to nie tylko głowa jest winna rozkładu, bo reszta po prostu z ochotą naśladuje tę głowę, sama z własnej chciwości, to dlatego często się mówi, że mamy taki sejm, jacy sami jesteśmy, wybieramy ich często na swoje podobieństwo, a większość przeciętniaków - czy ta gorzka prawda się podoba czy nie - jest leniwa i chciwa, tak jak politycy. Zobacz jak się łatwo korumpuje samorządowców - wystarczy że im Pisiory - czy wszyscy inni, bo doskonale wiem, że to nie ważne jaka to partia, w każdej się korumpuje ludzi - obiecają posadki państwowe i ludzie już zapominają o moralności i przyzwoitości. Tak samo z piłką. Listkiewicz nie jezdził po Polsce i nie korumpował sam wszystkiego, tylko ludzie w różnych ukladach, tacy powiatowi Listkiewicze byli wszędzie i sami się tez korumpowali, bo taka jest niestety natura ludzka. A poza tym, czy zawinił czy nie, to nie ma nic do tego co powiedział tu, bo powiedział prawdę. I o to mi chodziło. To ty mi wykładasz w usta rzeczy, których nie powiedziałem. I oceniasz starsznie czarno -biało, świat nigdy nie jest czarno-biały. Po pierwsze nigdzie nie twierdziłem, że to jedyna przyczyna stanu naszej piłki - lenistwo młodzieży. Oczywiście że są jeszcze inne, natomiast za to ty napisałeś bzdurę. Tak, oczywiście że jak dziecko nie chce uprawiać konkretnej dyscypliny sportu to nie będzie z tego dziecka zawodnika, ale żeby dziecko ZECHCIAŁO uprawiać jakikolwiek sport, to musi być jak najwcześniej do tego sportu zachęcane, czy miec możliwość w ogóle spróbowania uprawiania sportu, zaczynać najlepiej kilka i potem jak jest starsze i bardziej świadome - to sobie wybiera dyscyplinę. A żeby to zrobić to oczywiście - potrzebne są warunki i sprzęt i przecież sam napisałem w poprzednim komentarzu o tym, ale potrzebna jest też motywacja, a nie wycofywanie się po najmniejszej linii oporu, czyli lenistwo. Więc dokładnie napisałem prawdę - lenistwo dzieci polskich do uprawiania jakiegokolwiek sportu widoczne jest bardzo wcześnie i zapytaj o to jakiegokolwiek nauczyciela wf, a od jakiejkolwiek chęci do ruszania się- zależy czy dziecko zechce w ogóle jakikolwiek sport uprawiać. Więc tak, lenistwo jest JEDNĄ z wielu przyczyn, dla których potem w Polsce nie ma nawet dzieci które lubią jakiś sport, bo jak mogą lubić jeżeli nawet nie chcą próbować. I jeszcze raz - nie mówię o wszystkich, ale na tle liczby naszych dzieci, młodzieży, tylko niewielkiej grupce się naprawdę chce. I to z tej grupy potem wychodzą tacy Lewandowscy - tak, Lewy wyjechał do szkółki na Zachodzie, ale najpierw sam musiał coś pokazać - talent i CHĘĆ do ciężkiej pracy, bo inaczej do żadnej szkółki by go nie wzięli. Dają szansę tym, z których widzą że coś będzie. A nie leniom.

    Co do Ronaldo, to znowu - uprościłeś to co napisałem. Nigdzie nie stwierdziłem, że Ronaldo wszedł na tak wysoki poziom, bo miał ojca pijaka czy TYLKO dlatego, nigdzie to nie padło. Napisałem, że to się przyczynia do silnej motywacji i siły woli, która tak - jest kluczowa dla osiągnięcia sukcesu i to nie tylko w sporcie. Zapytaj jakiegokolwiek psychologa sportu - a dziś psychologia sportu jest podstawą, ja akurat pracuje w sporcie (nie w piłce, w tenisie) i wiem. Mentalność jest bardzo ważna, to głową się wygrywa tak naprawdę, a każdy psycholog ci powie, że psychiki nic nie wzmacnia tak, jak cięzkie przejścia w dzieciństwie i to, że je pokonałeś - to buduje twardą osobowość zwycięzcy, każdy sportowiec ci to powie. Nie jest przypadkowe, że najwięksi ludzie sportu, sztuki, nauki, prezydenci i liderzy - można sprawdzić - nie urodzili się w dostatku i nie mieli wesołego życia, tylko raczej borykali się z biedą i traumami - Mozart, Ali, Steve Jobs, Maradona, Jackson, Brando, Charlie Chaplin, Rockefeller, pierwszy założyciel klanu, urodzony w biedzie i bez ojca, który porzucił jego i matkę - żeby wymienić tylko kilka takich historii . Bo to daje motywację żeby osiągnąć jak najwięcej, bo się nie ma nic. Tłuste koty, urodzone w dobrobycie zazwyczaj nie mają takiego ''drive'' w sobie, bo nic nie muszą, bo wszystko już mają. I o to mi chodziło a propos Ronaldo. Ale to jest jeden czynnik z wielu, które przesądziły o jego sukcesie, natomiast twoje twierdzenie że to była jedynie szkółka w Portugalii jest komiczne. Po pierwsze Portugalia wcale też nie ma jako kraj wielkich tradycji piłkarskich, ledwie 10 mln kraj, który złote pokolenie miał tylko z Eusebio i potem z Figo - o które Ronaldo zahaczył - a teraz Ronaldo i nic tak naprawdę poza tym. Portugalska piłka wcale nie produkuje takich super graczy, miała kilku w swojej historii, a ci gracze raczej swoją ciężką pracą właśnie - bo Portugalczycy to bardzo pracowity naród, wiem bo mam tam rodzinę też - trafiają potem do zachodnich klubów tak jak Ronaldo trafił do United, i tam tak naprawdę Ronaldo się rozwinął, nie w Sportingu. I Ronaldo był w Sportingu, nie w Benfice. Tak samo nigdy nie napisałem, że Lewy to tylko jego rodzice, napisałem jedynie o tym, że Lewemu rodzice pomogli o wiele bardziej niż Ronaldo, bo rodzice Lewego obydwoje byli związani ze sportem, a jeśli myślisz że to nic nie daje, to w ogole nie wiesz o czym mówisz. Jeżeli od początku masz rodziców, którzy moga ci służyć radą w kwestii twojej kariery, bo sami mieli podobna karierę, mają różne kontakty i wiedzę o sporcie - oczywiście że to pomaga. I o tym napisałem. Natomiast nie napisałem, że to jedyny czynnik, to ty sam sobie to wymyśliłeś. Nie ulega natomiast kwestii, że Lewy przeszedł mniej w życiu niż Ronaldo i tak - jeszcze raz - ma to wpływ chociażby na psychikę i podejście - im więcej przeszkód pokonujesz w życiu jak najwcześniej, to umacniasz się, szczególnie w warstwie mentalnej, która jest ważna w sporcie. Co do Unii nie będę sobie strzępił języka, Kaczyński niszczy ten kraj, sprowadził nas do parteru na poziomie międzynarodowym i takie są fakty, ja jeżdżę po Europie, mam rodzinę rozsianą po Europie i widzę/słyszę co o nas teraz mówią, coraz mniej chętnie już robią interesy, chcą przyjmować i pomagać, bo Polska się staje dyktaturą i sama nie chce wspierać Europy, to czemu niby Europa ma pomagać nam, jeżeli sami odrzucamy tę Europę? To jest móg pogląd, zresztą mówię - nie zamierzam sobie strzępic języka na dziecinne polityczne przepychanki w necie, powiem tylko tyle : doskonale zdaję sobie sprawę z problemów jakie ma Unia, nikt nie twierdzi, że wszystko jest różowo i nie trzeba rozwiązywać problemów, ale musi to być rozwiązywane w ramach prawa i nie na zasadzie że ''nam się wszystko należy, a my nie pomożemy nic'' - nie po to wchodziliśmy do Unii żeby tylko brać do swojej kieszenii a samemu to nic nie chcemy pomagać czy godzić się na przestrzeganie pewnych reguł, żaden klub tak nie działa. A my się zachowujemy teraz jak buraki, które tylko weszły w zabłoconych butach, nażarły się, a teraz tupią jak bachory rozpuszczone, bo nagle się okazuje, że tę Unię też trzeba wspierać i coś robić, dawać coś od siebie. Zobaczysz do czego nas zaprowadzi ten Kaczyński jak tak dalej pójdzie, ja się nie zamierzam kłócić, tylko sam zobaczysz, bo skutki tej tragicznej, zaściankowej polityki będzie widać najboleśniej za kilka lat, tylko wtedy miłośnicy Pisu niech mają pretensję do samych siebie. A teraz ciao, nie zamierzam marnować więcej czasu na osobę, która widzi wszystko w kategoriach czarno- białych.

    lewybdg piękny monolog ale dawno nie czytałem takich bredni. chciałem przejść obok tego co napisałeś obojętnie ale niestety nie mogę. takie banały i piękne historyjki o Ronaldo to mogą łykać ludzie postronni zatem pozwól, że wyjaśnię Tobie w kilku punktach pewne kwestie: 1. nie chodzi o to czy listkiewicza lubię czy nie. to nie ma znaczenia. ludzi na jego stanowiskach, a przypomnę Tobie, że był prezesem PZPN przez dwie kadencje, rozlicza się z wyników i skuteczności działania. piszesz o układach i układzikach, zatem wyjaśnij mi kto powinien z tym zrobić porządek jak nie prezes związku? 2. porównujesz nas do Chorwacji przypomnę Tobie, że u nich także był wielki skandal korupcyjny ale piłkarze (młodzi piłkarze) wyjeżdżający na zachód są doskonale wyszkolonymi technicznie zawodnikami przez rodzime szkółki. 3. piszesz o lekcjach wf-u i lenistwie dzieci. widać, że nigdy niczego trenowałeś. sport uprawiają dzieci i młodzież, która chce nie która musi, tak jak w szkołach wf. nie chodzi o dzieciaki, które przynoszą lewe zwolnienia tylko o te, które chcą uprawiać sport. i tutaj pojawia się problem. ponieważ jak ja trenowałem to poziom treningów był dramatyczny. na 1,5 h treningu z piłką mieliśmy zajęć 20 min. raz w tygodniu gierka, trener rzucał piłkę na środek i krzyczał "grajta". chodzi o to, że ci ludzie niczego cię nie mogli nauczyć. dlaczego? dlatego, że sami nic nie umieli. dlaczego, ponieważ kursy, licencje i szkolenia dla trenerów nie istniały.. chyba, że ostro zakrapiane imprezy nazywamy kursami i szkoleniami to tak. nie pisz o lenistwie dzieci bo się ośmieszasz. w polsce nie problemu z ilością zarejestrowanych piłkarzy ale z ich umiejętnościami, a to jednoznacznie wskazuje na brak szkolenia. dziecko, które nie będzie chciało profesjonalnie trenować i uprawiać sportu choćbyś zrobił 14 h wf-u w szkołach przez cały okres nauczania to nie będzie sportowcem. ale jeśli odpowiednio wyszkolisz niewielką grupę z talentem i chęciami to spokojnie zbudujesz odpowiednią reprezentację np. piłki nożnej. 4. jeśli ty uważasz, że Lewy osiągnął to co osiągnął dzięki rodzicom to gratuluję. na pewno częściowo tak ale nie tak jak myślisz. Lewy osiągnął sukces, ponieważ w młodym wieku wyjechał z kraju i był na tyle młody żeby pod okiem Kloppa i w jednej z najlepszych szkół (Borussia D) nauczyć się tego czego się nauczył. reszta to talent, jego ciężka praca, podczas treningów, które prowadził ktoś kompetentny, a nie trenerzy za pana listkiewicza. 5. na marginesie, jeśli już przywołujesz lewego to przypominam tobie, że system którego tak bronisz, a którego guru był pan listkiewicz nie omal nie doprowadził do końca kariery lewandowskiego, kiedy kolejny zdolny trener i scout trzeciak filozofował na temat umiejętności i perspektyw lewego. w raporcie pisał koniecznie sprzedać lewandowskiego, ponieważ nie rokuje. to świadczy o poziomie tych ludzi, ich umiejętnościach i wiedzy. 6. jak czytam to co napisałeś to nie wierzę. czy ty uważasz, że Ronaldo jest kim jest i posiada takie umiejętności ponieważ ojciec był pijakiem i bił matkę? że jest świetnym piłkarzem ponieważ miał ciężkie dzieciństwo? piszesz głupoty jakich mało. Ronaldo jest kim jest ponieważ ponieważ w portugalii mają świetne szkółki piłkarskie, porto, sporting i benfica. szkółkę benfici widziałem, widziałem co trenerzy robią na treningach z dzieciakami. zapewniam Cię, że trening wyglądają zupełnie inaczej niż prowadzone przez naszych pseudo trenerów. obecnie się delikatnie ruszyło w tych kwestiach, ale za bronionego przez Ciebie p. listkiewicza było totalne dno. 7. jeśli już bronisz unii, to zapytam jeszcze na koniec co to jest za unia państw, jeśli w państwie wiodącym niemcy co dziennie łamane jest prawo unijne, a nas się ciśnie. czym jest unia państw, w której silniejszy narzuca słabszemu przyjmowanie imigrantów w ilości narzucanej. czym jest unia, w której silniejszy olewa słabszych dogaduje się z ruskiem i buduje gazociąg wbrew solidarności z pozostałymi i bezpieczeństwu energetycznemu pozostałych. czym jest unia, która nie szanuje demokratycznego wyboru mieszkańców polski i na siłę wspiera opozycję, która między nami wielokrotnie dokonała zdrady polskiego interesu w brukseli? PS w politykę jednak nie chcę za bardzo wchodzić bo to jeszcze większe bagno niż PZPN m.in. za czasów listkiewicza.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • lewybdg 0
    piękny monolog ale dawno nie czytałem takich bredni. chciałem przejść obok tego co napisałeś obojętnie ale niestety nie mogę. takie banały i piękne historyjki o Ronaldo to mogą łykać ludzie postronni zatem pozwól, że wyjaśnię Tobie w kilku punktach pewne kwestie:
    1. nie chodzi o to czy listkiewicza lubię czy nie. to nie ma znaczenia. ludzi na jego stanowiskach, a przypomnę Tobie, że był prezesem PZPN przez dwie kadencje, rozlicza się z wyników i skuteczności działania. piszesz o układach i układzikach, zatem wyjaśnij mi kto powinien z tym zrobić porządek jak nie prezes związku?
    2. porównujesz nas do Chorwacji przypomnę Tobie, że u nich także był wielki skandal korupcyjny ale piłkarze (młodzi piłkarze) wyjeżdżający na zachód są doskonale wyszkolonymi technicznie zawodnikami przez rodzime szkółki.
    3. piszesz o lekcjach wf-u i lenistwie dzieci. widać, że nigdy niczego trenowałeś. sport uprawiają dzieci i młodzież, która chce nie która musi, tak jak w szkołach wf. nie chodzi o dzieciaki, które przynoszą lewe zwolnienia tylko o te, które chcą uprawiać sport. i tutaj pojawia się problem. ponieważ jak ja trenowałem to poziom treningów był dramatyczny. na 1,5 h treningu z piłką mieliśmy zajęć 20 min. raz w tygodniu gierka, trener rzucał piłkę na środek i krzyczał "grajta". chodzi o to, że ci ludzie niczego cię nie mogli nauczyć. dlaczego? dlatego, że sami nic nie umieli. dlaczego, ponieważ kursy, licencje i szkolenia dla trenerów nie istniały.. chyba, że ostro zakrapiane imprezy nazywamy kursami i szkoleniami to tak. nie pisz o lenistwie dzieci bo się ośmieszasz. w polsce nie problemu z ilością zarejestrowanych piłkarzy ale z ich umiejętnościami, a to jednoznacznie wskazuje na brak szkolenia. dziecko, które nie będzie chciało profesjonalnie trenować i uprawiać sportu choćbyś zrobił 14 h wf-u w szkołach przez cały okres nauczania to nie będzie sportowcem. ale jeśli odpowiednio wyszkolisz niewielką grupę z talentem i chęciami to spokojnie zbudujesz odpowiednią reprezentację np. piłki nożnej.
    4. jeśli ty uważasz, że Lewy osiągnął to co osiągnął dzięki rodzicom to gratuluję. na pewno częściowo tak ale nie tak jak myślisz. Lewy osiągnął sukces, ponieważ w młodym wieku wyjechał z kraju i był na tyle młody żeby pod okiem Kloppa i w jednej z najlepszych szkół (Borussia D) nauczyć się tego czego się nauczył. reszta to talent, jego ciężka praca, podczas treningów, które prowadził ktoś kompetentny, a nie trenerzy za pana listkiewicza.
    5. na marginesie, jeśli już przywołujesz lewego to przypominam tobie, że system którego tak bronisz, a którego guru był pan listkiewicz nie omal nie doprowadził do końca kariery lewandowskiego, kiedy kolejny zdolny trener i scout trzeciak filozofował na temat umiejętności i perspektyw lewego. w raporcie pisał koniecznie sprzedać lewandowskiego, ponieważ nie rokuje. to świadczy o poziomie tych ludzi, ich umiejętnościach i wiedzy.
    6. jak czytam to co napisałeś to nie wierzę. czy ty uważasz, że Ronaldo jest kim jest i posiada takie umiejętności ponieważ ojciec był pijakiem i bił matkę? że jest świetnym piłkarzem ponieważ miał ciężkie dzieciństwo? piszesz głupoty jakich mało. Ronaldo jest kim jest ponieważ ponieważ w portugalii mają świetne szkółki piłkarskie, porto, sporting i benfica. szkółkę benfici widziałem, widziałem co trenerzy robią na treningach z dzieciakami. zapewniam Cię, że trening wyglądają zupełnie inaczej niż prowadzone przez naszych pseudo trenerów. obecnie się delikatnie ruszyło w tych kwestiach, ale za bronionego przez Ciebie p. listkiewicza było totalne dno.
    7. jeśli już bronisz unii, to zapytam jeszcze na koniec co to jest za unia państw, jeśli w państwie wiodącym niemcy co dziennie łamane jest prawo unijne, a nas się ciśnie. czym jest unia państw, w której silniejszy narzuca słabszemu przyjmowanie imigrantów w ilości narzucanej. czym jest unia, w której silniejszy olewa słabszych dogaduje się z ruskiem i buduje gazociąg wbrew solidarności z pozostałymi i bezpieczeństwu energetycznemu pozostałych. czym jest unia, która nie szanuje demokratycznego wyboru mieszkańców polski i na siłę wspiera opozycję, która między nami wielokrotnie dokonała zdrady polskiego interesu w brukseli?
    PS w politykę jednak nie chcę za bardzo wchodzić bo to jeszcze większe bagno niż PZPN m.in. za czasów listkiewicza.
    kubarojo Możesz lubić albo nie lubić Listkiewicza, popełnił błędy i grzechy jak każdy, ale prymitywne zwalanie na niego winy za wszystko, to śmiech na sali. W Polsce problem jest taki, że wszędzie działają kliki, takie lokalne układy, i w piłce też, to jest taka prymitywna mentalność. Jeżeli myślisz, że Listkiewicz również na to miał wpływ, to jesteś śmieszny, nie miał. Układy i układziki między szefami polskich klubów, trenarami, agentami są jeszcze bardziej robaczywe niż gdzie indziej, bo u nas jest wciąż mało profesjonalizmu i etyki pracy jak na Zachodzie, a wszyscy łasi na kasę, idą po najmniejszej linii oporu. Dlatego nie jesteśmy Chorwacją, Marokiem, dlatego nie mamy takich piłkarzy jak C.Ronaldo, który nawet jak już jest jedną nogą bliżej emerytury, wciąż potrafi wszystko zrobić dla swojego kraju, jak w meczu z Hiszpanią, bo nie miał za sobą genialnej drużyny też, ale ma siłę woli i serce do gry. Polacy - czy piłkarze czy w innych dziedzinach, mają wciąż tę okropną wadę nie tylko lenistwa do sportu - Listkiewicz ma rację - ale także takiej polskiej bylejakości, która polega na tym, że nawet jak coś zaczniemy to często robimy po łebkach i niedbale, ja to sam od lat obserwuję na budowach polskich, w warsztatach, w sklepach, na uczelniach, w wielu miejscach. Listkiewcz ma 100% rację. Nasza młodzież, przynajmniej to pokolenie Lewego i Piszczka, czyli 80-89, jakbyś zrobił wywiad z dużą grupą po całej Polsce, i spytał o przeciętną lekcję W-fu jaką pamiętają, w ich publicznej podstawówce/gimnazjum, to gwarantuję ci, że odpowiedzą, że większość dzieciaków się tam męczyła - za małe sale, nie było sportów do wyboru bo za mało sprzętu/kasy na sprzęt, ale przede wszystkim- dzieci masowo przynosiły lewe zwolnienia na te lekcje albo z nich uciekało, bo zwyczajnie im się nie chciało. A nawet bez sprzętu, można było na tych lekcjach coś innego robić, nauczyciele wymyślali aerobik nawet na korytarzu jak komuś się chciało, biegi, inne ćwiczenia, ale dzieciom nie chciało się też przełamywać własnych uprzedzeń i lenistwa. Z takim podejściem do sportu, to my nigdy nie będziemy geniuszami w piłce, i w wielu innych sportach. W tych, w których jesteśmy dobrzy - bardziej sporty indywidualne - jak skoki, tenis - Radwańska, Kubot, biegi narciarskie - Kowalczyk czy zawody lekkoatletyczne, to po prostu odnosimy sukcesy, bo wybitna grupa indywidualności z ambicją, której zależy, której się chce, zawsze się znajdzie i trenuje najczęściej na własną rękę, za swoje pieniądze, a nie wychodzi z tzw. systemu. I Lewy też bardziej osiągną to co osiągną dzięki wsparciu rodziców, którzy byli związani ze sportem, więc wiedzieli o co chodzi i dzięki własnej sile woli i charakteru. Myślisz, ze dzieci na lekcji WF w Chorwacji, tak masowo by oszukiwały i przynosiły lewe zwolnienia (zresztą ten problem lewych zwolnień w Polsce, to nie tylko problem zajęć z wychowania fizycznego) jak u nas?Nie, bo to dzieci jeszcze biedniejsze niż te w Polsce, w porównaniu do Zachodu, dzieci, które przeżyły wojnę i pomagały rodzicom w czasie tych trudów wojny, przykład : właśnie w necie po finale Mundialu, wypłynęło wideo z jakiegoś starego filmu dokumentalnego, gdzie jest pokazany mały Luka Modrić, który obok zrujnowanego wojną gospodarstwa pędzi kozy w górach. I tak się charakter kształtuje. Z Ronaldo żałosne Polaczki się wyśmiewają że ''Krystyna'', a to facet który talentem, ale przede wszystkim ciężką pracą, siłą charakteru wyprowadził całą swoją rodzinę ze strasznej biedy, zajął się ojcem pijakiem- weteranem, który też wrócił z wojny (Angola - Portugalia) i Ronaldo też u siebie w domu widział różne horrory, ojciec pijak bił matkę, brat uzależniony od narkotyków, ale takie rzeczy budują charakter. U nas w kadrze to moze tylko Błaszczykowski ze swoimi przeżyciami taki wojownik prawdziwy, chociaż wielkich umiejętności piłkarskich w porównaniu do tych zawodników z topu nie miał, to charakter na pewno. A reszta? W większości (oprócz Fabiańskiego, Glika, Lewego, jeszcze może paru młodych, którzy są dopiero na początku) to słabizna. Zero ducha walki, siły woli. Chorwaci tak łatwo się nie łamią może dlatego, że to nie rodzice wszystko za nich załatwili jak u nas, za to pokolenie 80 - czyli pokonali komunę, załatwili wejście do Unii (która teraz jest tak zwalczana przez idiotę Kaczyńskiego, ale zobaczylibyście jak byśmy wyglądali bez tej Unii dziś, chociaż może dzięki temu wciąż mielibyśmy jakiś silniejszy charakter) i tak dalej, a ci nasi dzisiejsi 20 latkowie i 30 latkowie już urodzili się albo dojrzewali w erze dobrobytu w Polsce, i każdy kto mówi inaczej kłamie. Pewnie, że byli w Polsce ci którym się nie udało przy transformacji, ale znaczna większość społeczeństwa znalazła się w o wiele lepszym położeniu niż ich rodzice za komuny czy dzieci w Chorwacji. Tyle że człowiek łatwo przyzwyczaja się do dobrobytu i zapomina łatwo jak kiedyś było, i tylko chce więcej. A w przypadku tego polskiego pokolenia, to jeszcze sam nic nie robi tylko się leni - no to i mamy kadrę jaką mamy. Listkiewicz ma 10000% racji tu.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tomek Izdebski 0
    kubarojo, a ty nie jesteś tym "Polaczkiem"? Nieźle się rozpisałeś, ale najbardziej rozwaliło mnie z tego wszystkiego ten wątek o Kaczyńskim, który zwalcza UE. A czy wejście do niej to był dobry pomysł? Czy otwarte granice bez żadnych kontroli przez które przechodzi mnóstwo imigrantów z fałszywymi dokumentami to dobry pomysł? Setki zabitych ludzi, tysiące rannych, już nie wspominając o zgwałconych kobietach (Szwecja, Niemcy). Ja wiem, że ludzie o twoich poglądach zaraz mnie zwyzywają od rasistów, ale właśnie do tego doprowadziła twoja kochana Unia Europejska. Czy UE przewodzą poważni ludzie? Juncker - błazen i pijak, Mogherini - płacząca po kolejnym zamachu, idealnie ukazująca bezradność tej całej Unii Europejskiej, o reszcie nawet szkoda wspominać. Kolejny problem - strefy no-go, czyli takie państwo w państwie. Nie obowiązuje tam prawo kraju w którym ta strefa się znajduję, a prawo szariatu. Policja już nawet nie patroluję w tych miejscach bo się boi. Nawet w polityce pisali kiedyś, że za 500 euro można w takiej strefie kupić ak-47 bez absolutnie żadnych zezwoleń, licencji itp. Nieźle. Ja tam Kaczyńskiego nie lubię, nigdy nie głosowałem na pis, ale gdy czytam to gloryfikowanie UE to robi mi się niedobrze. Ale najwyraźniej nie miałeś styczności z imigrantami, nie widziałeś co się działo w Calais.. Gdybyś zobaczył to na własne oczy może nie pisałbyś takich farmazonów jaka to Unia nie jest wspaniała, a kryzysu migracyjnego już od trzech lat nie może powstrzymać. Niby dogadali się z Turcją, a z tamtych rejonów nadal napływają imigranci. Erdogan wziął 3 mld. euro i ma całą tą śmieszną UE w garści.
    kubarojo Możesz lubić albo nie lubić Listkiewicza, popełnił błędy i grzechy jak każdy, ale prymitywne zwalanie na niego winy za wszystko, to śmiech na sali. W Polsce problem jest taki, że wszędzie działają kliki, takie lokalne układy, i w piłce też, to jest taka prymitywna mentalność. Jeżeli myślisz, że Listkiewicz również na to miał wpływ, to jesteś śmieszny, nie miał. Układy i układziki między szefami polskich klubów, trenarami, agentami są jeszcze bardziej robaczywe niż gdzie indziej, bo u nas jest wciąż mało profesjonalizmu i etyki pracy jak na Zachodzie, a wszyscy łasi na kasę, idą po najmniejszej linii oporu. Dlatego nie jesteśmy Chorwacją, Marokiem, dlatego nie mamy takich piłkarzy jak C.Ronaldo, który nawet jak już jest jedną nogą bliżej emerytury, wciąż potrafi wszystko zrobić dla swojego kraju, jak w meczu z Hiszpanią, bo nie miał za sobą genialnej drużyny też, ale ma siłę woli i serce do gry. Polacy - czy piłkarze czy w innych dziedzinach, mają wciąż tę okropną wadę nie tylko lenistwa do sportu - Listkiewicz ma rację - ale także takiej polskiej bylejakości, która polega na tym, że nawet jak coś zaczniemy to często robimy po łebkach i niedbale, ja to sam od lat obserwuję na budowach polskich, w warsztatach, w sklepach, na uczelniach, w wielu miejscach. Listkiewcz ma 100% rację. Nasza młodzież, przynajmniej to pokolenie Lewego i Piszczka, czyli 80-89, jakbyś zrobił wywiad z dużą grupą po całej Polsce, i spytał o przeciętną lekcję W-fu jaką pamiętają, w ich publicznej podstawówce/gimnazjum, to gwarantuję ci, że odpowiedzą, że większość dzieciaków się tam męczyła - za małe sale, nie było sportów do wyboru bo za mało sprzętu/kasy na sprzęt, ale przede wszystkim- dzieci masowo przynosiły lewe zwolnienia na te lekcje albo z nich uciekało, bo zwyczajnie im się nie chciało. A nawet bez sprzętu, można było na tych lekcjach coś innego robić, nauczyciele wymyślali aerobik nawet na korytarzu jak komuś się chciało, biegi, inne ćwiczenia, ale dzieciom nie chciało się też przełamywać własnych uprzedzeń i lenistwa. Z takim podejściem do sportu, to my nigdy nie będziemy geniuszami w piłce, i w wielu innych sportach. W tych, w których jesteśmy dobrzy - bardziej sporty indywidualne - jak skoki, tenis - Radwańska, Kubot, biegi narciarskie - Kowalczyk czy zawody lekkoatletyczne, to po prostu odnosimy sukcesy, bo wybitna grupa indywidualności z ambicją, której zależy, której się chce, zawsze się znajdzie i trenuje najczęściej na własną rękę, za swoje pieniądze, a nie wychodzi z tzw. systemu. I Lewy też bardziej osiągną to co osiągną dzięki wsparciu rodziców, którzy byli związani ze sportem, więc wiedzieli o co chodzi i dzięki własnej sile woli i charakteru. Myślisz, ze dzieci na lekcji WF w Chorwacji, tak masowo by oszukiwały i przynosiły lewe zwolnienia (zresztą ten problem lewych zwolnień w Polsce, to nie tylko problem zajęć z wychowania fizycznego) jak u nas?Nie, bo to dzieci jeszcze biedniejsze niż te w Polsce, w porównaniu do Zachodu, dzieci, które przeżyły wojnę i pomagały rodzicom w czasie tych trudów wojny, przykład : właśnie w necie po finale Mundialu, wypłynęło wideo z jakiegoś starego filmu dokumentalnego, gdzie jest pokazany mały Luka Modrić, który obok zrujnowanego wojną gospodarstwa pędzi kozy w górach. I tak się charakter kształtuje. Z Ronaldo żałosne Polaczki się wyśmiewają że ''Krystyna'', a to facet który talentem, ale przede wszystkim ciężką pracą, siłą charakteru wyprowadził całą swoją rodzinę ze strasznej biedy, zajął się ojcem pijakiem- weteranem, który też wrócił z wojny (Angola - Portugalia) i Ronaldo też u siebie w domu widział różne horrory, ojciec pijak bił matkę, brat uzależniony od narkotyków, ale takie rzeczy budują charakter. U nas w kadrze to moze tylko Błaszczykowski ze swoimi przeżyciami taki wojownik prawdziwy, chociaż wielkich umiejętności piłkarskich w porównaniu do tych zawodników z topu nie miał, to charakter na pewno. A reszta? W większości (oprócz Fabiańskiego, Glika, Lewego, jeszcze może paru młodych, którzy są dopiero na początku) to słabizna. Zero ducha walki, siły woli. Chorwaci tak łatwo się nie łamią może dlatego, że to nie rodzice wszystko za nich załatwili jak u nas, za to pokolenie 80 - czyli pokonali komunę, załatwili wejście do Unii (która teraz jest tak zwalczana przez idiotę Kaczyńskiego, ale zobaczylibyście jak byśmy wyglądali bez tej Unii dziś, chociaż może dzięki temu wciąż mielibyśmy jakiś silniejszy charakter) i tak dalej, a ci nasi dzisiejsi 20 latkowie i 30 latkowie już urodzili się albo dojrzewali w erze dobrobytu w Polsce, i każdy kto mówi inaczej kłamie. Pewnie, że byli w Polsce ci którym się nie udało przy transformacji, ale znaczna większość społeczeństwa znalazła się w o wiele lepszym położeniu niż ich rodzice za komuny czy dzieci w Chorwacji. Tyle że człowiek łatwo przyzwyczaja się do dobrobytu i zapomina łatwo jak kiedyś było, i tylko chce więcej. A w przypadku tego polskiego pokolenia, to jeszcze sam nic nie robi tylko się leni - no to i mamy kadrę jaką mamy. Listkiewicz ma 10000% racji tu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×