Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czapki z głów. Koncert Lewandowskiego!

Lewandowski strzelił swojego pierwszego gola na Camp Nou. Ale drugie trafienie dowodzi, że Polak potrafi grać po barcelońsku - z finezją i wirtuozerią. Barcelona pokonała Real Valladolid.

Michał Piegza
Michał Piegza
Robert Lewandowski Getty Images / Alex Caparros / Robert Lewandowski
Była 65.minuta meczu, Barcelona prowadziła 2:0. Ousmane Dembele mknie z piłką prawą stroną boiska. Zbiega do środka. Robert Lewandowski rusza do prostopadłego podania. Francuz podaje między nogami obrońców, Polak przyjmuje piłkę w biegu. Wychodzi do niego bramkarz rywali. Z lewej strony naciska obrońca. Lewandowski w ekwilibrystyczny sposób, piętą, posyła piłkę w biegi pomiędzy nogami defensora w przeciwległy róg bramki.

Za chwilę kibice na Camp Nou na stojąco biją brawo. Kto by przypuszczał, że doczekamy czasów, gdy nasz rodak będzie wyczyniał takie rzeczy w świątyni futolu.

Premierowe trafienia

Przed spotkaniem na Camp Nou pytanie było jedno: czy Robert Lewandowski w niedzielę zdobędzie swojego pierwszego gola na Camp Nou w oficjalnym meczu.

To była druga próba Polaka. Przed dwoma tygodniami nie udało się. Tym razem już tak!

Barcelona od początku zaatakowała. Beniaminek miał ogromne problemy z wyjściem z własnej połowy. Gol dla Katalończyków wydawał się kwestią czasu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co za gol. Zobacz, skąd oddał strzał
W 12. minucie pierwszą okazję w meczu miał Lewandowski. Po dośrodkowaniu Polak uderzył głową, piłka odbiła się od słupka, następnie pleców Jordiego Masipa. "Lewy" leżąc jeszcze starał się wbić piłkę do siatki, jednak zabrakło mu centymetrów, aby ją sięgnąć.

Dziesięć minut później pokazał się, będący w coraz wyższej formie, Ousmane Dembele, którego uderzenie nie wpadło jednak do bramki. W 24. minucie padł w końcu gol. Z prawej strony w kierunku dalszego słupka dogrywał Raphinha, Lewandowski w stylu kung-fu dołożył nogę i po chwili cieszył się z premierowego trafienia na Camp Nou.

Katalończycy prowadzili i w dalszym ciągu dyktowali warunki gry. Wybrańcy Pachety niewiele potrafili zdziałać. Wydawało się, że kolejne trafienia dla miejscowych są kwestią czasu. Barcelonie jednak brakowało skuteczności. Okazje zmarnowali Raphinha, Sergio Busquets i Dembele.

Dwie minuty przed przerwą gospodarze zadali drugi cios. Podawał Dembele, a Pedri tylko dołożył nogę, uderzając z ok. jedenastu metrów. Masip był bez szans.

Dopiero w doliczonym czasie 1. połowy goście stworzyli sobie dobrą okazję. Jednak w ostatniej chwili piłkę na rzut rożny wybił Eric Garcia. Piłka po interwencji defensora otarła się o słupek.

Po zmianie stron wciąż warunki gry dyktowali gospodarze. Trzecia bramka była kwestią czasu. Barcelonie jednak cały czas brakowało zdecydowania w polu karnym Realu.

Rywal niewiele robił w ofensywie. Katalończycy czując, że trzy punkty mają w kieszeni nie narzucili wysokiego tempa spotkania. Wszystko dobrze wyglądało do pola karnego.

W 65. minucie padła trzecia bramka. Dogrywał Dembele, Lewandowski z dość trudnej pozycji uderzył piętą, piłka przeleciała obok zdezorientowanego bramkarza i wtoczyła się do siatki.

Gol po strzale Lewandowskiego

Dopiero po stracie trzeciego gola Real Valladolid śmielej zaatakował. W 70. minucie, w krótkim czasie goście oddali trzy uderzenia. Jedno obronił Marc-Andre ter Stegen, po chwili piłkę sprzed linii bramkowej wybił Jules Kounde. Kolejny strzał poszybował ponad poprzeczką.

W odpowiedzi bramkę dla gospodarzy mógł zdobył Ansu Fati, Masip zdołał sparować próbę z pola karnego. W 74. minucie mocny strzał Dembele zatrzymał się na bocznej siatce.

W końcówce piłkarze myślami byli przy kolejnym potyczkach. Pod bramkami niewiele się działo. Zawodnicy oddali kilka strzałów, ale były one niecelne.  W doliczonym czasie z siedmiu metrów uderzał Lewandowski, Masip końcami palców strącił piłkę na poprzeczkę, ale przy dobitce Sergiego Roberto był bez szans.

Barcelona wygrała czterema golami, ale przyznać należy, że rywala niewiele zrobił na Camp Nou i nie był trudnym rywalem.

FC Barcelona - Real Valladolid 4:0 (2:0)
1:0 - Robert Lewandowski 24'
2:0 - Pedri 43'
3:0 - Robert Lewandowski 65'
4:0 - Sergi Roberto 90+2'

Składy:

FC Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Jules Kounde, Eric Garcia, Ronald Araujo (61' Sergi Roberto), Alex Balde - Gavi (61' Frenkie de Jong), Sergio Busquets (76' Franck Kessie), Pedri - Ousmane Dembele (82' Ferrna Torres), Robert Lewandowski, Raphinha (61' Ansu Fati).

Real Valladolid: Jordi Masip - Luis Perez, Joaquin Fernandez, Javi Sanchez, Sergio Escudero - Alvaro Aguado (46' Roque Mesa), Monchu (46' Oscar Plano), Kike Perez - Ivan Sanchez (61' Toni Villa), Sergi Guardiola (61' Sergio Leon), Anuar (76' Roberto Arroyo).

Żółte kartki: Monchu, J. Sanchez, Kike (Valladolid).

Sędzia: De Burgos Bengoetxea.

Widzów: 83 972.


Czytaj także:
Popis gwiazdora Realu Madryt na treningu. Co za strzał!
La Liga rozpędza się. Beniaminek zaspał i przegrał

Mecze Barcelony z udziałem Lewandowskiego obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w Pilot WP!

Barcelona zostanie mistrzem Hiszpanii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (122)
  • Ameba rozen Zgłoś komentarz
    Podoba mi się że Robert nie patrzył na kase jak przechodził do Barcelony. Teraz gra za mniejsze pieniądze, bo pieniądze nie są dla niego najważniejsze i widać to po jego radości na
    Czytaj całość
    boisku. Liczy się dążenie do doskonałości i poczucie bycia szczęśliwym. Fajnie też że wspiera biednych ludzi jak tylko może. Prawdziwy wzór do naśladowania.
    • Maly Kurdupel Zgłoś komentarz
      mgr.Drewniak nie gra dla Polski On gra dla siebie chce podwoic kase zeby wrocic do Polski i sie nasmiewac z biednych Polakow .
      • Maly Kurdupel Zgłoś komentarz
        Cytat: " dołożył nogę i po chwili cieszył się z premierowego trafienia na Camp Nou." oczywiscie dobijak heeeee
        • Głos z Polski Zgłoś komentarz
          Zobaczcie jak niektórzy nieudolnie próbują deprecjonować Roberta nazywając go "magister". Przecież Lewy posiada tak ogromną wiedzę z zakresu sportu, fizyczności i taktyki, że
          Czytaj całość
          ja nie wiem czy za niedługo ten tytuł nie będzie zbyt mały dla jego umiejętności... Nie wydaje się wam? Nie wiem czy te trole nie strzelają sobie w kolano nazywając go magister, bo za niedługo Robert być może będzie szkolił nie piłkarzy, tylko trenerów polskich do światowego sposobu myślenia!
          • Julia-Keller Zgłoś komentarz
            Jaki to wyczyn? Napastnik strzelił 2 bramki przedostatniej drużynie w tabeli (19 miejsce)!!! Czy was po...ało? Pomnik magistrowi postawcie!
            • ByAnn Zgłoś komentarz
              Levas biegiem do Dudy tam czeka odznaczenie Świętej Krowy
              • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
                Boli d*** w komentarzach i bardzo k#$%^ dobrze! Janusze z bodyfatem na poziomie 25% co najmniej to prawdziwi eksperci.
                • Smutny Żniwiarz Zgłoś komentarz
                  Jak może być inaczej, naród frustratów i nieudaczników pokazuje swoje prawdziwe oblicze w komentarzach. Żenada. krowy wam pasać !
                  • Klaudiusz Stala Zgłoś komentarz
                    A co na to Prezydent?czy da magistrowi Order Orła Białego?
                    • Adela Rozen Zgłoś komentarz
                      Typowa dobitka i fuks magistra na jego miarę ale za to gawiedź szczęśliwa... :-)
                      • Userr Zgłoś komentarz
                        Ires: jeżeli to takie proste to czemu żaden inny Polski piłkarz w dwudziestym wieku nie ma strzelonych chociaż płowy tych goli? Oni nie grali z Andora czy San Marino?
                        • Grażyna Em Zgłoś komentarz
                          Brawo, Robert, pokazujesz, ze jestes the best
                          • yendrek Zgłoś komentarz
                            czapki z głów? niby przed kim?
                            Zobacz więcej komentarzy (31)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×