Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Największa trauma Roberta Lewandowskiego. "To wciąż boli"

Na mistrzostwach świata w Katarze Robert Lewandowski będzie miał być może jedyną szansę na pogrzebanie w swojej pamięci największego rozczarowania w reprezentacyjnej karierze. Trauma z MŚ w Rosji wciąż siedzi w jego głowie.

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Robert Lewandowski Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
To miał być turniej jego życia. Gdy przed wylotem Robert Lewandowski strzelał dwa gole Litwie na Stadionie Narodowym, komentator TVP na poważnie zastanawiał się, czy na mistrzostwach świata polski napastnik zostanie królem strzelców.

W 2018 roku w Rosji kapitan reprezentacji Polski przeżył jednak gehennę. Z ostatnich mistrzostw świata Lewandowski przywiózł wyłącznie złe wspomnienia, a dla kibiców był twarzą koszmarnego występu Biało-Czerwonych. Krytyka nabrała ogromnych rozmiarów.

- Gdybym powiedział, że byłem rozczarowany, to byłoby za mało. Byłem przybity - przyznał kilka miesięcy później.

ZOBACZ WIDEO: Niepokojące informacje przed mundialem. "Część zawodników może mieć problem"

W Katarze kapitan kadry ma szansę odgonić złe duchy i wymazać z pamięci traumę mistrzostw świata. Szansę pierwszą i prawdopodobnie ostatnią.

Miał być turniej życia

A miało być inaczej. Po ćwierćfinale na mistrzostwach Europy we Francji to właśnie dwa lata później Biało-Czerwoni mieli odnieść prawdziwy sukces. Zwłaszcza Lewandowski miał rozegrać wreszcie turniej godny swojej kariery. Na Euro 2016 grał dobrze, jednak strzelił tylko jednego gola.

Eliminacje do turnieju w Rosji były jego popisem. Tak naprawdę to wprowadził drużynę na MŚ na własnych plecach. Strzelił aż 16 bramek i został królem strzelców. Świetnie spisywał się też w Bayernie - został najlepszym strzelcem Bundesligi (29 goli w 33 meczach) a co wydawało się znakomite dla kadry, wiosną nie grał w każdym meczu po 90 minut, zyskując oddech przed MŚ.

W losowaniu Polacy trafili na Kolumbię, Senegal i Japonię. Zestaw egzotyczny, według kibiców zdecydowanie do pokonania. Los nie przydzielił nam giganta, jak Niemców dwa lata wcześniej. Im bliżej było jednak startu mistrzostw, w głowach zawodników zaczął pojawiać się niepokój.

Przede wszystkim, Lewandowskiemu oraz kilku innym liderom nie spodobała się decyzja Adama Nawałki. Po eliminacjach ówczesny selekcjoner kadry postanowił zmienić taktykę i Biało-Czerwoni zaczęli grać w ustawieniu 1-3-5-2, co według piłkarzy nie było dobrym posunięciem.

W sześciu sparingach przed MŚ Polacy odnieśli tylko dwa zwycięstwa. Coś się zacięło - rozregulowała się defensywa, stwarzaliśmy też mniej sytuacji pod bramką rywali.

- To ile strzelę goli na mundialu, jest zależne od tego, ile będę miał sytuacji. We Francji miałem maksymalnie trzy i trudno było zdobyć gola. Jeśli otrzymam dobre podanie, to na pewno będzie mi łatwiej, ale nie wyczaruję gola z niczego - ostrzegał tuż przed turniejem Lewandowski w TVP Sport.

Koszmar

Obawy piłkarzy okazały się słuszne. Na dodatek przygotowania przed turniejem okazały się zabójcze dla ich organizmów. Powtórzono manewr sprzed ME w Francji, jednak sytuacja wielu piłkarzy była inna. Na dodatek na bazę kadry podczas MŚ wybrano Soczi, gdzie potężne temperatury i wysoka wilgotność nie dawały wytchnienia.

Efekt był dramatyczny.

W pierwszym meczu z Senegalem przegraliśmy 1:2 po absurdalnych błędach indywidualnych. Z Kolumbią było jeszcze gorzej - nawet wynik 0:3 nie oddawał różnicy klas w grze obu drużyn. Na Lewandowskiego, który nie wyróżnił się niczym w obu spotkaniach, wylała się ogromna krytyka.

- Jako kapitan reprezentacji zawsze będę stał za piłkarzami, kadrą, trenerem. W ostatnich latach wyciskaliśmy z tej drużyny 110%. Przez ostatnie 4 lata daliśmy naprawdę bardzo wiele, teraz spisaliśmy się źle, ale nie jesteśmy w stanie przeskoczyć tego, że jesteśmy jako drużyna na takim poziomie, a nie innym - mówił podłamany na konferencji prasowej po porażce z Kolumbią.

Zarzuty bywały merytoryczne, bywały też absurdalne. Jak te po spotkaniu z Senegalem, gdy po końcowym gwizdku Lewandowski podszedł do siedzącej blisko murawy żony Anny i ją pocałował. Nawet to wywołało burzę w internecie.
 - To był tak trudny moment. Jak chyba każdy człowiek szukałem wsparcia w najbliższych. Wiedziałem, że nie poszło, jak trzeba, że zawiodłem. Po zwycięstwach też cieszę się z Anią, a po porażkach jest znacznie trudniej, bo od najbliższych oczekuje się wsparcia. Ktoś, kto nie rozumiał tego, że szukałem kontaktu z żoną, nie wie, jak wygląda życie sportowca - tłumaczył kilka miesięcy po MŚ w rozmowie z WP SportoweFakty (WIĘCEJ TUTAJ).

Wtedy publicznie skrytykował też decyzję Adama Nawałki dot. zmiany systemu.

- Nowa taktyka wprowadziła chaos, a chaos spowodował, że spadła nasza pewność siebie. Brakowało zagrań w ciemno, a to z kolei sprawiało, że nikt z nas nie czuł się swobodnie. Te zmiany były niepotrzebne, to był najgorszy czas na wprowadzanie ich do drużyny, która dobrze funkcjonowała - grzmiał.

"To wciąż boli"

Choć minęły cztery lata, Lewandowski wciąż ma w głowie turniej w Rosji. Kilka tygodni temu wyznał w wywiadzie dla FIFA, że na wspomnienie poprzednich mistrzostw świata wciąż czuje ból.

- To było jedno z największych rozczarowań w mojej karierze. Nie miałem żadnych szans, nie strzeliłem ani jednego gola, to wciąż boli. To była porażka zarówno z mojej strony, jak i całego zespołu. Ogromne rozczarowanie - przyznał.

Choć na kolejnym turnieju, ubiegłorocznych mistrzostwach Europy, reprezentacja Polski także nie wyszła z grupy, Lewandowski był jednym z kilku graczy do których tym razem kibice nie mogli mieć pretensji. Kapitan strzelił na ME trzy gole i dzięki niemu do ostatnich minut trzeciego meczu ze Szwecją walczyliśmy o awans do 1/8 finału.

Trauma z MŚ wciąż siedzi w głowie jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. W Katarze będzie miał być może jedyną szansę na jej pogrzebanie. Mimo że w wieku 35 lat jest okazem zdrowia, za cztery lata Lewandowski nie będzie pełnił już tak ważnej roli w reprezentacji Polski.

Tomasz Skrzypczyński, WP SportoweFakty

Wszystkie mecze obejrzysz na TVP 1 w Pilocie WP. 

Czy Robert Lewandowski strzeli gola na MŚ 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (23)
  • realna Zgłoś komentarz
    Lewandowski to zachowuje się jak by był najważniejszy w reprezentacji, uważa że nie musi słuchać uwag trenera. Powinni go nie powoływać do reprezentacji bo nic dla
    Czytaj całość
    niej nie robi , tylko chce rządzić
    • bielik5 Zgłoś komentarz
      Drodzy kibice, wspierajmy naszych reprezentantów! Możemy im pomóc energetycznie, a nie jest to takie trudne. Możemy stosować afirmacje np. : „Polska reprezentacja wygrywa mecz z
      Czytaj całość
      Meksykiem” – afirmując to zdanie 5-7 razy kilka razy pod rząd 2-3 razy dziennie ( lub chociaż przed i w trakcie meczu). Możemy zapalić świece z naturalnego wosku pszczelego, nawet podgrzewacze, w kolorze złotym, żółtym, pomarańczowym i CZERWONYM ( kolor zwycięstwa) – w intencji zwycięstwa w danym meczu, jednocześnie skupiając się na afirmowaniu intencji „Polska reprezentacja wygrywa mecz z Meksykiem ‘(Arabią Saudyjską, Portugalią – w zależności, którego meczu dotyczy) kilka razy. Możemy w skupieniu ( w trakcie meczu) przesyłać im energię – skupiając się na zwycięstwie, np. „ Polska wygrywa dzisiejszy mecz”. Nawet zacznijmy już jutro ( czyli w poniedziałek) afirmować „Polska wygrywa jutrzejszy mecz” i tak kilka – kilkanaście razy w skupieniu. Jak dacie rady to nawet przez kilka minut można tak „mantrować”- im więcej osób, tym więcej energii wytworzymy! :) Można też odmówić litanię do Wszystkich Świętych ( wiadomo, ze lepiej mieć wsparcie wszystkich Świętych, niż tylko 1 Świętego :) Co kto lubi, co kto może :) Można też przecież wszystkie opcje zastosować. Zwracam się z tą propozycją do tych, którzy mają dobrą wolę i są otwarci i chcą pomóc naszej drużynie i chcą być zadowoleni z wyjścia z grupy naszej drużyny. A i jeszcze jedno, jeśli macie w rodzinie lub wśród znajomych osoby, które zajmuja się bioterapią, lub energią Reiki, to poproście ich o pomoc, chociaż przez 15 min w czasie meczu, jeśli są patriotami, to na pewno pomogą :) Wspierajmy naszą drużynę energetycznie i duchowo – bo możemy im REALNIE pomóc i być szczęśliwymi, że przeszli do następnego etapu! :)
      • Lupin Zgłoś komentarz
        Największą traumą Juliana-K jest jego drugie (Julia-K) i trzecie "ja" (MichSpyr).
        • Tomasz Sobczak Zgłoś komentarz
          Mam nadzieje, że Nasz Kapitan będzie miał opaskę kapitańską , którą podarował mu Szewa , o tym co dzieje się na UKRAINIE należy przypominać światu przy kazdej okazji. Bez względu
          Czytaj całość
          na kary finansowe od FIFA Nasi mają obowiązek pokazać , że TRWA PRAWDZIWA WOJNA W EUROPIE I CIERPIĄ LUDZIE.
          • bórmistrz. Zgłoś komentarz
            @A,Rozen sądzi, że jakiś magister czyta SF i jego he he hejt... @Cenzura B. wchodzi tam gdzie go dręczą i maltretują... Czytacie czasem własne brednie?
            • Tomasz Sobczak Zgłoś komentarz
              W Katarze Reprezentacja Polski będzie na podium i wcale nie żartuje. Chciałbym żeby to był najwyższy stopień ale ucieszy mnie też 2 miejsce chociaż trochę byłoby szkoda szansy na
              Czytaj całość
              pierwsze.
              • zgryźliwy Zgłoś komentarz
                To musi wyjaśnić komisja śledcza.
                • zens Zgłoś komentarz
                  Teraz w Katarze zostanie królem sptrzelców !
                  • Cenzura Białoruska na SF Zgłoś komentarz
                    Dręczenie i maltretowanie ludzi magistrem codzień całą dobę
                    • Adela Rozen Zgłoś komentarz
                      he he he , a ta trauma to pewnie z powodu codziennych niezliczonych "artykułów" o magistrze na łamach wp...
                      • Lupin Zgłoś komentarz
                        @yes: czy to prawda że Robert w przedszkolu zayumał ci kredki, dlatego do dziś masz do niego uraz?
                        • yes Zgłoś komentarz
                          Ze zdjęcia wynika, że Lewandowski ma migrenę!! Z MŚ w Rosji pamiętam jak Lewandowski całował się publicznie na stadionie z Lewandowską i drużyna wróciła do Polski najszybciej jak
                          Czytaj całość
                          tylko się dało. Była też scena jak trener podpowiadał w czasie meczu co trzeba zmienić w grze, a Lewandowski nie patrząc i nie słuchając, odwrócił się i odszedł. Powinien być częścią drużyny, a nie tylko sobą...
                          • Arsent Zgłoś komentarz
                            Bo grać to trzeba umić !
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×