KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czy znaleźliśmy wreszcie lewego obrońcę do reprezentacji Polski?

Od wielu lat w Polsce szuka się lewego obrońcy do gry w reprezentacji. W meczu z Serbią z niezłej strony pokazał się Maciej Rybus. Czy to on jest lekiem na tę newralgiczną pozycję?

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Fot Damian Filipowski / WP SportoweFakty / Fot. Damian Filipowski / WP SportoweFakty

Słynne są już słowa Jakuba Wawrzyniaka, który nawet wychodząc na boisko w podstawowym składzie powtarzał, że jest zastępcą lewego obrońcy, który nie istnieje. - Są pewniacy w tej reprezentacji. W tym gronie pomimo tego, że gdy byłem zdrowy za każdym razem w eliminacjach mnie powoływano, za takiego się  absolutnie nie uważam. Mimo że niedługo będę miał na swoim koncie 50 występów w reprezentacji, nigdy nie czułem się pewniakiem. Moje umiejętności do tego nie obligują - mówił obrońca Lechii Gdańsk tuż po ostatnim powołaniu.

Poza Wawrzyniakiem, na lewej obronie w kadrze w ostatnim czasie grywał też m.in. Artur Jędrzejczyk. Podczas Euro 2012 krytykowany za grę w tym miejscu był inny defensor - Sebastian Boenisch, a o swoją pozycję walczy również Tomasz Brzyski z Legii Warszawa. W meczu z Serbią co prawda dosyć szczęśliwie, jednak zagraliśmy na zero z tyłu. Na newralgicznej pozycji zagrał Maciej Rybus. Piłkarz Tereka Grozny pokazał się z dobrej strony i zgłosił akces do gry na Euro 2016.

Rybus nie jest jednak typowym lewym obrońcą. Może też grać na lewej pomocy i właśnie dlatego minusy tej kandydatury znalazł Bogusław Kaczmarek. - Do końca nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Rybus jest optymalnym wyborem w pewnym układzie z niektórymi przeciwnikami. On i Łukasz Piszczek naraz na boisku, to zbyt ultra ofensywne ustawienie, szczególnie, że nie mamy odpowiedniego partnera dla Kamila Glika, bo Bartosz Salamon mnie nie przekonał - przyznał były asystent Leo Beenhakkera w reprezentacji i trener wielu polskich klubów.

Szczęsny zachwycił. Zobacz najlepsze interwencje polskiego bramkarzaTak rozkręcał się Szczęsny w meczu z Serbią

- Środowy mecz to pokazał. Wygraliśmy, wszystko fajnie, ale gdy się to rozłoży na czynniki pierwsze, jest wciąż za dużo błędów w defensywie, przy Krychowiaku, który musi jeszcze dostać czas, by wrócić do formy. Nawałka cieszył się, że nauczył się wygrywać. Mieliśmy szczęście, ale trzeba o nie mocno dbać i je pielęgnować. Z silniejszymi rywalami zostaniemy szybko skarceni. Maciej Rybus to jeden z wariantów, ale nie sztywny. Na silniejszych rywali sprawdzonym rozwiązaniem jest Jakub Wawrzyniak - ocenił Kaczmarek.

Właśnie defensor Lechii jest drugim piłkarzem, który jest w formie i jest blisko pierwszej jedenastki. - Wawrzyniak pokazał się z dobrej strony choćby w meczach z Irlandią i z Niemcami. W końcówce meczu z Serbią było widać gołym okiem nasze ułomności, szczególnie przy stałych fragmentach gry. Brakowało wyższego piłkarza, a Rybus nie powalczy w powietrzu. Jakub Wawrzyniak to kolejny z wariantów. Według mnie na tej pozycji nie mamy stałej opcji - stwierdził Bogusław Kaczmarek.

Dwie, albo i więcej alternatyw to jednak zawsze lepiej, niż brak jakichkolwiek opcji i gra piłkarza, który nie jest przygotowany na rywalizację międzynarodową. Francuskie mistrzostwa pokażą, czy na myśl o lewym obrońcy reprezentacji będziemy się budzili spoceni w środku nocy, czy jednak w końcu zyskamy swego rodzaju pewność. Często drużynę poznaje się po tym, jakie jest jej najsłabsze ogniwo. Tym ogniwem wcale nie musi być lewa obrona.

Michał Gałęzewski

Zobacz wideo: Robert Lewandowski: nie było sensu dłużej grać
Kto powinien grać na lewej obronie podczas Euro 2016?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×