Już w maju wyjdzie na wolność? Nowe informacje ws. Alvesa

W czwartek (22 lutego 2024 roku) Dani Alves usłyszał wyrok skazujący go na 4,5 roku pozbawienia wolności za napaść na tle seksualnym, której dokonał 30 grudnia 2022 roku. Na jaw wyszły nowe informacje.

Michał Mielnik
Michał Mielnik
Dani Alves Getty Images / Mauricio Salas/Jam Media / Na zdjęciu: Dani Alves.
Sprawa Daniego Alvesa powoli dobiega końca. Przypomnijmy, że Brazylijczyk w przedostatni dzień 2022 roku w klubie w Barcelonie miał napaść na 23-letnię kobietę i zmusić ją do współżycia.

- Oskarżony gwałtownie chwycił skarżącą, rzucił ją na ziemię, uniemożliwiając jej poruszanie się, doszło następnie do penetracji, mimo że skarżąca się na to nie zgodziła - tłumaczył sąd.

W czwartek 40-latek usłyszał wyrok w tej sprawie. Brazylijczyk spędzi w więzieniu 4,5 roku. Ponadto będzie musiał zapłacić zadośćuczynienie swojej ofierze w wysokości 150 tys. euro (około 650 tys. złotych). Przysługuje mu jeszcze prawo do odwołania do sądu wyższej instancji.

Gazeta "Marca" przedstawia kolejne fakty w tej sprawie. Według źródła Dani Alves będzie mógł wyjść na wolność już w maju 2024 roku. Jak to możliwe? Brazylijczyk został aresztowany 20 stycznia 2023 roku, czyli rok i nieco ponad miesiąc temu. Według prawa właśnie w maju będzie mógł starać się o skrócenie wyroku lub zmienienie formy odsiadki. Jedną z alternatyw jest m.in. przebywanie w więzieniu osiem godzin dziennie.

ZOBACZ WIDEO: Barcelona ma kolejny wielki talent. Po tym golu komentator aż krzyczał

Źródło informuje, że pojawia się także temat ekstradycji Alvesa do Brazylii. Hiszpańskie prawo mówi, że cudzoziemcy, którzy zostali skazani wyrokiem nie dłuższymi niż pięć lat, mogą zostać wydaleni z kraju, aby odbywali kary w swojej ojczyźnie. Aby tak się stało, sędzia musi się na to zgodzić.

Dani Alves to jeden z najbardziej utytułowanych piłkarzy w historii. W czasie swojej kariery zdobył 44 trofea. Reprezentował barwy takich klubów, jak FC Barcelona, Paris Saint-Germain czy Juventus. Jego ostatnim klubem było meksykańskie Pumas.

Zobacz także: Legia Warszawa walczy ponad 2,5 mln zł. Ogromna stawka rewanżu z Molde FK

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×