Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Premier League: Kryzys nie odpuszcza. Czarna seria The Reds!

Trzecia ligowa porażka z rzędu podopiecznych Brendana Rodgersa stała się faktem! Tym razem wicemistrzowie Anglii musieli uznać wyższość piłkarzy Crystal Palace, którzy wygrali na Selhurst Park 3:1.
Sebastian Najman
Sebastian Najman

Wydawało się, że lepszego początku gracze z miasta Beatlesów nie mogli sobie wymarzyć. Już w 2. minucie do siatki trafił Rickie Lambert, wykorzystując znakomite podanie z głębi pola Adama Lallany. Bardzo szybko jednak okazało się, że The Reds czeka duże wyzwanie. Niesieni dopingiem kibiców, a przede wszystkim rozpędzani przez dobrze dysponowanego Yannicka Bolasie miejscowi ruszyli do ataku. Efekt przyszedł w 17. minucie. Futbolówka po potężnym strzale z dystansu Bolasie odbiła się od słupka i trafiła prosto pod nogi nadbiegającego Dwighta Gaylea, a ten doprowadził do remisu.


Liverpool w kolejnych minutach nie potrafił złapać odpowiedniego rytmu. Zbyt statyczna, niedokładna i często do bólu przewidywalna gra była wodą na młyn dla Crystal Palace, którego zawodnicy w 30. minucie znów byli blisko szczęścia. Uderzenie Yannicka Bolasie z najwyższym trudem powstrzymał Simon Mignolet. Tuż przed przerwą efektowną klepką popisali się Bolasie i Gayle. Gości przed stratą gola uchroniła ofiarna interwencja obrońcy.

Po zmianie stron początkowo wydawało się, że Liverpool zaczyna przejmować kontrolę nad spotkaniem. W 56. minucie po nieudanym piąstkowaniu Juliana Speroniego w światło bramki nie trafił Martin Skrtel. Im bliżej było końca, tym więcej z gry ponownie zaczynali mieć londyńczycy. W 71. minucie dość przypadkowo w niezłej sytuacji znalazł się jeszcze Javier Manquillo, uderzając bardzo niecelnie, by siedem minut później stadion eksplodował z radości. Nie dający o sobie zapomnieć Yannick Bolasie podał do niepilnowanego w polu karnym Joe Ledleya, a ten pewnym strzałem dał prowadzenie swojej drużynie.

Po takim obrocie spraw można było przypuszczać, że zmuszeni do ratowania sytuacji liverpoolczycy rzucą się do szaleńczego ataku. W 81. minucie przepięknie z rzutu wolnego przymierzył jednak Mile Jedinak, nie dając żadnych szans na udaną interwencję golkiperowi. Bezpieczna przewaga Orłów całkowicie rozbiła przyjezdnych, którzy nie byli już w stanie w żaden sposób wpłynąć na losy tej rywalizacji.

Wicemistrzowie Anglii doznali już szóstej porażki w tym sezonie, plasując się obecnie na dwunastej pozycji w tabeli. Crystal Palace natomiast dzięki wywalczeniu arcyważnych trzech punktów opuściło strefę spadkową.

Crystal Palace - Liverpool FC 3:1 (1:1)
0:1 - Rickie Lambert 2'
1:1 - Dwight Gayle 17'
2:1 - Joe Ledley 78'
3:1 - Mile Jedinak 81'

Składy:

Crystal Palace: Julian Speroni - Martin Kelly, Damien Delaney (36' Brede Hangeland), Scott Dann, Joel Ward - Mile Jedinak, Joe Ledley, Yannick Bolasie (86' Barry Bannan), Jason Puncheon (76' James McArthur), Marouane Chamakh - Dwight Gayle.

Liverpool FC: Simon Mignolet - Javier Manquillo, Martin Skrtel, Dejan Lovren, Glen Johnson - Steven Gerrard, Joe Allen (74' Emre Can), Adam Lallana (72' Fabio Borini), Philippe Coutinho, Raheem Sterling - Rickie Lambert.

Żółte kartki: Martin Skrtel, Javier Manquillo (Liverpool FC).

Sędzia: Jonathan Moss.

Liverpool FC powalczy w tym sezonie Premier League o...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (91)
  • MATUCH Zgłoś komentarz
    Nie wiem kto głosował na to ze LFC będzie walczyć o utrzymanie. Pewnie 22% idiotów.
    • 687llliii Zgłoś komentarz
      Najazniejsze ze MU wygrało.
      • amalfitano Zgłoś komentarz
        Dziwny jest ten sezon Premier League i coraz bardziej skłaniam się ku tezie, że Southampton może utrzymać się w Top 4. Arsenal, Tottenham, Spurs, Everton, MU a nawet City - żadna z tych
        Czytaj całość
        ekip nie może wejść na właściwe tory a już blisko 1/3 sezonu jest za nami. Co do Liverpoolu to Rodgers ma o czym myśleć. Wicemistrzostwo Anglii było dużym sukcesem, teraz jednak presja i oczekiwania wzrosły i zobaczymy jak sobie poradzi z tym kryzysem.
        • MATUCH Zgłoś komentarz
          A właśnie, widać że Lallana zaczyna grać na poziomie. Myślę ten transfer wypalił Rodgersowi.
          • BKSIK Zgłoś komentarz
            Masakra, co ta drużyna prezentuje to już słów brak! Wola walki i ambicja u większości to jak u kopaczy z V ligi podwórkowej. Boss to już w ogóle wymiata z dobrem zawodników na mecze.
            Czytaj całość
            Zawodnicy przez niego sprowadzeni, prócz 2-3 nazwisk to pasują do drużyn walczących o utrzymanie. To nawet gdyby siedzial w Swansea i nasprowadzał takich leszczy i wydał kase w błoto to by był smiech a co dopiero w LFC! Czas na zmiany. Właściciele jak nie mają nalane to już gość powinien być na dywaniku i dostać ultimatum. W środę pewnie lecimy z LM i kolejny klops. Obecnie walczymy o utrzymanie i tyle.
            • DB Magpie Zgłoś komentarz
              Przede wszystkim "brawa" dla piszacego artykuł za posiadaną wiedzę.Tony Pulis jeszcze przed sezonem opóścił CP po tym jak nie mógł dojśc do porozumienia z właścicielem klubu.Jego
              Czytaj całość
              nastepca od meczu z moim Newcastle United jest Neil Warnock.Odnośnie Liverpoolu to juz przed sezonem spodziewałem sie ,że nie będą grać tak dobrze jak w poprzednim.Jednak nie spodziewałem sie ,że bedą grali aż tak słabo.No ale to mnie to nie martwi.Najważniejsze ,że moje "Sroki" nazbierały troche punktów i póki co spadek im nie grozi.Jednak teraz ciężki miesiąc przed nimi.Jak było 5 zwyciestw w lidze z rzędu to teraz moze być 5 porażek bo do końca roku czekaja na nich WHU , Burnley ,Chelsea , Arsenal , Tottenham ( League Cup 1/4), Sunderland , Man Utd. i Everton.Więc póki co nie popadam w hura optymizm.To samo radzę kibicom LFC.Rozumiem ,że poprzedni sezon bardzo rozbudził wasze nadzieje i oczekiwania na to ,że wasza drużyna osiągnie w kolejnym sezonie jakiś spektakularny sukces.Jednak BR zbyt lekką reką wydał prawie 100mln na średniaków którzy mieli być wzmocnieniem druźyny a okazali się tylko jej uzupełnieniem.Zresztą podejrzewałem ,że tak bedzie jeszcze przed sezonem.Nie liczcie na to,że to nagle sie zmieni.a na sam Sturridge nie jest lekiem na całe zło.Patrząc jak jest kontuzjogenny to nie liczyłbym na to ,że odrazu jak wróci to bedzie w pełni formy.Jedyne co wam pozostało to wiara w to,ze was zespół jeszcze powalczy o dobre miejsce ( 5-6 ) w tym sezonie PL.Bo jesli chodzi o jakis puchar to bedzie ciężko nawet w League Cup bo tam wciąż jest Chelsky i moje Newcastle :)
              • TylkoWłókniarz Zgłoś komentarz
                Liverpool to od jakiegoś czasu bardziej ligowy średniak niż potentat więc mnie jakoś takie wpadki bardzo nie dziwią.
                • Kukuryku Zgłoś komentarz
                  Klopp in!
                  • MATUCH Zgłoś komentarz
                    Jest problem w zespole the reds. Czy to wina BR? Możliwe. Gdzie są akcje kombinacyjne co były rok temu? Sterling tak wielki talent nie ma z kim klepać piły. Sturridga brakuje z kilometra...
                    Czytaj całość
                    Nie wiem jak to będzie do UTD mają 5 pkt straty a to już strasznie mało nie jest. Muszą zacząć łapać punkty bo gorzej od mułów nie grają. Myśle że pkt są zależne od bramkarza De Gea w życiowej formie > solidniak ligowy Mignolet.
                    • Nieznani-Sprawcy Zgłoś komentarz
                      Buhahaaaa gdzie jest łopator aka lalunia z Torunia :P Nomm Liverpool ciśnie :P
                      • Lesspain Zgłoś komentarz
                        Niech jeszcze Soton jutro wygra :P
                        • konradt Zgłoś komentarz
                          Zdecydowanie nie tak wyobrażałem sobie ten sezon w wykonaniu LFC. Sezon jeszcze długi i wszystko się może odwrócić, tylko żeby na przyszłą LM się załapali! O mistrzostwie można już
                          Czytaj całość
                          zapomnieć. A co do LM, to niech się lepiej zmobilizują na 2 najbliższe mecze, gdyż cały czas jest szansa na awans do 1/8. Tylko kurna ta gra nie napawa optymizmem. O czym ja marzę : LM w przyszłym sezonie... K...! W ogóle nie będzie pucharów, jak tak dalej pójdzie ;-)
                          • tonny Zgłoś komentarz
                            BR robiąc takie transfery a nie inne, zachował się tak, jakby prowadził średniaka PL a nie drużynę, która miała walczyć o mistrzostwo. Wielki klub misi robić wielkie transfery,
                            Czytaj całość
                            jeżeli chce się utrzymywać na szczycie. Wyjątkiem był Manchester United za czasów SAF, ale takich jak on już nie ma a na pewno nie jest nim BR.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×