WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Duże zmiany w sztabie Lecha Poznań, odchodzi większość współpracowników Macieja Skorży

Wraz z przyjściem Jana Urbana zmianie ulegnie większość sztabu Lecha Poznań. Z grupy, która współpracowała z Maciejem Skorżą, pozostaną tylko trzy osoby.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Z klubem żegnają się pierwszy trener, jego asystenci Tomasz Rząsa i Dariusz Żuraw, opiekun bramkarzy Andrzej Krzyształowicz oraz fizjolog Paolo Terziotti.

- Z poprzedniego sztabu pozostaną w klubie Andrzej Kasprzak, który będzie odpowiadał za przygotowanie fizyczne oraz analitycy Jacek Terpiłowski i Marcin Wróbel - poinformował wiceprezes Piotr Rutkowski.

Jan Urban dobierze kilku nowych współpracowników. - Do sztabu trafi Jose Antonio Vicuna, który pracował ze mną zarówno w Legii Warszawa, jak i Osasunie Pampeluna. Dojdzie również Cesar Sanjuan-Szklarz, który będzie drugim trenerem przygotowana fizycznego - poinformował nowy opiekun mistrza Polski.

Sztab uzupełni dobrze znany w Wielkopolsce Andrzej Dawidziuk, który będzie odpowiadał za pracę z bramkarzami. W przeszłości 46-latek był też dyrektorem sportowym Kolejorza.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Joker.1988 0
    tylko nie urban -_-
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łukasz Stefański 1
    problem Lecha to własnie nie udolny trener majac takich zawodników i nie umiec na polskim podwórku wygrac z dróżynami o potencjale 5 razy mniejszym to wstyd ktos powie ze trener niegra ale kto pamieta super puchar lech-legia 3-0 a potem porazki w lidze jakim składem grali w tamtym meczu a w jakim w ostatniej kolejce?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzegorz Siemak 0
    No nie!!! To nie tak czcigodny panie wiceprezesie Rutkowski. Problem Lecha to nie problem trenera, a problem Zarządu Lecha! Szkoda, że nie stać was na to, żeby bezstronnie spojrzeć na siebie, przeprosić i powiedzieć MEA CULPA. Stan waszej kultury osobistej sprawia, że to jest POZA waszymi możliwościami.
    Wykazaliście się skrajną indolencją w pracy z ludźmi. Właściciel Lecha w liście do kibiców dał do zrozumienia, że on ma super doświadczenie w pracy z ludźmi, bo przecież kieruje 1500 osobami. No na takie plewy w obecnych czasach już chyba nikt się nie nabierze! Czym innym jest „kierowanie” ludźmi „na papierze”, a czym innym kierowanie nimi patrząc im prosto w oczy, słuchając ich, motywując ich bezpośrednio i walcząc z ich wadami. Już tylko ten fragment listu prezesa dowodzi, że mataczy i bezczelnie, po chamsku odrzuca w gruncie rzeczy troskę kibiców o stan zespołu Lecha. Potwierdza to zresztą cała godna pożałowania, pusta odpowiedź na list kibiców, sformułowana wg zasady „pleć pleciugo, byle długo…”.
    A jak to „pomagał” zarząd drużynie Lecha, gdy zaczynał się kryzys mentalny? Najpierw jednego dnia ok. 22-giej pojawia się przeciek, że oto zebrał się „Olimp” Lecha i postanowił wstrzymać płace i nagrody zawodnikom oraz zadysponować trenerowi dobieranie składów na mecze tak, żeby ważniejsza była liga, a nie puchary i to do czasu aż zajmą min. 5 miejsce w tabeli Ekstraklasy. No po prostu nóż w plecy!!! Co mogli sobie pomyśleć ci młodzi, już i tak zdołowani brakiem szczęścia piłkarze!?... Czy w zarządzie jest choćby jeden głąb, który postawiłby sobie to pytanie i się zastanowił nad odpowiedzią?!... „Bodźce materialnego zainteresowania” stosował wobec Polaków bardzo dawno temu Gomułka. To m.in. zaprowadziło go na śmietnik historii. Ogrom waszej indolencji, pazerności i arogancji sprawia, że wątpię byście mogli z tego wyciągnąć jakiekolwiek prawidłowe wnioski, korzystne dla Lecha.
    Następnego dnia, po przecieku, prezes osobiście w porannej audycji w Radiu Merkury odszczekał większość tych planów. Przeprosin oczywiście nie było… Widocznie ktoś mądry wytłumaczył mu, że w Polsce obowiązuje prawna ochrona płacy za pracę i takie „epokowe” i „rewolucyjne” decyzje prezesa Klimczaka @ Co. są nie ważne z mocy samego prawa i nie mogą być stosowane!
    Uważam, że zmiana trenera, to mydlenie oczu i odwracanie uwagi kibiców i władz piłkarskich od rzeczywistych, bardzo poważnych, lecz ukrywanych problemów tkwiących w Zarządzie KKS Lech. Moje wieloletnie doświadczenie w pracy z ludźmi podpowiada mi, że dla poprawy sytuacji w Lechu, zarząd powinni natychmiast opuścić prezes Klimczak za arogancję i dopuszczenie do godnej pożałowania akcji „bodźców materialnego zainteresowania” oraz wiceprezes Klimczak choćby tylko za nieudolność, szczególnie w nadzorze nad letnimi transferami.
    Żal mi Kolejorza!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×