Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

U-21: kolejny triumf zespołu Marcina Dorny!

W kolejnym teście przed MME 2017 prowadzona przez Marcina Dornę reprezentacja Polski pokonała w Bydgoszczy Ukrainę 2:0. Choć Biało-Czerwoni wygrali, nie był to ich najlepszy występ w czasie przygotowań do mistrzostw Starego Kontynentu.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
Newspix / ŁUKASZ GROCHALA

Ustalając skład na spotkanie z Ukrainą, Marcin Dorna nie mógł skorzystać z trzech podstawowych obrońców. Paweł Jaroszyński nie doszedł jeszcze do formy po złamaniu kości strzałkowej, Paweł Dawidowicz został wezwany na zgrupowanie kadry A, a Tomasza Kędziorę z udziału w meczu wykluczyła choroba.

W związku z tym blok obronny zagrał w eksperymentalnym składzie, a podstawowego zestawienia wystąpił jedynie Jarosław Jach, ale nie gra defensywy była w czwartek problemem Biało-Czerwonych. W pierwszej i drugiej linii trener Dorna postawił na sprawdzonych wcześniej zawodników, ale ci nie potrafili zdominować młodego, złożonego głównie z zawodników urodzonych w 1996 i 1997 roku, zespołu Ołeha Kuzniecowa.

Inicjatywa była po stronie gości od pierwszego gwizdka, ale Biało-Czerwoni byli za to bardziej konkretni w działaniach i objęli prowadzenie już przy pierwszej okazji. W 14. minucie Krzysztof Piątek odebrał piłkę przed polem karnym rywali i od razu prostopadłym podaniem uruchomił Mariusza Stępińskiego, który z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z Wołodymyrem Machankowem.

Chwilę później efektownie prosto z powietrza po centrze Przemysława Frankowskiego uderzył Jarosław Kubicki, ale tym razem Machankow udanie interweniował. Gdy wydawało się, że zespół Dorny pójdzie za ciosem, inicjatywę odzyskali Ukraińcy. W 22. minucie dosłownie kilkanaście centymetrów obok słupka bramki Jakuba Wrąbla uderzył Igor Haratin.

ZOBACZ WIDEO: Peszko: denerwują mnie żarty na mój temat

Z kolei dziewięć minut przed przerwą goście zmarnowali doskonałą okazję na wyrównanie. Po zagraniu ręką Sebastiana Rudola sędzia Adam Lyczmański wskazał na "wapno", ale Wrąbel w świetnym stylu obronił strzał Iwana Zotki. Zmarnowanie "11" nie było ostatnią wpadką kapitana Ukrainy w tym spotkaniu.

Tuż po zmianie stron Piątka z drugiej asysty "okradł" Patryk Lipski, który z narożnika pola bramkowego uderzył słabo i wprost w Machankowa. Udanie rozpoczęta II połowa mogła zwiastować lepszą grę Polaków, ale nic takiego nie miało miejsca - po przerwie Biało-Czerwoni byli jeszcze mocniej zdominowani przez Ukraińców.

Goście jednak nie potrafili realnie zagrozić bramce Wrąbla, w czym duża zasługa eksperymentalnie zestawionej linii obronnej. Obraz gry uległ zmianie dopiero w ostatnim kwadransie, gdy z czerwoną kartką z boiska wyleciał Wołodymyr Graczow. Za brutalny faul na Kubickim otrzymał drugie "żółtko" i sędzia Lyczmański odesłał go do szatni.

Grając w przewadze jednego zawodnika, Polacy w końcu przejęli inicjatywę i mogli zadać kolejny cios. W 83. minucie wspomniany Zotko sfaulował w swoim polu karnym Dawida Kownackiego, ale strzał Stępińskiego z jedenastu metrów obronił Machankow. Chwilę później napastnik Nantes zrehabilitował się za zmarnowanie rzutu karnego, gdy prostopadłym podaniem uruchomił Kamila Mazka, który pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z ukraińskim bramkarzem.

Mecz z Ukrainą był kolejnym etapem przygotowań "młodzieżówki" do udziału w mistrzostwach Europy, które odbędą się w Polsce między 16 a 30 czerwca 2017 roku. Polska będzie gospodarzem mistrzostw Europy U-21 po raz pierwszy w historii. Dzięki temu ma zagwarantowany udział w turnieju bez konieczności gry w eliminacjach, a do finałów przygotowuje się w meczach towarzyskich.

Polacy wszystkie spotkania rozgrywane są w Polsce. Przed meczem z Ukrainą odbyło się osiem takich gier: ze Szwecją (0:0), Izraelem (3:1), Rumunią (0:0), Norwegią (1:0), Ukrainą (0:1), Finlandią (1:0), Białorusią (3:0) i Węgrami (1:1). Już 10 października Biało-Czerwonych czeka kolejny test, gdy w Gdyni podejmą Czarnogórę.

Mecze finałów MME 2017 odbędą się w Bydgoszczy, Gdyni, Kielcach, Krakowie, Lublinie i Tychach. Finał ma zostać rozegrany w Krakowie na stadionie Cracovii. Losowanie grup MME 2017 zostanie przeprowadzone 1 grudnia w Krakowie.

Polska U-21 - Ukraina U-21 2:0 (1:0)
1:0 - Stępiński 14'
2:0 - Mazek 85'

Składy:

Polska: Jakub Wrąbel - Sebastian Rudol (89' Przemysław Szymiński), Jan Bednarek, Jarosław Jach, Łukasz Moneta - Przemysław Frankowski (66' Dariusz Formella), Jarosław Kubicki (88' Alan Uryga), Patryk Lipski (72' Dawid Kownacki), Krzysztof Piątek (66' Radosław Murawski), Adam Buksa (72' Kamil Mazek) - Mariusz Stępiński.

Ukraina: Wołodymyr Machankow - Ołeksandr Tymczyk, Iwan Zotko, Serhij Czobotenko (54' Iwan Łobaj), Wołodymyr Hraczow - Denys Arendaruk (46' Wasyl Kraweć), Ihor Charatin, Andrij Korobenko, Władysław Koczerhin (46' Jehor Nazarina), Maksym Hrysio (69' Mykyta Krawczenko) - Illa Korniew (46' Ołeksij Szczebetun).

Żółte kartki: Lipski, Formella (Polska U-21) oraz Graczow (Ukraina U-21)

Czerwona kartka: Graczow /74' za dwie żółte/ (Ukraina U-21)

Sędzia: Adam Lyczmański (Polska).

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
  • peppep Zgłoś komentarz
    To nie są żadne przygotowania, prawie nic nie da się wypracować bo na MME zagra zupełnie inna ekipa- tj będą kadrowicze z kadry A którzy będą stanowić ponad połowę jedenastki i to
    Czytaj całość
    tę lepszą prowadzącą grę, a w szerokim składzie dojdą też młodzi których Dorna nie dostrzega bo nie umie patrzeć perspektywicznie lub bo grają w młodszej kadrze (kilku wystrzeli na wiosnę) i trzyma się kilku przeciętnych starych leszczów. Przykład- powołał kiedyś Kapustkę zanim ten trafił do A ? Drugi przykład- Bochniewicz ma w Granadzie dużo gorszą pozycję niż Bielik w Arsenalu i Bochniewicza powoływał a Bielika nie. Dorna to nie jest trener na taka imprezę- on potrafi zgrać stabilny skład wypracować mechanizmy gry bez piłki (jak Nawałka przed ME), ale ustawić drużynę bez przygotowań , poprowadzić ją w meczu i reagować, wybrać właściwy skład ad hoc tego już nie potrafi (przykład- kiedyś u niego do szerokiej kadry 94 nie łapał sie Milik mimo że błyszczał w Rozwoju a do kadry 95 ani do młodzieżówki na Rio nie łapał się Dawidowicz), na MEJ 95 za zbyt słabego uznał Miazgę i go straciliśmy) Nie potrafi tez antycypować rozwoju zawodników za 2 lata, rok czy 9 miesięcy - czy sprawdził chociaż raz parę Dawidowicz-Bielik ? Czy choć raz powołanie dostali Jóżwiak, Gumny , Mystkowski czy Chrzanowski ? A to co jest wyrabiane z Drągowskim- jak jest sekowany to już jest kompletna fuszerka. Wrąbel i Podleśny ustępują przecież o 10 poziomów zawodnikowi który był nr 1 Ekstraklasy.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×