Kokpit Kibice

Jakub Kapsa: Golkiper Świtu miał dzień konia

II-ligowy KSZO SSA Ostrowiec Świętokrzyski zdobył kolejne punkty w meczu wyjazdowym. Tym razem zremisował ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki po bramce Daniela Dylewskiego, choć faworytem pojedynku na pewno nie był.
Anna Soboń
Anna Soboń

KSZO SSA Ostrowiec Św. miał się szybko piąć w górę tabeli, jednak póki co piłkarze pomarańczowo-czarnych zdobywają punkty w meczach wyjazdowych, natomiast nie mogą się przełamać na własnym obiekcie. W ostatnim pojedynku ligowym w Nowym Dworze Mazowieckim podopieczni trenera Zbigniewa Stefaniaka urwali punkty wyżej notowanemu rywalowi, choć jak podkreślają piłkarze komplet oczek powinien paść ich łupem.

- Delikatnie rzecz ujmując jesteśmy bardzo, bardzo rozczarowani i czujemy wielki niedosyt po meczu ze Świtem, bo powinniśmy go wygrać. Według mnie to była najsłabsza piłkarsko drużyna z jaką do tej pory graliśmy. Mieliśmy 4 - 5 sytuacji stuprocentowych, które powinniśmy zamienić na bramkę, jednak nasza skuteczność nie była taka jaka powinna być i wynikiem tego jest remis i jeden punkt, a nie komplet oczek - powiedział pomocnik KSZO SSA Ostrowiec Św., Jakub Kapsa.

Wspomniany Kapsa nie wybiegł w podstawowym składzie na mecz w Nowym Dworze Mazowieckim, jednak już po 30 minutach pojawił się na murawie, zmieniając kontuzjowanego Damiana Byrtka. Zawodnik Lecha Poznań, który do KSZO SSA (macierzystego klubu) wrócił z zespołu Młodej ekstraklasy i gra na zasadzie wypożyczenia wierzy, że ekipa pomarańczowo-czarnych jeszcze niejednemu zespołowi urwie punkty.

- Wierzę w KSZO, bo to bardzo ciekawy zespół i jeszcze w niejednym meczu sprawimy niespodziankę i urwiemy rywalowi punkty. W każdym wychodzimy walczyć o pełną pulę i do tego dążymy - dodał.

Rewelacyjnie w tym meczu bronił golkiper gospodarzy Michał Bigajski, który kilka razy ochronił swoją drużynę przed stratą bramki, broniąc w nieprawdopodobnych sytuacjach. To dzięki niemu zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego tylko zremisował ze Świtem.

- Trzeba też przyznać, że dzień konia miał chyba golkiper gospodarzy, bo bronił rewelacyjnie i w beznadziejnych sytuacjach. W zasadzie to on wybronił Świtowi ten podział punktów - stwierdził piłkarz.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×