Śpiączka: Nie mogliśmy zagrać jak panienki

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Konsekwentna gra pozwoliła Flocie wyrzucić za burtę krajowego pucharu Górnika Zabrze. Punktem zwrotnym spotkania była bramka Bartosza Śpiączki. - Najważniejsza w dotychczasowej karierze - przyznał.

- Zagrać piłkę ofensywną, ale nie otwartą i głupią - planował trener Dominik Nowak przed meczem z Górnikiem. Myśl ta towarzyszyła Flocie przez tydzień przygotowań. - Założenie nie zmieniło się w ostatnich dniach ani trochę. Nie zamierzaliśmy schować się w tyłach, bo to niechybnie skończyłoby się kłopotami. Górnik "usiadłby na nas" i mógł wypracować zupełnie inny rezultat. Wyszliśmy wysoko i dołożyliśmy do tego kontrataki, co zaowocowało dwiema bramkami - ocenił Bartosz Śpiączka.

Jako pierwszy drogę do siatki odnalazł właśnie Śpiączka. Napastnik wywalczył sobie miejsce w polu karnym i dołożył głowę do dogrania Radosława Jasińskiego. - To najważniejsze trafienie w dotychczasowej karierze - przyznał. Flota zeszła do szatni z jednobramkową przewagą. Po przerwie miała konsekwentnie grać swoje.

- Nie planowaliśmy wycofania pod własną bramkę, choć wiadomo, że to zabrzanie musieli ruszyć w poszukiwaniu wyrównania. Przestawiliśmy się więc na kontrataki, dorzuciliśmy gola i graliśmy konsekwentnie do końcówki z czerwoną kartką dla Marka Opałacza. Grając w osłabieniu faktycznie nie pozostało nic innego jak defensywa i czekanie na szanse do kontry - streścił Śpiączka.

Rezultat (2:1) wygląda na papierze dość sensacyjnie, lecz jest uzasadniony przez boiskowe wydarzenia. Górnik częściej operował piłką i gościł na połowie rywali, ale nie przekładało się to na szanse strzeleckie. Honorowego gola zdobył z rzutu karnego. - Każdego przeciwnika można zneutralizować dobrą grą z ambicją i agresją. Te cechy pokazaliśmy od pierwszego do ostatniego gwizdka. Nie mogliśmy zagrać jak panienki, lecz przeciwnie - pokazać zęby - powiedział napastnik.

- Pucharową przygodę zakończymy z trofeum w rękach - zaplanował z uśmiechem Śpiączka, by po chwili wrócić myślami do bliższej przyszłości. - Przed nami ligowa potyczka z Polonią Bytom i na pewno będzie trudno. Przyjadą udowodnić, że zasługują na I ligę i zagrają agresywnie. Faworytem będzie jednak Flota i ten komplet punktów po prostu musimy zgarnąć - dodał.

Śpiączka w przerwie pucharowego meczu (fot. Małgorzata Dorosz)
Śpiączka w przerwie pucharowego meczu (fot. Małgorzata Dorosz)

Źródło artykułu: