Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Łukasz Madej: Przy tym obrazie gry równie dobrze mogliśmy pokonać Lecha

- To był mecz do wygrania - uważa Łukasz Madej. Mimo wyniku 0:3, piłkarze Śląska czują spory niedosyt, bo w starciu z Lechem zmarnowali kilka znakomitych okazji.

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Łukasz Madej (po lewej) w barwach Śląska Wrocław Newspix / Tomasz Jastrzębowski / Na zdjęciu: Łukasz Madej (po lewej) w barwach Śląska Wrocław
- Jesteśmy zawiedzeni, bo patrząc na przebieg spotkania, równie dobrze mogliśmy przełamać wynik i doprowadzić do stanu 1:1, albo 2:1 dla nas. Bramki strzelał jednak Lech, choć nawet przy 2:0 mieliśmy trzy klarowne sytuacje. Znów nic nie wpadło i ostatecznie skończyło się jeszcze wyższą porażką - powiedział Łukasz Madej.

Doświadczony pomocnik liczy, że w następnych potyczkach jego zespołowi dopisze więcej szczęścia. - Mam nadzieję, że przekujemy dobrą grę na lepsze rezultaty. Gdyby to było gładkie 0:3, nie mielibyśmy na co narzekać. Uważam jednak, że spotkanie z Lechem było jak najbardziej do wygrania i już ten obraz gry jest dla nas jakimś promykiem nadziei. Każdy chciałby strzelać gole, lecz nikt już nie patrzy na to indywidualnie. Zależy nam tylko, żeby piłka wpadała do siatki rywala.

W następnych kolejkach podopieczni Mariusza Rumaka na pewno nie będą mieć łatwiej. Najpierw podejmą bowiem Legię Warszawa, później - także u siebie - zmierzą się z Pogonią Szczecin, a po tych pojedynkach czeka ich jeszcze wyjazd do Gdańska na starcie z Lechią. Nieco łatwiejsze powinno być dla nich tylko ostatnie spotkanie w tym roku - z Arką Gdynia.

ZOBACZ WIDEO Grosicki podsumował 2016 rok. "Jesteśmy jedną wielką rodziną, chcemy się rozwijać"
Zgadzasz się z opinią Łukasza Madeja?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • marekp Zgłoś komentarz
    Moim zdaniem Śląsk stworzył trzy sytuacje w meczu, z których dwie były pokłosiem poprzedniej...po obronie strzału Riery był róg i szansa Kokoszki zatem nie można tego rozdzielać!!!
    Czytaj całość
    Gdyby padła bramka (Riera) nie byłoby drugiej 100...a to tak naprawdę było jedyne 5 min śląska w tym meczu! A o pierwszej połowie nie wspomnę, bo Śląska nie było...jedyny strzał Morioki głową i to słabiutki...Madej przesadził z tym, że mogli wygrać. Lech wygrał zasłużenie choć może powinno być 2-0 lub 3-1
    • _smigol_ Zgłoś komentarz
      Gdyby w okolicy siedemdziesiątej minuty Śląsk wykorzystał dwie stuprocentowe okazję to różnie ten mecz mógł się skończyć. Ostatecznie piłkarze z Wrocławia nie trafiali jak na
      Czytaj całość
      zawołanie i mimo dobrej postawy nie byli w stanie zabrać Lechowi nawet punktu. Pan Madej znowu będzie musiał sprzedawać medale żeby dorobić. Niestety...
      • PiKey Zgłoś komentarz
        Mała korekta: to zdarzenie z Bilińskim było nie w 2 a w 1 połowie meczu. Zatem przez większość meczu Śląsk mógł grać w osłabieniu. Tym bardziej takie słowa Madeja nie na miejscu. W
        Czytaj całość
        2 połowie zresztą Biliński również wszedł ostro korkami w nogę Trałki, po którym to faulu ten się zwijał z bólu. Sędzia kolejny raz oszczędził Bilińskiego i nie pokazał mu drugiej żółtej. Krótko po tym zdarzeniu Rumak zmienił Bilińskiego w obawie, że sędzia w końcu go wywali. Powinien wywalić go dużo wcześniej.
        • PiKey Zgłoś komentarz
          Takie gadanie Madeja jest bez sensu. Żeby wygrać trzeba strzelać gole. Śląsk tego zrobić wczoraj nie potrafił i tyle. Obraz gry może nie był rzeczywiście jednostronny ale trzeba
          Czytaj całość
          pamiętać o jeszcze jednym wydarzeniu na boisku. W 2 połowie Biliński wszedł ostro korkami w piszczel nogi postawnej Bednarka wykręcając mu staw skokowy. Należała się za to bezapelacyjnie czerwień. Tymczasem dostał tylko żółtko. Gdyby wyleciał z boiska porażka Śląska byłaby prawdopodobnie jeszcze wyższa.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×