"Wolimy jego". Hiszpanie mówią otwarcie, kto powinien poprowadzić finał

Zdjęcie okładkowe artykułu:  / Na zdjęciu: Szymon Marciniak
/ Na zdjęciu: Szymon Marciniak
zdjęcie autora artykułu

- Nie ma najlepszej opinii - mówią Francuzi. - Wolimy jego, bo dobrze nam się kojarzy - odpowiadają Hiszpanie i żartują z postury Szymona Marciniaka. Nasz sędzia czeka na decyzję, czy poprowadzi finał Euro 2024.

W tym artykule dowiesz się o:

Z Monachium Mateusz Skwierawski

Szymon Marciniak i Clement Turpin są faworytami do prowadzenia spotkania finałowego mistrzostw Europy. W teorii Francuz ma większe szanse, bo "Trójkolorowi" odpadli z turnieju w półfinale i Turpinowi ta możliwość nie przepadła automatycznie. Przypomnijmy - sędzia nie może prowadzić meczu drużynie z kraju, z którego pochodzi.

Ale Marciniak to w ostatnich specjalista od finałów najważniejszych meczów. W świetnym stylu poprowadził finał mistrzostw świata w Katarze, finał Ligi Mistrzów, Klubowych Mistrzostw Świata oraz spotkanie o Superpuchar Europy.

Na tegorocznym Euro polski zespół (asystenci: Tomasz Listkiewicz i Adam Kupsik) sędziował dwa mecze: grupowe Belgii z Rumunią (2:0) oraz 1/8 finału Szwajcarii z Włochami (2:0).

ZOBACZ WIDEO: "Prosto z Euro": Zmierzch Cristiano Ronaldo? Eksperci bez wątpliwości

Chcą Polaka

- To dobry sędzia - mówi Andres Weiss, dziennikarz "La Media Inglesa". - Dobrze nam się kojarzy. Jeżeli miałbym wybierać, wolimy Marciniaka - przekonuje.

Kilku jego kolegów z innych hiszpańskich mediów raczej nie przywiązuje wagi do obsady sędziowskiej. - Sędzia jest nam obojętny. Czekamy na rywala. Sędzia ma w meczu nie przeszkadzać, taka jest jego rola - przypomina jeden reporterów "Marki".

- A ja go cenię, bo dobrze reaguje na sytuacje na boisku, jest porządek - komentuje Weiss. - Było trochę zamieszania po meczu Ligi Mistrzów Bayernu Monachium z Realem Madryt. Niemcy mocno protestowali, co mogło nie działać korzystnie na Marciniaka, ale wszyscy widzieliśmy, że on i jego zespół zachowali się dobrze w trakcie spotkania Champions League - przypomina Weiss.

Dziennikarzowi chodzi o spotkanie półfinału LM z ostatniego sezonu, gdy Marciniak przerwał akcję po podaniu Joshuy Kimmicha. Gracze Bayernu i niemieckie media długo krytykowali naszego sędziego, że podjął pochopną decyzję i pospieszył się nie sprawdzając akcji w powtórce.

Według naszych informacji, szef arbitrów UEFA Roberto Rosetti uznał, że Polacy postąpili słusznie. Po skrupulatnej analizie UEFA ustaliła, że zawodnik Bayernu był na trzycentymetrowym spalonym. Nie ma dobrej prasy

Jak słyszymy z kolei z francuskiej strony, Clement Turpin nie ma najlepszej prasy w kraju. - Nie jest lubiany za swój agresywny styl prowadzenia meczów, raczej nie ma super renomy we Francji. Jest często krytykowany - mówi Thomas Siniecki z "Orange Sport".

Francuzi są zaskoczeni, że Turpin jest w ogóle brany pod uwagę w kontekście prowadzenia finału. - To dobry sędzia, ale nikt nie zakładał, że dostanie najważniejszy mecz turnieju. Dla mnie faworytem jest Marciniak - słyszymy.

Hiszpanie żartują. - Może nie macie mocnej drużyny, ale za to sędziego już tak. I to dosłownie - komentuje Weiss. - Marciniak jest bardzo silny. Mógłby zmierzyć się z naszym trenerem na rękę, bo Luis de la Fuente też jest dobrze zbudowany - puszcza oko reporter.  Decyzja w piątek

Marciniak może zostać pierwszym sędzią w historii, który poprowadzi wszystkie mecze decydujące o najważniejszych trofeach w świecie futbolu. Żeby tak się stało - musi skompletować w swoim CV finał Euro. Decyzja w sprawie obsady sędziowskiej zapadnie najpóźniej w piątek. Finał Euro 2024 zostanie rozegrany w niedzielę 14 lipca na Stadionie Olimpijskim w Berlinie.

Hiszpania czeka na rywala. W środę 10 lipca odbędzie się drugi półfinał. W Dortmundzie Holandia zagra z Anglią.

Źródło artykułu: WP SportoweFakty