Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Primera Division: Druga z rzędu porażka Realu Madryt! Atletico wciąż liderem

Zabójcze kontry Sevilli zabiły Królewskich! Podopieczni Carlo Ancelottiego po słabym meczu znaleźli się za plecami FC Barcelony. Skromnie wygrał za to aktualny lider tabeli - Atletico Madryt.
Igor Kubiak
Igor Kubiak

Po wygranym meczu FC Barcelony w tym samym czasie swoje spotkania w ramach  30. kolejki rozgrywały ekipy Atletico Madryt oraz Realu Madryt.

Los Colchoneros przyjmowali Granadę, a Diego Simeone przed ciężkim wyjazdowym meczem z Athletic Bilbao zdecydował się postawić na kilku rezerwowych. W pierwszym składzie znaleźli się chociażby Emiliano Insua, Tiago Mendes, Cristian Rodriguez czy David Villa. Gospodarze wyraźnie się nie przemęczali w środowy wieczór - mieli znaczną przewagę w posiadaniu piłki, jednak nie przekładało się to na groźne sytuacje podbramkowe.

Po zmianie stron liderzy tabeli zaczęli atakować z coraz większym animuszem, a jeden z licznych rzutów rożnych w końcu na bramkę zamienił Diego Costa, który z główki zdobył swojego 24. gola w tym sezonie.

Bramka Diego Costy:

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Więcej emocji wzbudzała konfrontacja Sevilli z Realem Madryt. Andaluzyjczycy przystępowali do meczu z Królewskimi z pięcioma zwycięstwami z rzędu, z kolei podopieczni Carlo Ancelottiego w weekend musieli przełknąć pierwszą gorycz porażki po 31. spotkaniach! Trener Unai Emery zdecydował się na ustawienie mniej ofensywne z wysuniętym Carlosem Baccą, natomiast w Realu wykartkowanych Sergio Ramosa oraz Angela di Marię zastąpili kolejno Raphael Varane oraz Asier Illarramendi.

Mecz rozpoczął się świetnie dla gości - z rzutu wolnego huknął Cristiano Ronaldo, piłka odbiła się od muru i całkowicie zmyliła Beto, dzięki czemu CR7 mógł się cieszyć z gola już po raz 27. w trwających rozgrywkach. Odpowiedź miejscowych była jednak błyskawiczna. Za sprawą zagrania Jose Antonio Reyesa między defensorów wybiegł Bacca, który strzelił obok interweniującego Diego Lopeza.

Bramka Ronaldo nie przyniosła Realowi ani oczka:

Po zmianie stron nie byliśmy świadkami wielkiego widowiska. Zawiódł szczególnie Real, który pod nieobecność najlepszego w El Clasico di Marii zupełnie nie mógł stworzyć sobie groźnej sytuacji. Zagranie dwoma nominalnie defensywnymi pomocnikami przeciwko Sevilli nie było dobrym rozwiązaniem ze strony Ancelottiego, ale na nic zdało się również wprowadzenie na plac gry Isco. Zamiast bramki niedawnego lidera z dubletu bowiem cieszył się za to najskuteczniejszy debiutant Primera Division. Bacca tym razem wykorzystał asystę Ivana Rakiticia i zapewnił Sevilli już szóste zwycięstwo z rzędu!

Po 30. kolejce nadal prowadzi Atletico, które ma oczko przewagi nad Barcą i trzy nad Realem Madryt.

Atletico Madryt - Granada CF 1:0 (0:0)
1:0 - Diego Costa 63'

Składy:

Atletico Madryt: Courtois - Juanfran, Miranda, Godin, Insua - Gabi, Tiago, Rodriguez (56' Sosa), Turan (60' Diego) - Villa (70' Raul Garcia), Diego Costa.

Granada: Roberto - Nyom, Coeff (82' Ighalo), Murillo, Angulo (46' Foulquier) - Iturra, Fran Rico, Recio, Brahimi - Riki (73' Buonanotte), El-Arabi.

Żółte kartki: Gabi (Atletico) oraz Angulo, Coeff, Brahimi (Granada).

Sevilla FC - Real Madryt 2:1 (1:1)
0:1 - Ronaldo 14'
1:1 - Bacca 19'
2:1 - Bacca 72'

Składy:

Sevilla: Beto - Coke, Pareja, Fazio, Moreno - Reyes (76' Navarro), Iborra, M'Bia, Marin - Rakitić - Bacca (83' Gameiro).

Real Madryt: Diego Lopez - Carvajal, Pepe, Varane, Marcelo - Modrić (90' Morata), Alonso, Illarramendi (67' Isco) - Bale, Benzema, Ronaldo.

Żółte kartki: Iborra, Marin, Pareja (Sevilla) oraz Bale, Varane, Xabi Alonso (Real).

->Wyniki Primera Division

->Tabela Primera Division

->Klasyfikacja strzelców Primera Division

Primera Division: Wygrana Barcy w cieniu poważnej kontuzji, dublet Neymara

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (26):

  • smok Zgłoś komentarz
    HAHAHAHAHAHAHAHAHAAH! CUUUDOWNIE!
    • FCB.81 Zgłoś komentarz
      Jasne ,ze wszystko moze się zdarzyc, ale Barca złapała jakby drugi oddech i Real napewno to niepokoi.
      • LexoN Zgłoś komentarz
        Czytam te niektóre komentarze i się śmieję :) Real przegrał dwa mecze i już jest pozamiatane? Po lidze i w ogóle? Przypomne, że ten sam Real jest wg wielu faworytem do zwycięstwa w LM.
        Czytaj całość
        Barca też miała bardzo słabą serię, a tymczasem teraz jest druga w lidze. Do końca sezonu 8 spotkań, więc każdy może jeszcze pkt stracić. Calma panie i panowie, calma.
        • bartollo Zgłoś komentarz
          No i co tam sędzia znowu odpierdzielił że Real przegrał?:). Olewsławik gdzie się zaszyłeś, co masz do powiedzenia? No to ile spalonych było i niesłusznych fauli?
          • sparta wroclaw Zgłoś komentarz
            Bale mial byc drugim CR7 niestety nie wyszlo,a sam Ronaldo meczu nie wygra.
            • Szarold Zgłoś komentarz
              Brawo Sevilla!
              • eXpErT Zgłoś komentarz
                4 dni wystarczyły i wielki Real się skończył :) Miało być tak pięknie a w kwietniu Królewscy mogą już mieć po sezonie i brak jakiegokolwiek trofeum.
                • leontomasz Zgłoś komentarz
                  Ciężko mi no stwierdzić, ale Barca będzie mistrzem, znowu. Nie popełnią już błędu do końca i postawią pieczęć w ostatnim meczu z Atletico. Real już tylko obserwatorem. Cudów nie
                  Czytaj całość
                  będzie.
                  • Kamil Juda Zgłoś komentarz
                    Atletico-kiedyś grał tam Roman Kosecki który wręcz rozwalił Real Madryt.Super mecz 4-3
                    • sebam Zgłoś komentarz
                      Jeżeli taki stan sie utrzyma do ostatniej kolejki to będzie miazga, Barca gra z atletico w ostatniej kolejce.
                      • Ever Zgłoś komentarz
                        Brawo Sevilla !!
                        • tomekBYDGOSZCZ Zgłoś komentarz
                          No to Barcelona na mistrza? Liga hiszpańska to nie leszcze ale raczej większych niespodzianek już teraz nie przewiduję, po 37 kolejkach tabela powinna wyglądać tak: Atletico Madryt- 94, FC
                          Czytaj całość
                          Barcelona - 93, a Real Madryt - 91. Ostatnia kolejka: FC Barcelona - Atletico 2:0 i Messi ze spółka maja mistrza, trudniej będzie Lionelowi dogonić Cristiano w klasyfikacji strzelców ale też nie jest to wykluczone. Real zrówna się z punktami w Atletico i to królewscy będą mieć wicemistrzostwo (lepszy bilans bramek i lepszy rezultat w bezpośredniej rywalizacji). A życie pokaże czy tak będzie w końcu to sport!?
                          • pawbed Zgłoś komentarz
                            Brak Jese i Di Marii robi swoje. Bale słabiutko. W lidze jednak jeszcze wszystko możliwe. Atletico i Barcelona mogą się wzajemnie wykrwawić w LM, aczkolwiek mistrzostwo Realu bez wygranego
                            Czytaj całość
                            klasyku będzie trochę bez smaku.
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×