KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Marek Motyka: Jechaliśmy do Grudziądza z duszą na ramieniu

Rozwój Katowice przed meczem z Olimpią Grudziądz skazywano na pożarcie. Gospodarze sobotnich zawodów typowani są jako jedna z czołowych ekip I ligi, a tymczasem beniaminek sprawił sporą niespodziankę.

Artur Długosz
Artur Długosz
Rozwój Katowice to beniaminek I ligi, który mocarstwowych planów nie ma. W starciu z Olimpią Grudziądz miał przyjąć jak najniższy wymiar kary. Zespół prowadzony przez Marka Motykę zaskoczył jednak wszystkich i odniósł zwycięstwo.
- Wrażenia niesamowite. Powiem szczerze, że jechaliśmy tutaj z duszą na ramieniu, bo wiedzieliśmy że gospodarze mają naprawdę bardzo mocną ekipę, świetny zespół. W dużym szczęściu wywieźliśmy z Grudziądza trzy punkty. Powiem szczerze, że jestem bardzo dumny przede wszystkim z zawodników, którzy w tym spotkaniu, mimo że są beniaminkiem, pokazali ogromną mądrość. Chyba nikt nie powie, że to przypadek - mieliśmy tyle sytuacji, że ta jedna weszła - mówił po meczu szkoleniowiec Rozwoju.

Co było kluczem do zwycięstwa katowiczan w spotkaniu w Grudziądzu? - Pokazaliśmy, że potrafimy nie tylko się bronić, ale też kontrować. Wybijaliśmy z rytmu zespół Olimpii, bo wiedzieliśmy że za wszelką cenę będą dążyć co najmniej do remisu, a nawet i do zwycięstwa. Cieszę się, że piłkarze się nie pogubili, że mądrze z kontrami wychodzili i kontrolowali cały czas losy spotkania. Gorące gratulacje składam mojemu zespołowi i na pewno szczęśliwi i uradowani wracamy do Katowic. Trzy punkty w I-ligowym debiucie są naprawdę bezcenne - podsumował Marek Motyka.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • GKS Olimpia gollll Zgłoś komentarz
    Bravo dla Rozwoju,Olimpia waliła głową w mur,walczyl caly zespół,ale niestety wiele niecelnych lub nawet bezsensownych podań.Tylu błędów nie bylo w zadnym meczu poprzedniego
    Czytaj całość
    sezonu.Debiut"starego" nowego trenera nieudany.Widac bylo brak taktyki odpowiedniej na I ligowy zespół.Napastnik stał na szpicy....walczył i zostawił zdrowie na boisku....ale dlaczego nie schodzil po pilke do pomocnikow srodkowych,aby ja dalej słać na boki??? Tego brakowało,czyli gry jaką pochwalic moze się Adam Cieslinski
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×