KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Vuk Sotirović znów w Śląsku Wrocław?

Serbski napastnik Vuk Sotirović odszedł ze Śląska Wrocław po konflikcie z Orestem Lenczykiem. "Oro Profesoro" w WKS-ie już nie ma, a Sotirović z trybun obserwował mecz Śląska z Legią Warszawa.

Artur Długosz
Artur Długosz

Vuk Sotirović w lipcu 2011 roku za porozumiem stron rozwiązał kontrakt ze Śląskiem Wrocław. Wszyscy doskonale wiedzieli, że Serbowi nie było po drodze z ówczesnym trenerem WKS-u, Orestem Lenczykiem. Ten bowiem wyrzucił go z obozu podczas jednego ze zgrupowań. Sotirović był zawodnikiem zielono-biało-czerwonych od lipca 2008 roku. W barwach wrocławskiego klubu rozegrał 57 spotkań, w których zdobył osiemnaście goli.

Po sporze z trenerem zielono-biało-czerwonych, Sotirović odszedł do Jagiellonii Białystok. Tam nie pograł jednak zbyt długo, bowiem rozwiązano z nim kontrakt. Po powrocie z wypożyczenia we Wrocławiu zdecydowano o rozwiązaniu umowy, która miała obowiązywać do grudnia 2011 roku. Potem, w sezonie 2011/2012, napastnik występował jeszcze w I lidze, w Pogoni Szczecin. Dla Portowców strzelił pięć goli, lecz po awansie do T-Mobile Ekstraklasy nie przedłużono z nim kontraktu.

Vuk Sotirović wrócił więc do Serbii i do rodzinnego Belgradu. Tam zdecydował się na grę w lokalnym klubie FK BSK Borca. W piątek znów był jednak widziany we Wrocławiu.
Amir Spahić w towarzystwie Vuka Sotirovicia Amir Spahić w towarzystwie Vuka Sotirovicia
Sotirović we Wrocławiu oczywiście ma wielu znajomych. W końcu w tym mieście występował dosyć długo. Także i w drużynie aktualnego mistrza Polski ma bliskich kolegów, a jednym z nich jest Amir Spahić.

Czy jego wizyta miała czysto towarzyski charakter, czy też znów chciałby on grać dla Śląska? Sotirović nie raz i nie dwa deklarował już swoje zamiłowanie do tej drużyny. Wiadomo, że wrocławianie niebawem wyruszą na poszukiwania napastnika. Niemal na pewno z zespołem pożegna się Łukasz Gikiewicz, a nikt w Śląsku nie jest także zadowolony z Johana Voskampa. Pytanie tylko czy włodarze mistrza Polski znów chcieliby się wiązać z krnąbrnym Serbem?

Powolny rozpad mistrzowskiego Śląska Wrocław?

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • Sawczenkos Zgłoś komentarz
    Sotirović byłby najlepszym wzmocnieniem jakiego by Śląsk mógł dokonać. Nie dość, że by poustawiał wszystkich w szatni, to do tego co Śląsk gra on zawsze jak nie miał kontuzji to
    Czytaj całość
    pasował idealnie. Grać nim razem w parze z Diazem to dla Śląska byłoby idealne rozwiązanie. Mało który zespół by miał lepszą parę napastników. Problem tylko w tym, że on jako Serb chyba nie do końca ma wszystko wiadomo gdzie poukładane i pewnie go nikt nie wezmie znowu, bo się każdy problemów z nim boi, a już na pewno prezes Śląska.
    • Grek Zorba Zgłoś komentarz
      gościa nie trawię i to do potęgi. Jak kiedyś śmiałem się z jego charakteru (w sensie pozytywnym) to teraz mam nadzieję, że nikt go do polskiej ligi nie weźmie z powrotem. Do dzisiaj
      Czytaj całość
      pamiętam jak w meczu Śląska z Ruchem wrzucił piłkę na boisko przy akcji ofensywnej Ruchu. Pewnie, można tak zrobić, jest to chamstwo, ale trzeba mieć odwagę i się do tego przyznać i przeprosić. A on nie potrafił
      • Bodiczek Zgłoś komentarz
        Sotirović to dobry piłkarz, ciekawe tylko czy Levy byłby w stanie nad nim zapanować. Patrząc jednak na to co się działo w Śląsku w ostatnim czasie i na jak wiele pozwolono Gikiewiczom,
        Czytaj całość
        obawiam się, że kolejne awantury wisiałyby w powietrzu, gdyby Serb tam na powrót trafił :D Jeśli w WKSie myślą o pozyskaniu Vuka, to znaczy jedno: szukają oszczędności. Wiadomo, że on nie byłby taki drogi jak pewnie Voskamp albo Diaz, nie wspominając już o Mili.
        • Bartek1545 Zgłoś komentarz
          - Z Vukiem znam się dobrze, bo prowadziłem go w Zawiszy. To świetny piłkarz, ale niepokorny. Ja jednak takich lubię – śmieje się szkoleniowiec Miedzi. Czy wizyta Serba w Legnicy
          Czytaj całość
          oznacza, że wiosną zasili Miedziankę? – Nie stać nas chyba na niego. A na turniej przywiózł go z Wrocławia Krzysztof Wołczek, który z nim się przyjaźni, a akurat gościł go w domu – ucina nasze spekulacje „Bebeto”.
          • Dwlodz Zgłoś komentarz
            A Vuk Spacerowić to brzuszek już zgubił że chce grać w mistrzuniu ;)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×