Koniec fatalnej serii RC Lens. Grał Przemysław Frankowski

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Jose Luis Contreras / Na zdjęciu: piłkarze RC Lens
Getty Images / Jose Luis Contreras / Na zdjęciu: piłkarze RC Lens
zdjęcie autora artykułu

RC Lens zakończył fatalną serię i odniósł pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Dzięki temu zespół Przemysława Frankowskiego opuścił ostatnie miejsce w tabeli.

Rok temu RC Lens było sensacją Ligue 1 i znajdowało się w czołówce tabeli, co zaowocowało wywalczeniem przepustki do fazy grupowej Ligi Mistrzów. To już jednak przeszłość, a teraźniejszość dla zespołu z Lens nie jest ciekawa. W pięciu kolejkach drużyna ta zdobyła tylko punkt i zamyka ligową tabelę. Dla pocieszenia dodać można jedynie remis w LM z Sevillą.

Niedzielny rywal - Toulouse FC - spisuje się nieco lepiej w tym sezonie. W swoim dorobku miał przed tym meczem 6 punktów, ale dotychczas przegrał tylko jedno ligowe spotkanie. To zwiastowało ciekawy i emocjonujący mecz. Gospodarze liczyli na przełamanie, a także dobrą grę Przemysława Frankowskiego.

Zła seria się zakończyła. Co prawda mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy w 33. minucie objęli prowadzenie po golu Gelaberta Piny. Jeszcze przed przerwą miejscowi odrobili straty, a to za sprawą trafienia Wesley'a Saida.

ZOBACZ WIDEO: To nie jest tylko problem trenera

Po zmianie stron obie ekipy miały szansę na objęcie prowadzenia. Więcej szczęścia miało RC Lens, które w 84. minucie cieszyło się z gola. Jego autorem był Morgan Guilavogui. Frankowski został zmieniony w 63. minucie.

RC Lens - Toulouse FC 2:1 (1:1) 0:1 - Gelabert Pina 33' 1:1 - Wesley Said 45+2' 2:1 - Morgan Guilavogui 84'

***

FC Metz - RC Strasbourg Alsace 0:1 (0:0) 0:1 - Habib Diarra 83'

Le Havre AC - Clermont Foot 63 2:1 (2:1) 1:0 - Nabil Alioui 4' 2:0 - Mohamed Bayo 7' 2:1 - Oumar Konate 45+1'

Montpellier HSC - Stade Rennais 0:0

Czytaj także: "Cała Polska widziała", a on nie. "To jeden z najuczciwiej rozegranych sezonów" "On od tego jest". Ekspert docenił Lewandowskiego za skuteczność

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)