Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dramatyczny apel działaczy Ruchu Chorzów. Klub potrzebuje 18 milionów złotych

Działacze Ruchu Chorzów przyznali, że klub znalazł się w trudnej sytuacji. Pomoc miasta może sprawić, że Niebiescy w końcu wyjdą na prostą. Wszystko zależy od radnych.
Michał Piegza
Michał Piegza
WP SportoweFakty / Roksana Bibiela

Ruch Chorzów potrzebuje 18 milionów złotych, aby spłacić długi. Jeśli ich nie otrzyma, wówczas klub najprawdopodobniej nie otrzyma licencji na grę w Ekstraklasie. - Nie tak dawno licencja była zależna od tego czy klub nie miał zadłużenia wobec członków PZPN, czyli m.in. trenerów, piłkarzy, pracowników i innych klubów. Z realizacją tego zapisu nie mamy problemu. Do 31 marca – daty, którą określa podręcznik licencyjny – złożymy stosowne dokumenty. Tyle, że to za mało. Teraz Komisja Licencyjna wymaga też od klubu realnych prognoz finansowych na dalsze funkcjonowanie klubu. I właśnie z tym problemem musimy się uporać - stwierdza cytowany przez oficjalną stronę klubową Prezes Ruchu Dariusz Smagorowicz.

Od 2011 roku chorzowianie współpracowali z funduszem finansowym. Jednak po zmianach w tamtejszej spółce nowy właściciel zażądał natychmiastowej spłaty zobowiązań. W związku z tym działacze klubu z ulicy Cichej zwrócili się do Prezydenta Chorzowa Andrzeja Kotali oraz radnych o pożyczkę w wysokości 18 milionów złotych.

Miasto jest gotowe wesprzeć klub, ale wiązałoby się to z odłożeniem o kilka lat przebudowy stadionu przy ulicy Cichej. - Wszyscy wiemy, że nie stać nas na jednoczesne ratowanie klubu i budowę stadionu przy Cichej. Wielokrotnie powtarzałem, że miasto nie udźwignie podwójnego obciążenia. Teraz ja i wszyscy radni zostaliśmy postawieni przed wyborem: spełnić obietnicę wyborczą czy ratować finansowo Ruch - powiedział Prezydent Chorzowa. - Mamy dylemat. Czy spełniamy wymogi licencyjne i gramy w Ekstraklasie na Stadionie Śląskim, czy nie spełniamy wymogów, gramy na nowym stadionie przy Cichej, ale w IV lidze. Dla mnie wybór jest klarowny. Wiem też, że klub jest równie ważny dla miasta. Razem gramy do jednej bramki - dodał Mariusz Klimek, który przed laty uratował chorzowian przed upadkiem, a obecnie jest doradcą zarządu Ruchu ds. sportowych.

W specjalnie zorganizowanym spotkaniu wzięli również udział przedstawiciele kibiców, którzy zgodzili się, że najważniejsza jest spłata zadłużenia. Teraz wszystko w rękach chorzowskich radnych, którzy 31 marca opowiedzą się czy klub otrzyma pożyczkę od miasta.

Zobacz wideo: Jego samobójstwo wstrząsnęło Polską. Rodzice wciąż nie mogą pogodzić się z tą śmiercią

Miasto powinno pomóc Ruchowi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
www.ruchchorzow.com.pl

Komentarze (9):

  • Piotr Daniel Zgłoś komentarz
    1000000 Euro to za mało za Stępińskiego to niech spadają pseudo działacze do IV ligi.
    • Anteqa Zgłoś komentarz
      Niech spadają, skoro tacy nieudacznicy rządzą tym klubem. Ruch od lat ma problemy z kasą i widać nic się tam nie poprawia. Nad Widzewem nikt się nie litował, więc i Ruch niech spada.
      Czytaj całość
      Może w końcu nauczą się liczyć, bo obecnie nie dosyć że kopią gdzieś w ogonie ligi, to jeszcze długi rosną. Polska kopana to wielkie gówno, w którym w dodatku topi się pieniądze podatników.
      • Urszula Biela Zgłoś komentarz
        To straszne. Nie byłoby Wielkich Derbów Śląska. Ruch-Górnik.
        • Tomasz Trawicki Zgłoś komentarz
          A miesiąc temu Lech dawał 1 milion euro za Stępińskiego i nie sprzedali a teraz żebrają ??
          • Ziemniak82PL Zgłoś komentarz
            Niech spadają jak narobił długów to niech lecą, jak można wydawać więcej niż się ma, to tylko świadczy jakie Debil zarządzają tym klubem
            • Sokkar Zgłoś komentarz
              Za gwizdanie na hymn Polski podczas finału PP możecie sobie spadać do tej 4 ligi chorzowskie śmiecie.... Zero żalu i współczucia.
              • Payel Zgłoś komentarz
                Do 4 ligi.
                • kibic_polski Zgłoś komentarz
                  Mogli sprzedać Stępińskiego już by mieli 4mln zł ale nie po co jak sie niema kasy sie nie kupuje tylko sprzedaje...... Po poczatku rundy wiosennej raczej juz nikt 1 mln euro nie da
                  • 99kerob Zgłoś komentarz
                    Klub, który ma budżet na poziomie pi razy drzwi jakichś 8-10 milionów złotych zaciągnął zobowiązania na kwotę wynoszącą dwukrotność swojego budżetu, podpisując przy tym umowę,
                    Czytaj całość
                    która podmiotowi, który im te pieniądze pożyczył daje możliwość zażądania spłaty całości w dowolnym momencie? Wiedząc, że jest fizycznie niemożliwe żeby nagle wygospodarował kwotę w wysokości swojego dwuletniego budżetu?! Czy tam ktokolwiek słyszał o czymś takim jak przyszłość czy długofalowe myślenie, czy wszystko działa na zasadzie "tu i teraz", a co będzie za pół roku (o dłuższym okresie nie wspominając) to się nie liczy? A pytanie jest bez sensu - przecież wiadomo, że lokalni politycy samobójcami nie są i choćby musieli ciąć ważniejsze inwestycje pieniądze klubowi pożyczą, bo jego upadek byłby jednocześnie ich końcem w lokalnej polityce...
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×