Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Były kapitan Lecha ocenił mecz z Hapoelem. "To jest zastanawiające"

Lech Poznań bezbramkowo zremisował z Hapoelem Beer Szewa na swoim stadionie. Bartosz Bosacki nie ma wątpliwości - Kolejorz przeważał, ale jego zdaniem nie można mówić o niedosycie. - Mogli też Lecha pokarać - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty.

Mateusz Byczkowski
Mateusz Byczkowski
drużyna Lecha Poznań PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: drużyna Lecha Poznań
Początek sezonu 2022/2023 w wykonaniu Lecha Poznań nie napawał optymizmem. Gra zespołu Johna van den Broma w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy UEFA, a także PKO Ekstraklasie pozostawiała wiele do życzenia. Aktualnie ekipa z Wielkopolski prezentuje futbol na takim poziomie, że wielu oczekiwało zwycięstwa w czwartkowym meczu z Hapoelem Beer Szewa.

Kolejorz jedynie zremisował bezbramkowo. Czy wciąż ma szansę na awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy? - Myślę, że tak - odpowiedział Bartosz Bosacki w rozmowie z WP SportoweFakty. - Absolutnie nie można było i nie można w tej chwili tego Lechowi zabierać, bo jest to jednak aktualny mistrz Polski. W zespole nie zmieniło się aż tyle, żeby Lech nie mógł grać dobrze. Początek miał na pewno trudny. Złożyło się na to wiele czynników. Przede wszystkim turbulencje związane ze zmianą trenera i atmosferą, która temu towarzyszyła - dodał.

- Było wtedy trochę zaskoczenia i brak czasu, aby zespół mógł zacząć grać, to co nakreśla nowy trener. Ja się cieszę, że ta gra wygląda coraz lepiej i na pewno będą się zdarzały takie mecze jak dzisiaj, ale mam nadzieję, że tych meczów, w których będziemy mogli cieszyć się z dobrych wyników i dobrej gry Lecha będzie jeszcze dużo w tym sezonie - dodał.

ZOBACZ WIDEO: Czy Grzegorz Krychowiak powinien grać w kadrze? "Tak, ale inaczej"

Dobrą grę Lech Poznań zaprezentował także w spotkaniu z Hapoelem Beer Szewa przy ul. Bułgarskiej. Brakowało jednak konkretów i dogodnych sytuacji do tego, aby myśleć o kolejnych trzech punktach w grupie C. Zdaniem Bartosza Bosackiego na uznanie zasługuje postawa izraelskiego zespołu.

Były reprezentant Polski uważa, że w przypadku tego meczu nie można mówić o niedosycie. - Myślę, że Lech miał przewagę w tym starciu, ale gdy popatrzymy na sytuacje, to groźniejsze stworzyli sobie Izraelczycy. To jest trochę zastanawiające. Myślę, że Izraelczycy wywiązali się z założeń, które były nakreślone, czyli odcięcia od podań Mikaela Ishaka i tych zawodników ofensywnych, bo Michał Skóraś też dziś za dużo nie pograł - stwierdził.

- Chyba było liczone na to, że Filip Marchwiński będzie napędzał drużynę Lecha, a tak się nie stało. Ale to nie jest tylko wina chłopaków, ale też tego co mówię - Hapoel dobrze grał i wywiązał się z założeń taktycznych. Zawodnicy tego zespołu dużo się nabiegali, walczyli i chyba osiągnęli taki rezultat jaki chcieli. Ale trzeba również powiedzieć, że gdyby zachowali więcej zimnej krwi i może nie chcieli rozwiązywać akcji za szybko, to mogli też Lecha pokarać - ocenił.

Już w przyszłym tygodniu (13 października) Lech Poznań rozegra kolejne spotkanie z Hapoelem Beer Szewa. Zespół Johna van den Broma będzie miał twardy orzech do zgryzienia, ponieważ zespół z Izraela zagra na swoim terenie. Rok temu o skali trudności tego zadania przekonali się zawodnicy Śląska Wrocław, którzy odpadli z eliminacji do Ligi Konferencji Europy z tym właśnie zespołem po wyjazdowym meczu przegranym 0:4.

Rywale pokazali w czwartkowym starciu z Kolejorzem, że potrafią zagrozić. - Przede wszystkim po pierwszej połowie było widać przewagę Lecha. W drugiej części niestety przeciwnik kilka razy pokazał, że jednak w tą piłkę potrafi grać i nawet nie z kontry, ale kilkoma spokojnymi rozegraniami - z jednej strony na drugą. Co pokazuje, że nieprzypadkowo są w tym miejscu, w którym są i na pewno Lecha za tydzień czeka bardzo trudne spotkanie - podsumował Bartosz Bosacki.

Zobacz też:
Zdjęcie niesie się po sieci. Mina trenera Lecha mówi wszystko
Kłopoty TVP podczas transmisji z meczu Lecha. Jest reakcja

Czy Lech Poznań awansuje do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy UEFA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • gogo Zgłoś komentarz
    Lech Poznań to drewniany zespól bez żadnej użytkowej techniki. Wyglądali na boisku jakby trenowali w klubie tylko wytrzymałość i biegi , bez żadnego nawet najmniejszego kontaktu z
    Czytaj całość
    piłką. Wyglądało to żałośnie i nie można na to było patrzeć !!!
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×