Absurdalny gol pomógł Borussii Dortmund w Pucharze Niemiec

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Alexandre Simoes/Borussia Dortmund / Na zdjęciu: Piłkarze Borussii Dortmund.
Getty Images / Alexandre Simoes/Borussia Dortmund / Na zdjęciu: Piłkarze Borussii Dortmund.
zdjęcie autora artykułu

Emre Can oddał uderzenie do kompletnie odsłoniętej bramki z okolicy koła środkowego. Ten gol zostanie najmocniej zapamiętany z wygranego 2:1 meczu Borussii Dortmund z VfL Bochum o wejście do ćwierćfinału Pucharu Niemiec.

Borussia była rozpędzona w okresie przygotowań do wznowienia Bundesligi, a następnie rozpoczęła rundę wiosenną od czterech zwycięstw z rzędu. W spotkaniach z Augsburgiem, Mainz, Bayerem i Freiburgiem strzeliła 13 goli i nawet momentami dziurawa obrona nie przeszkodziła w regularnym punktowaniu. Po awans w Pucharze Niemiec wybrała się na stadion VfB Bochum, które w Bundeslidze gra nierówno.

Zanosiło się na to, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem. O to, żeby tak się nie stało, zadbali bramkarz gospodarzy Manuel Riemann, a także pomocnik gości Emre Can. W doliczonym czasie doświadczony gracz Borussii dostał piłkę po nieostrożnym i rozpaczliwym wykopie, po czym zdobył absurdalnego gola na 1:0 z okolicy koła środkowego.

Piłkarze VfL Bochum mogli długo rozpamiętywać dziwnego gola, ale nie stracili animuszu do walki. W 64. minucie gospodarze doprowadzili do remisu 1:1 strzałem Kevina Stogera z rzutu karnego. Borussia nie potrafiła zdominować przeciwnika w generalnie wyrównanym spotkaniu i musiała ponownie starać się o zdobycie prowadzenia.

Na rozstrzygnięcie meczu trzeba było poczekać do zmian personalnych w Borussii. W 65. minucie Marco Reus wszedł na boisko za Jamiego Bynoe-Gittensa, a Anthony Modeste za Sebastiena Hallera. Decydujące uderzenie na 2:1 oddał pięć minut później Marco Reus i tym razem gospodarzom zabrakło sposobu na ponowne odrobienie strat. W ćwierćfinale Pucharu Niemiec zameldował się faworyt z Dortmundu.

ZOBACZ WIDEO: Piłkarz o nietypowym... nazwisku zaproponowany Legii. Robiłby furorę w Polsce!

VfL Bochum - Borussia Dortmund 1:2 (0:1) 0:1 - Emre Can 45' 1:1 - Kevin Stoger (k.) 64' 1:2 - Marco Reus 70'

Składy:

Bochum: Manuel Riemann - Saidy Janko, Iwan Ordeć, Erhan Masović, Danilo Soares - Anthony Losilla (86' Moritz Broschinski), Kevin Stoger - Takuma Asano, Philipp Forster (76' Pierre Kunde), Christopher Antwi-Adjei (76' Gerrit Holtmann) - Philipp Hofmann

Borussia: Gregor Kobel - Marius Wolf (50' Nico Schlotterbeck), Niklas Suele, Mats Hummels, Julian Ryerson - Emre Can - Julian Brandt (90' Giovanni Reyna), Jude Bellingham, Salih Ozcan, Jamie Bynoe-Gittens (65' Marco Reus) - Sebastien Haller (65' Anthony Modeste)

Żółte kartki: Janko, Stoger, Antwi-Adjei, Riemann (Bochum)

Sędzia: Tobias Stieler

Czytaj także: Fiorentina ratuje sezon. Zejście Karola Linettego było pechowe Czytaj także: Rewelacja Pucharu Włoch nie hamuje. Pokonała kolejnego mocarza

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Borussia Dortmund zdobędzie w tym sezonie Puchar Niemiec?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)