Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Poniedziałek w Bundeslidze: Barrios wróci i zastąpi "Lewego"?! Ribery przeprosił rodaków

Bayern Monachium zapowiada, że chce wygrać wszystkie 9 spotkań, które rozegra jeszcze w 2012 roku. Holger Badstuber zamierza wykorzystać kontuzję Jerome'a Boatenga i na stałe wskoczyć do "11".
Konrad Kostorz
Konrad Kostorz

Barrios wróci i zastąpi Lewandowskiego?

Gazeta Sueddeutsche Zeitung sugeruje, że następcą Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund może zostać Lucas Barrios, który latem odszedł z klubu, ponieważ przegrał rywalizację z... "Lewym"! Zdaniem dziennikarzy Paragwajczyk nie najlepiej czuje się w chińskim Guangzhou Evergrande i chciałby wrócić do Europy. 28-latek po wyjeździe ze Starego Kontynentu nie zapomniał, jak strzela się gole - w 15 spotkaniach zdobył 5 bramek.

Mistrzowie Niemiec sprzedali napastnika za 8,5 mln euro, a dziś mogliby pozyskać go za kwotę nieco mniejszą. Barrios to sprawdzony snajper, który świetnie czuł się za naszą zachodnią granicą i był przywiązany do czarno-żółtych barw. W 83 spotkaniach w Bundeslidze aż 39-krotnie wpisywał się na listę strzelców.

Ribery przeprosił Francuzów

W niedzielę cytowaliśmy słowa Francka Ribery'ego, który stwierdził, że ważniejsza od występów w reprezentacji Francji jest dla niego gra w Bayernie Monachium. Słowa te - jak nietrudno się domyślić - w ojczyźnie zawodnika się nie spodobały, a Ribery szybko przeprosił za swoją niefortunną wypowiedź.

- Nie miałem nic złego na myśli, prawdopodobnie nie znalazłem odpowiednich słów w języku niemieckim, żeby powiedzieć to, co chciałem - wyjaśnił 29-latek. - Moim celem było tylko stwierdzenie, że czuję się w Bayernie komfortowo i świetnie gra mi się w tym klubie. Nie oznacza to jednak, że występując w kadrze mam mniejszą frajdę. Kocham mój kraj i jestem dumny, że mogę reprezentować Francję. Zapewniłem już o tym selekcjonera Deschampsa - oznajmił Ribery.

Bayern nie straci już ani jednego punktu?

Do końca 2012 roku ekipa Juppa Heynckesa rozegra 6 meczów w Bundeslidze, 2 w Lidze Mistrzów oraz jeden w Pucharze Niemiec. Cel Bawarczyków jest jeden: nie stracić ani jednego punktu! - Chcemy wygrać wszystkie te mecze. Żeby to osiągnąć, pozostaniemy maksymalnie skoncentrowani i będziemy bardzo ciężko pracować - zapewnia Franck Ribery.

Najtrudniejsze zadanie Bayern czeka 1 grudnia, gdy na Allianz Arena przyjedzie Borussia Dortmund. O komplet punktów trudno będzie też 20 listopada w wyjazdowej potyczce z Valencią. Ponadto lider Bundesligi zmierzy się z FC Nuernberg, Hannoverem 96, SC Freiburg, BATE Borysów, Borussią M'Gladbach oraz dwukrotnie z FC Augsburg.

Rode musi zostać w Eintrachcie

Prezydent Eintrachtu Frankfurt nie zgadza się na odejście z klubu Sebastiana Junga, który został powołany przez Joachima Loewa na spotkanie reprezentacji Niemiec z Holandią. - Jung będzie grał u nas co najmniej do końca swojego kontraktu, czyli do połowy 2014 roku - powiedział Heribert Bruchhagen.

- Prowadzimy z Sebastianem obiecujące rozmowy w sprawie podpisania nowej umowy. Jego celem jest gra w europejskich pucharach, ale jest to również nasz cel. Chcemy występować na arenie międzynarodowej za dwa albo trzy lata - dodał głównodowodzący beniaminka.

Badstuber chce wygryźć Boatenga

- To strasznie denerwujące! Byłem w bardzo dobrej formie, grałem w każdym meczu... A teraz czeka mnie 12 dni przerwy i dopiero po ich upływie wznowię treningi - mówi kontuzjowany Jerome Boateng, którego w najbliższych spotkaniach Bayernu zastępować będzie Holger Badstuber.

Młodszy z reprezentantów Niemiec właśnie wrócił do zdrowia i zamierza na dłużej zagościć w podstawowej jedenastce. W dłuższej perspektywie czasowej tylko jeden z kadrowiczów Loewa będzie występował od 1. minuty. W znakomitej formie znajdują się bowiem inni defensorzy: Dante i David Alaba.

Diego chce dalej pracować z Koestnerem

Kapitalnie w niedzielne popołudnie spisał się Diego. Playmaker VfL Wolfsburg dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, pokazując ogromną klasę. Po zdobyciu pierwszej bramki - po pięknym uderzeniu z rzutu wolnego - Brazylijczyk nie podbiegł do kolegów, ale do trenera Lorenza-Guenthera Koestnera i obaj natychmiast padli sobie w ramiona.

- Mam nadzieję, że Koestner zostanie z nami na stałe. Pracować pod jego kierownictwem to wielka przyjemność. Wszyscy mu ufamy - powiedział po końcowym gwizdku Diego, którego media znów łączą z Atletico Madryt. 27-latek miałby wrócić do Hiszpanii już w styczniu.

Stevens niezadowolony z Holendrów

W ostatnich tygodniach Ibrahim Afellay i Klaas-Jan Huntelaar odgrywali pierwszoplanowe role w Schalke 04 Gelsenkirchen, jednak w pojedynku z Werderem Brema szybko zeszli z boiska, a w zdobywaniu goli wyręczyli ich reprezentanci Niemiec: Roman Neustaedter oraz Julian Draxler.

- Zarówno Afellay, jak i Huntelaar nie mieli tego dnia świeżości i nie byli wystarczająco zaangażowani w mecz - stwierdził Huub Stevens. - Wielkie komplementy dla zmienników, dzięki którym ponownie udało nam się odrobić straty. To dobre dla morale zespołu, który nie po raz pierwszy pokazał wspaniały charakter - dodał holenderski trener.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
niemieckie media

Komentarze (4):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×