Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Śląsk szlifuje formę na własnych obiektach

Stanislav Levy nie odpuścił swoim piłkarzom w trakcie reprezentacyjnej przerwy. Zawodnicy WKS-u na własnych obiektach trenują bowiem dwa razy dziennie. Do ćwiczeń powoli wraca już Sylwester Patejuk.
Artur Długosz
Artur Długosz

Piłkarzom Śląska Wrocław humory dopisują. W ostatniej potyczce w T-Mobile Ekstraklasie zielono-biało-czerwoni pokonali KGHM Zagłębie Lubin, a dodatkowo normalizuje się sytuacja w klubie. Zawodnicy mogą się więc skupić tylko na zajęciach. W trakcie reprezentacyjnej przerwy Stanislav Levy swoim podopiecznym wcale nie zamierza jednak odpuszczać. - Na pewno przez te dwa tygodnie ciężko popracujemy. Trener lubi te przerwy. Wtedy możemy trochę naładować akumulatory. Będzie ciężko, ale trochę smak w ustach pozostanie po pokonaniu Zagłębia - mówił Sebastian Mila.

Sztab szkoleniowy brązowych medalistów mistrzostw Polski zdecydował, że podczas reprezentacyjnej przerwy zespół nie wyjedzie na zgrupowanie. Piłkarze ćwiczą więc na własnych obiektach. - Mamy tu wszystko, czego potrzebujemy, czyli dobre boisko i świetnie wyposażoną siłownię. Poza tym w ostatnich miesiącach spędziliśmy tyle czasu ze sobą, że po prostu musimy od siebie trochę odpocząć - wyjaśnia Paweł Barylski, drugi trener WKS-u.

Wrocławianie ćwiczą dwa razy dziennie, a główny nacisk kładą na aspekty motoryczne. Śląsk w trakcie przerwy między rozgrywkami prawdopodobnie nie rozegra też żadnego sparingu. - Zawodnicy potrzebują trochę oddechu od samych meczów. Piłkarze, którzy ostatnio więcej grali, będą tylko trenować. Pozostałych zawodników oprócz treningów czekać będzie również występ w zespole rezerw - zaznaczył Barylski.

Piłka nożna na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku! Tylko dla fanów futbolu! Kliknij i polub nas.

Do treningów z zespołem wrócił już też Sylwester Patejuk, który podczas ostatniego spotkania mocno zderzył się głową z Przemysławem Kaźmierczakiem. Tuż po meczu piłkarz został przewieziony do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, lecz diagnozy się nie potwierdziły. Patejuk miał mocno rozbity łuk brwiowy, w związku z czym założono mu aż dziesięć szwów. W poniedziałek skrzydłowemu WKS-u zostaną one zdjęte i wówczas będzie on mógł wznowić treningi na pełnych obrotach. Z drużyną trenuje już także Robert Menzel, który pauzował z powodu urazu mięśnia. Do zajęć wciąż nie wrócił za to Amir Spahić.

Marco Paixao nie zwalnia tempa

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×