O guzie wielkości 14x10x3 cm w klatce piersiowej Suljagić dowiedział się podczas leczenia przeziębienia na początku stycznia. Właśnie wtedy lekarze wykryli u niego podejrzane schorzenie, które okazało się być nowotworem.
- Rodzina przeżyła szok. Dla mnie było jednak jasne: jeszcze wrócę do piłki! - powiedział na łamach "Bilda" 20-latek, który zaakceptował swój los bardzo szybko. Podjął walkę i po 12 chemioterapiach pokonał chorobę. - Co dwa tygodnie miałem zabieg. Pierwsze siedem dni po zakończeniu leczenia odpoczywałem. Potem zaczynałem już lekko trenować - wspomina.
Podczas zdiagnozowania choroby Suljagić był wypożyczony do Dnipro Dniepropietrowsk. Teraz wraca do zajęć z zespołem. Jak twierdzą dziennikarze "Bilda" - w rundzie rewanżowej ma szansę zostać zmiennikiem Przemysława Tytonia.