WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Łomot Arsenalu i niewyobrażalna pomyłka sędziego

Chelsea zniszczyła Arsenal na Stamford Bridge, wygrywając z ekipą Arsene'a Wengera aż 6:0. Swoją cegiełkę do widowiska dołożył sędzia, który pokazał czerwoną kartkę nie temu zawodnikowi co trzeba!
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

To był mecz numer 1000 dla Arsene'a Wengera jako menedżera Arsenalu Londyn. Wspaniały jubileusz zepsuli Francuzowi piłkarze Chelsea Londyn. Już w piątej minucie Samuel Eto'o "nawinął" Alexa Oxlade-Chamberlaina, a następnie ładnym technicznym strzałem pokonał Wojciecha Szczęsnego.

120 sekund później The Blues znów trafili do siatki Kanonierów. Tym razem płaski strzał Andre Schuerrle sprawił, że polski golkiper musiał wyjmować piłkę z własnej bramki. 

W 16. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po uderzeniu Edena Hazarda piłkę ręką musnął Oxlade-Chamberlain. Futbolówka wprawdzie nie leciała w światło bramki, ale sędzia słusznie wskazał na "wapno". Później Andre Marriner popełnił katastrofalny błąd, ponieważ wyrzucił z boiska Kierana Gibbsa sądząc, że to on dotknął piłki ręką. Nie pomogły tłumaczenia Oxlade-Chamberlaina, który przyznał się, że to on dopuścił się przewinienia. Marriner najprawdopodobniej dostał komunikat od swoich asystentów i tym się zasugerował.

Rzut karny wykorzystał Hazard i Chelsea prowadziła już 3:0. Jeszcze przed przerwą Oscar otrzymał idealne w tempo podanie od Fernando Torresa i z kilku metrów zdobył gola.

Po zmianie stron gospodarze dołożyli jeszcze dwie bramki. Najpierw zrobił to Oscar, ale wydatnie pomógł mu w tym Szczęsny. Strzał Brazylijczyka był do wybicia, ale futbolówka prześliznęła mu się po rękawicach. 

Kropkę nad "i" postawił Mohamed Salah. Nowy nabytek Chelsea znalazł się oko w oko ze Szczęsnym i płaskim strzałem pokonał go. Dla niego był to pierwszy gol w barwach The Blues.

Chelsea zwyciężyła aż 6:0 i sprawiła, że Arsenal musi przestać myśleć o walce o mistrzostwo Anglii. 

Chelsea - Arsenal 6:0 (4:0)
1:0 - Eto'o 5'
2:0 - Schuerrle 7'
3:0 - Hazard (k.) 17'
4:0 - Oscar 42'
5:0 - Oscar 66'
6:0 - Salah 71'

Czerwona kartka: Kieran Gibbs /17'/ (Arsenal).

Chelsea dominuję w Londynie. Arsenal rozbity

Źródło: Foto Olimpik/x-news

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (25):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Bodiczek 1
    No jasne pierwsza czwórka dla Arsenalu to jest faktycznie mega sukces. A jaki postęp z roku na rok widać w tej drużynie, tę dojrzałość, o której tyle się mówi... No naprawdę rewelacja. Nie atakuj mnie i się nie kompromituj, bo poziom argumentacji jest taki jak gra Twoich ulubieńców w sobotę. 3:6 z City, 1:5 z Liverpoolem, 0:6 z Chelsea - to jest DNO, żenada, metr mułu i wstyd. Żadna inna drużyna czołówka nie przegrałaby kilku meczów w tak pognębiającym stylu.
    robal Nie, to są straszne głupoty. Drużyna nie jest zrujnowana mentalnie, bo gdyby tak było to nie awansowałaby do top 4 rzutem na taśmę w dwóch ostatnich latach. Wtedy na wszystkich była dużo większa presja niż jest teraz. Ostatnio nagle i trochę niespodziewanie zaczęliśmy bić się z czołówką, a w tych starciach dotychczasowa jakość Arsenalu już po prostu nie wystarczy i o to się rozchodzi. O to, że po prostu nie jesteśmy wystarczająco dobrzy do takiego futbolu, jaki próbuje grać Wenger. Albo może inaczej - bywamy wystarczająco dobrzy, ale to wciąż jest krucha konstrukcja, która ma kilka wielkich, ziejących dziur w istotnych miejscach. Jeden, dwóch piłkarzy wypada i nagle jest problem. By to wszystko uzupełnić potrzeba czasu, co już pisałam. A nie, że Arsenal posiedział trochę na szczycie tabeli i ci sami ludzie, którzy przed sezonem całkowicie skreślali klub, nagle zaczęli rzucać mało realistycznymi wymaganiami. Rozmiar przegranej z Chelsea to nie wina Wengera, tylko zawodników, którzy totalnie pogłupieli. Co do cholery próbował zrobić Ox tą ręką? Dlaczego Gibbs był wszędzie, tylko nie tam gdzie trzeba? Trener mu kazał? Nie wierzę. AW nie jest pragmatykiem, jest idealistą. Dlatego właśnie nie ustawia swojego własnego zespołu pod konkretnego przeciwnika. Wiele osób jak najbardziej może to postrzegać jako wadę, tylko, że jakoś wcześniej niezbyt przeszkadzała mu ona w wygrywaniu, przynajmniej lokalnie. Po prostu w ostatnich latach mocno zmieniła się jakość drużyny i dopiero teraz znów są warunki, by wszystko odbudować. Zresztą nie ma co debatować bo Wengera nikt i tak z Arsenalu nie zwolni i szczerze mówiąc uważam, że akurat w tym momencie byłoby to dla niego niezwykle krzywdzące. Bardzo, bardzo długo czekał na taki moment większej swobody finansowej i naprawdę dużo temu poświęcił.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Andre_ 0
    może masz rację. obyś miała, bo to oznacza dłuższy rozbrat United z pucharami :D
    robal Nie wierzę w wypadek z jednego prostego powodu - Ozil by po prostu nie przyszedł, gdyby Wenger nie obiecał mu transferów i walki o najwyższe cele. Dlatego myślę, że o przyszłość można być względnie spokojnym ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • robal 0
    Nie wierzę w wypadek z jednego prostego powodu - Ozil by po prostu nie przyszedł, gdyby Wenger nie obiecał mu transferów i walki o najwyższe cele. Dlatego myślę, że o przyszłość można być względnie spokojnym ;)
    Andre_ Arsene the Godfather :D a tak szczerze, to myślę, że Wenger musi się oduczyć chorej wręcz pazerności i wydać trochę hajsu. przeżyłem niemały szok wraz z przyjściem Ozila. ciekawe czy to wypadek przy pracy czy zwiastun zmian u Papy..
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×