Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marek Niewiada z Floty Świnoujście: Nie pomogliśmy sami sobie

Wyspiarze byli wściekli na sędziego meczu z Olimpią Grudziądz. Marek Niewiada nie zrzucał jednak winy za porażkę na jednego człowieka.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Mecz Olimpii Grudziądz z Flotą Świnoujście był dla Zbigniewa Dobrynina dopiero drugim w I lidze. Młody sędzia zebrał po nim zarówno pozytywne, jak i ostre, negatywne opinie. Te drugie płynęły przede wszystkim z ust Bogusława Baniaka i jego podopiecznych, którzy dwukrotnie nie doczekali się podyktowania rzutu karnego.

Piłka nożna na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku! Tylko dla fanów futbolu! Kliknij i polub nas.

- Nie porwało mnie sędziowanie w tym meczu - to tak mówiąc delikatnie. Sędzia nie dopasował się do poziomu. Pochopnie rozdawał kartki, nie podyktował rzutu karnego w 3. minucie po faulu na Bartoszu Śpiączce. Może przestraszył się gwizdnąć jedenastkę i pokazać czerwoną kartkę? Gdyby to zrobił, to mecz potoczyłby się zupełnie inaczej. Później starał się kontrolować sytuację, choć też podjął dyskusyjne decyzje - ocenił Marek Niewiada.

- Nie ma jednak co narzekać na sędziów, bo oni nie będą nam pomagać. Powinniśmy pomóc sami sobie, a tego nie zrobiliśmy - studził emocje kapitan. I faktycznie - Flota znów popełniła podobne błędy, przez które nie zapunktowała z Dolcanem Ząbki. Top I ligi wydaje się być w zasięgu świnoujścian, ale...

Decyzje sędziów to jedno, a nasze błędy to drugie - przyznał szczerze Niewiada Decyzje sędziów to jedno, a nasze błędy to drugie - przyznał szczerze Niewiada
- Brakuje skuteczności. Strzelilibyśmy gola i sytuacja byłaby wyjaśniona. A tak przy stanie 0:0 sędzia zawsze coś wykombinuje. W Grudziądzu Sebastian Zalepa miał trzy szanse z główki i mógł to uderzyć. Druga sprawa, że mamy w kolekcji kolejnego głupio straconego gola. To, co my tracimy, to nie przystoi. Piłka wrzucona z boku leci i leci, a samotny Rogalski przeskakuje obrońców i strzela z główki. Szkoda, punkty nam uciekają, a Olimpia nic specjalnego nie pokazała i można było stąd coś wywieść - kręcił głową Niewiada.

Mimo niekorzystnego wyniku Bogusław Baniak nie zdecydował się zmienić ustawienia na takie z dwoma napastnikami. Pewien wpływ na decyzję mogła mieć kontuzja Bartosza Śpiączki. - Postawienia na drugiego napastnika ma sens. Gdyby Olimpia nie podwyższyła na 2:0, to może doszedłby do przodu jeszcze Ensar Arifović. Warto zaryzykować i powalczyć o zwycięstwo, choć wiadomo, że z drugiej strony narażamy się wtedy na jedną czy dwie kontry - podsumował kapitan Floty.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • flotaoldboy Zgłoś komentarz
    Płaczek to jest trener. Dobrze że Marek tak rozsądnie się wypowiedział. Najważniejsze to teraz przywrócić dawną skuteczność pod bramką przeciwnika.
    • Bartomeul Zgłoś komentarz
      no wreszcie, bo już po tych kolejkach zauważyłem na portalach internetowych że nazywa się Flotę płaczkami, którzy cały czas co kolejkę narzekają na sędziów. Mają dużo racji ale i
      Czytaj całość
      swoje za uszami także mają
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×