Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Cezary Kucharski: Mieliśmy mnóstwo fartu, że to wszystko się tak dobrze dla nas skończyło

- Jestem zdziwiony, że Robert Lewandowski, który narzekał na trenera Jerzego Brzęczka i przyczynił się do jego zwolnienia, teraz tak bardzo się poddał tej defensywnej filozofii Czesława Michniewicza - mówi WP SportoweFakty Cezary Kucharski.

Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Cezary Kucharski WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Cezary Kucharski
Reprezentacja Polski z czterema punktami na koncie zajęła drugie miejsce w grupie C mistrzostw świata i w 1/8 finału turnieju zagra z broniącą tytułu Francją.

Z jednej strony, Biało-Czerwoni wyszli z grupy na mundialu po raz pierwszy od 36 lat. Z drugiej, ekipa Czesława Michniewicza jest krytykowana za mocno defensywną grę.

Dariusz Tuzimek, WP SportoweFakty: Cała Polska dyskutuje, czy cieszyć się awansem do 1/8 finału mistrzostw świata, czy martwić stylem, w jakim to wyjście z grupy zostało osiągnięte?

Cezary Kucharski, 17-krotny reprezentant Polski, uczestnik MŚ 2002: Samo wyjście z grupy jest oczywiście sukcesem reprezentacji i nie ma co do tego wątpliwości. Ale już styl gry woła o pomstę do nieba. Mieliśmy mnóstwo fartu, że to wszystko się tak dobrze dla nas skończyło. Bohaterem reprezentacji jest oczywiście Wojciech Szczęsny, bo to on nas utrzymał w turnieju. Mam więc trochę rozdwojenie jaźni, bo z jednej strony doceniam awans, a z drugiej trudno spokojnie zaakceptować tak brzydko grającą reprezentację Polski.

ZOBACZ WIDEO: Przepis na sukces Szczęsnego. Nasz dziennikarz ujawnia

Mam takie poczucie, że w dłuższym dystansie z tej mąki chleba jednak nie będzie. Taki styl donikąd nas nie zaprowadzi, to absolutnie nie jest droga rozwoju. Gry kadry na mundialu nie da się oglądać. Mam wrażenie, że pod względem stylu zrobiliśmy krok wstecz. Jeszcze niedawno krytykowany za kiepską grę był selekcjoner Jerzy Brzęczek, który przecież wszystkie postawione przed nim zadania wykonał, łącznie z awansem do Euro 2020.

A teraz mam poczucie, że jest dużo gorzej. Kadra gra słabo, a piłkarze wyglądają na bojaźliwych, mimo że przecież to są zawodnicy, którzy co tydzień grają w najsilniejszych ligach Europy. Nie ma też żadnego balansu pomiędzy ofensywą a defensywą, po prostu bronimy się całą drużyną.

Mimo to straciliśmy z Argentyną dwie bramki, a wyglądało to tak, że gdyby rywale potrzebowali wygrać 3:0, to by to zrobili.

Nawet gdyby potrzebowali wygrać 5:0, to byli w stanie to uczynić. Widać było, że w końcówce meczu miłosiernie nam odpuścili, zadowalało ich bezpieczne, dwubramkowe prowadzenie. Gorzej, że naszych piłkarzy też to zadowalało. A przecież Argentyna nie grała wybitnego meczu, co najwyżej solidny. W praktyce oddaliśmy los naszego awansu w ręce szczęścia, bo przecież Meksyk miał dodatkowych sześć minut, żeby nas wyeliminować. Udało się, ale wszyscy mamy świadomość, że nie musiało.

Od początku Michniewicz realizuje taktykę, która w praktyce mówi, że nie wierzymy w naszych piłkarzy, w ich umiejętności. Cały czas słyszę o minimalizowaniu ryzyka, o tym, że skupiamy się wyłącznie na defensywie, bo tak trzeba, bo tylko tak grać można. No, nie. Nie tylko tak. Bardzo źle się patrzyło, jak Polacy grali z Argentyną w taki sposób, żeby nie dostać żółtej kartki. Tak się nie da grać w piłkę, to jest coś nienaturalnego dla piłkarzy. Widać było obawę przed wejściem w kontrakt z rywalem, stąd taka bierność Biało-Czerwonych i to dziwne nieprzerywanie akcji rywala.

Wiedzieliśmy, że o losach awansu może zdecydować liczba żółtych kartek, czyli klasyfikacja fair play. Powiem szczerze, że byłaby to ironia losu, gdyby to akurat Czesław Michniewicz awansował poprzez fair play. Zupełnie mi się z tym nie kojarzy. Dobrze więc, że to się rozstrzygnęło jednak stosunkiem bramek.

Zna pan dobrze większość piłkarzy reprezentacji i ich możliwości. Ma pan wątpliwości, czy oni by sobie poradzili, grając bardziej ofensywnie?

Po wygranym meczu z Arabią Saudyjską wydawało mi się, że nasza reprezentacja nabierze trochę pewności siebie, nieco więcej śmiałości. Niestety, Michniewicz nie zaszczepił piłkarzom wiary w siebie. Wyszli na Argentynę bardzo przestraszeni i tacy już pozostali przez całe spotkanie. Myślę, że ten strach emanuje od sztabu, od Michniewicza. Po jego mowie ciała, po zachowaniu, po konfliktach z dziennikarzami widać, że jest w napięciu, że jest zestresowany. To się niestety przekłada na piłkarzy. Jestem zdziwiony, że Robert Lewandowski, który narzekał przecież na Jerzego Brzęczka, który przyczynił się do zwolnienia tego selekcjonera, teraz tak bardzo się poddał tej defensywnej filozofii Michniewicza. Podobnie jest z Piotrem Zielińskim. Przecież tacy zawodnicy muszą cierpieć w systemie gry zaproponowanym przez Michniewicza.
Reprezentacja Polski po raz pierwszy od 36 lat wyszła z grupy na mundialu Reprezentacja Polski po raz pierwszy od 36 lat wyszła z grupy na mundialu
No właśnie, zna pan świetnie Lewandowskiego, proszę powiedzieć, czy on rzeczywiście "kupił" tę defensywną narrację Michniewicza, czy też robi jedynie dobrą minę do złej gry?


Moim zdaniem on tylko na zewnątrz pokazuje, że mu pasuje tak defensywny styl gry, ale jestem przekonany, że nie czuje się w tym dobrze. To zresztą widać było po jego grze, to nie jest jego futbol. Każdy widzi, że nie ma w nim tego entuzjazmu, jaki znamy z gry w Barcelonie. On się męczy. A jednak dał się podporządkować narracji Michniewicza i nawet jeśli jest niezadowolony ze stylu reprezentacji, to na zewnątrz tego nie okazuje.

I tego właśnie nie mogę pojąć, że "Lewy" tak bez szemrania zgodził się na coś, co mu wewnętrznie nie pasuje. Przecież ten prymitywny styl gry w niego bije najbardziej, psuje mu reputację. Wszyscy wiemy, że Robert Lewandowski jest niesłychanie ambitny, że chce być podziwiany, chce sięgać po trofea i zaszczyty, a droga, którą go wiedzie Michniewicz, z pewnością nie prowadzi ku "Złotej Piłce".

Moim zdaniem Lewandowski nie do końca miał szczęście do selekcjonerów. Większość z nich nie potrafiła w reprezentacji wydobyć z niego całego potencjału, jaki pokazuje w rozgrywkach klubowych. I dotyczy to oczywiście także Michniewicza. Brakuje nam w reprezentacji kogoś takiego jak Otto Rehhagel. On, gdy prowadził Grecję, wykręcił wynik wysoko ponad potencjał tej drużyny, która przecież sięgnęła po mistrzostwo Europy. No a reprezentacja Polski miała zarówno na Euro 2016, jak i bezpośrednio po tym turnieju, potencjał na osiągnięcie czegoś więcej niż ćwierćfinał mistrzostw Europy. To niestety nie zostało wykorzystane.

Mówi pan, że Lewandowski przynajmniej na zewnątrz podporządkowuje się narracji Michniewicza. Czy pana zdaniem wewnątrz drużyny toczy się dyskusja o tym, czy powinniśmy tak grać?

Jestem przekonany, że piłkarze między sobą o tym rozmawiają. Ale na razie, jak widać, wszyscy się podporządkowali wizji osiągnięcia wyniku, czyli awansu z grupy. Nawet kosztem tego, że nie są szczęśliwi z tego, jak wygląda to na boisku. Bo przecież oni sami też mają świadomość, że w meczu z Argentyną nie sklecili ani jednej sensownej akcji, a w całym turnieju oddaliśmy w trzech meczach tylko cztery strzały w bramkę. Niestety, spodziewam się, że w niedzielnym meczu z Francją zagramy podobnie jak w spotkaniach z Argentyną czy z Meksykiem, czyli autobus w bramce i liczenie znowu na fenomenalną formę Wojtka Szczęsnego. I szczęście. Bo teraz do kolejnego awansu potrzebujemy już cudu.

Wszystkie mecze obejrzysz na TVP 1 w Pilocie WP. 

Czy Polska awansuje do ćwierćfinału MŚ 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (40)
  • Józwa Zgłoś komentarz
    Zasady awansu z grupy są proste: zdobyte punkty i różnica bramek. Nasi osiągnęli bilans lepszy od Meksyku i Arabii. Kropka. Tylko złośliwiec gada o farcie.
    • raniter Zgłoś komentarz
      Nie macie już kogo pytać o zdanie? C.K. ma proces z Lewandowskim, to jasne że nie powie o nim jednego dobrego słowa. Komu potrzebny taki "wywiad" w trakcie MŚ?
      • krzychp77 Zgłoś komentarz
        Pożyjemy, zobaczymy. Moim zdaniem nie doceniacie Czesia. Coś czuję, że Czesio realizuje chytry plan.
        • random47 Zgłoś komentarz
          Ty Ires tego głośno i publicznie nie wypowiadaj , bo ten gość od 711 połączeń gotów jeszcze to zrealizować !! Dopiero będzie siara jak piłki nie powąchają a zabiegają się by jej
          Czytaj całość
          dotknąć.
          • tomas68 Zgłoś komentarz
            Szkoda tych fartów bo tylko na pośmiewisko się pchają.
            • Ires Zgłoś komentarz
              Ja tam wierze w moc Cześka. Zobaczycie, z Francją będzie taki autobus jakiego jeszcze nikt nie widział ;D zagrają na 0:0, dogrywka 0:0 a w karnych to już Szczęsny zrobi robotę
              • supermariooo Zgłoś komentarz
                Wyobrazcie sobie jak husaria Sobieskiego zawraca w galopie i spie...ala z pola walki. to wlasnie obraz naszych piłkarzy
                • CKM_ Zgłoś komentarz
                  To na swój sposób fascynujące czy z Francją zagrają identyczną taktyką. Jeśli tak to zarówno piłkarze jak i Michniewicz ostatecznie upadną w oczach kibiców. Przed meczem z Argentyną
                  Czytaj całość
                  trener mówił, że z nimi nie mogą zagrać tak jak z Meksykiem, a potem zagrali jeszcze gorzej.
                  • Mariusz Schmidt Zgłoś komentarz
                    Zgadzam się z każdym słowem p.Czarka. Tego nie da się oglądać. To już się nie zmieni ,oni już mają zaszczepiony gen defensywy. Tu jest potrzebny nowy trener z otwartą głową. Dobry
                    Czytaj całość
                    z zagranicy lub p. Papszun i już.
                    • Aga3333 Zgłoś komentarz
                      oj Kucharski, czy ty myslisz zanim cos powiesz Jakbys mial w kolejnosci poukladac zespoly z ktorymi grala Polska od najslabszego do najmocniejszego.... mysle, ze pewniakiem bylby to uklad :
                      Czytaj całość
                      ASaudyjska - Meksyk - Argentyna. Z Araba dwa gole i wygrana, z Meksykiem 0:0 i Argentyna dwa gole do tylu. Nic ci to nie mowi ? Tylko bedac w pozycji rownorzednej lub silniejszej atak moze przyniesc pozytywny skutek. Bedac duzo slabszym pozostaje obrona. Oczywiscie , ze mozna sprobowac zaatakowac tylko jak ? jak oni juz w polowie boiska pilke tracili. No, mozna tez zostawic swoja bramke i obroncom powiedziec zeby szli w atak, tylko wtedy przegralibysmy 15:0. A to, ze dla Lewandowskiego taki uklad nie jest ciekawy, no to chyba normalne. Nawet z A Saudyjska musial sam wyszarpac pilke bramkarzowi zeby gola strzelic, a ty tu mowisz ze Lewy z Argentyna nie mial okazji do strzelania bramek. No nie mozliwe :) a jednak widzisz, wszystko jest bardzo logiczne.
                      • Pierdu Kierdu Zgłoś komentarz
                        Czytać ze zrozumieniem to niesamowicie trafne spostrzeżenia ze strony Kucharskiego kto tego nie rozumie ten jest ograniczony i nie powinien się wypowiadać tacy piłkarze jak Lewandowski,
                        Czytaj całość
                        Zieliński, Glik czy Szczęsny nie powinni wyjść na murawe pod wodzą Cześka bo tylko tracą szacunek i dobre imie. Panowie żal patrzeć na taaaki futbol że-na-da.
                        • Ķʊɲɞ Ĺɑσ Zgłoś komentarz
                          Z Francją przegrać to jak wygrać;DDD
                          • Kłodert Człapak Zgłoś komentarz
                            Mówiłem że Brzęczek stracił posadę przez Kłoderta. A Michniewicz beż Kłoderta nawet tej wątpliwej grzywki nie poprawia tak się nagle dogadali
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×