KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Górnik przegrał, winny się przyznał

W Wielkich Derbach Śląska Górnikowi wydawało się, że mecz ma pod kontrolą, ale w ostatnich dwudziestu minutach z błędu wyprowadzili ich Niebiescy. Zabrzanie przy Cichej nie wygrali od 1996 roku.

Michał Piegza
Michał Piegza

Jedynie wygrana 1:0 w 2009 roku na Stadionie Śląskim była wyłomem od niechlubnej w ostatnich latach tradycji. Górnik przy Cichej po raz ostatni zwyciężył latem 1996 roku, gdy Ruch rozgrywał pierwszy mecz w lidze po powrocie do ekstraklasy. Wówczas Niebieskich skarcił Marek Szemoński, zdobywając dwa gole, z czego jednego w ostatniej minucie. Wydawało, że mecz zakończy się remisem, bo chwilę wcześniej do remisu doprowadził Mariusz Śrutwa.

Nowym bohaterem Górnika mógł zostać w sobotni wieczór Radosław Sobolewski. Jednak końcówka meczu należała do gospodarzy. Najpierw przepięknym uderzeniem wyrównał Filip Starzyński, a po dziesięciu minutach głową z kilku metrów piłkę w bramce umieścił Piotr Stawarczyk.

Po dwóch ciosach goście nie potrafili się już podnieść. - Nic wielkiego po takiej porażce nie da się powiedzieć. Prowadziliśmy i mieliśmy kolejne okazje do podwyższenia wyniku. Gdybyśmy je wykorzystali to Ruch by się nie podniósł. Nasza nieskuteczność moim zdaniem zaważyła na porażce - stwierdził po spotkaniu Maciej Małkowski. - Mieliśmy spotkanie pod kontrolą. Rozgrywaliśmy piłkę, ale skutecznie tylko do pola karnego - dodał.

Piłka nożna na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku! Tylko dla fanów futbolu! Kliknij i polub nas.

Część winy na siebie po porażce wziął stoper Górnika Antoni Łukasiewicz. Obrońca dał się wyprzedzić Piotrowi Stawarczykowi, który z kilku metrów umieścił piłkę w bramce. - Moja wina, nie upilnowałem go - bił się w piersi piłkarz. - Żal straconych punktów. To drugie przegrane derby w przeciągu tygodnia. Taka sytuacja pozostawia wiele do życzenia. Musimy posypać głowy popiołem i szybko stanąć na nogi. Przed nami ostatni mecz ligowy na własnym stadionie i godnie musimy pożegnać się z naszymi kibicami - stwierdził podłamany piłkarz z Zabrza.Futsal: Derby na remis

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×