Kiwior brutalnie szczery po meczu z Francją. "Nie łudziłem się"

Zdjęcie okładkowe artykułu: Newspix / IMAGO / Jakub Kiwior faulujący w polu karnym Ousmane Dembele
Newspix / IMAGO / Jakub Kiwior faulujący w polu karnym Ousmane Dembele
zdjęcie autora artykułu

- To był oczywisty faul. Nie łudziłem się, że będzie interwencja VAR. Spóźniłem się o ułamek sekundy i trafiłem w nogę rywala - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Jakub Kiwior, który w meczu z Francją (1:1) sprokurował rzut karny.

W tym artykule dowiesz się o:

Z Dortmundu - Dariusz Faron, WP SportoweFakty

Reprezentacja Polski pożegnała się z turniejem w godny sposób. Podopieczni Michała Probierza sprawili niespodziankę, remisując z Francją 1:1. Wicemistrzowie świata objęli prowadzenie za sprawą Kyliana Mbappe, ale później rzut karny wykorzystał Robert Lewandowski. Polacy zajęli ostatnie miejsce w tabeli z jednym punktem na koncie.

- Ten turniej pokazał, że jako drużyna się rozwijamy. Może nie udało się wyjść z grupy, ale było dużo pozytywów - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Jakub Kiwior. Obrońca przyznaje, że po zmianie stron sfaulował w polu karnym Ousmane Dembele.  Dariusz Faron, WP SportoweFakty: Kończymy mistrzostwa Europy w pozytywny sposób. Jak pan ocenia mecz w Dortmundzie?

Jakub Kiwior, obrońca reprezentacji Polski: Wyszliśmy na luzie, bo nie graliśmy już o nic. Chcieliśmy, by kibice zobaczyli nasz dobry występ. Chcieliśmy grać w piłkę. Pokazać fanom, którzy nas wspierają, że Polska nie musi tylko kopać daleko do przodu, umie też wyprowadzić akcję od własnej bramki. I stwarzać groźne sytuacje.

Ten mecz to dowód, że kadra się rozwija? Pokazał to cały turniej w naszym wykonaniu. Może nie udało nam się wyjść z grupy, jednak było dużo pozytywów. Z każdego meczu musimy wyciągnąć to, co dobre, i poprawić to, co nie działało. Wierzę, że pójdzie to w bardzo dobrą stronę.

Jak ocenia pan sytuację, w której sprokurował pan rzut karny?

To był oczywisty faul. Nawet się nie łudziłem, że będzie zmiana decyzji po VAR. Spóźniłem się o ułamek sekundy. W pierwszym momencie wydawało mi się, że zrobiłem wszystko idealnie i że był odpowiedni moment na zaatakowanie. Niestety rywal wykorzystał swoją szybkość, wsadził przede mnie nogę i już wiedziałem, że nie zdążę wybić piłki. Uderzyłem w jego nogę, a on upadł. Za takie zagranie należał się Francji rzut karny.

Czujecie po turnieju niedosyt? 

Tak, na pewno jeśli chodzi o liczbę zdobytych punktów. Może w niektórych momentach zaprezentowaliśmy się fajnie, ale w piłce liczą się wyniki. Dlatego faktycznie jest niedosyt. Szkoda, że już wracamy do domu. Możemy jedynie wyciągnąć pozytywne wnioski i kontynuować naszą pracę, a następnie wywalczyć awans na kolejny wielki turniej.

Czego zabrakło, by wyjść z grupy na Euro 2024? 

Przeciwnicy po prostu wykorzystali nasze błędy. Nie da się grać dobrze w całym spotkaniu. Zawsze przytrafi się jakaś pomyłka, choćby w momencie, gdy przez chwilę brakuje sił. Klasowe drużyny potrafią to wykorzystać i właśnie w takich chwilach traciliśmy gole. Potem nie byliśmy w stanie odrobić strat.

Źródło artykułu: WP SportoweFakty