Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PNA: najpierw grali, później spali. Ghana ma awans!

Reprezentacja Ghany pokonała Mali 1:0, zapewniając sobie awans do kolejnej fazy turnieju. Czarne Gwiazdy błyszczały w pierwszej połowie, by drugą totalnie przespać. Jedynego gola zdobył Asamoah Gyan.
Dominik Polesiński
Dominik Polesiński
PAP/EPA / CHRIS RICCO

Ospała gra Mali i popisy gwiazd Ghany. Tak wyglądała pierwsza połowa. Czarne Gwiazdy powinny schodzić na przerwę z kilkubramkową zaliczką, ale w decydujących momentach brakowało chłodnej głowy. Nieuchwytny dla rywali był Christian Atsu, który zachwycał skutecznymi dryblingami na skrzydłach. Piłkarz Newcastle dogrywał w punkt, ale jego koledzy marnowali okazje. To z pięciu metrów przestrzelił Andre Ayew, to strzał jego brata Jordana odbił bramkarz. Było też kilka kiksów, w które aż trudno uwierzyć, widząc jaką techniką popisywali się piłkarze Ghany w kolejnych akcjach.

Jedyny gol pierwszych 45 minut padł po dokładnej centrze z prawego skrzydła. Jordan Ayew wypatrzył Asamoah Gyana, a ten wbiegł między dwóch obrońców i mocno uderzył głową.

Orły zawodziły, oddając w pierwszej połowie zaledwie jeden strzał na bramkę i to niecelny. Nieliczne akcje Mali kończyły się jedynie rzutami rożnymi, z których nic nie wynikało. Brakowało konkretów.

W przerwie trener Alain Giresse dokonał jednej zmiany. Na boisku pojawił się Yves Bissouma. Mali zaczęło grać dużo lepiej. Pod bramką Razaka zaczęło się dziać. Najpierw bramkarz Ghany musiał wykazać się umiejętnościami po uderzeniu Moussy Maregi. Chwilę później ten sam piłkarz fatalnie spudłował z kilku metrów. Był też "spadający liść" posłany przez Hamariego Traore, ale piłka spadła na górną siatkę.

ZOBACZ WIDEO Wstydliwa porażka Olympique Lyon z SM Caen, krótki występ Rybusa. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN]

Zawodnicy Ghany byli nieobecni. Jakby w przerwie udali się na piwo i jeszcze siedzieli w lokalu. Gol wyrównujący wisiał w powietrzu. Do ostatniego gwizdka pachniało wyrównaniem, ale mimo ambitnej postawy Orły nie trafiły do siatki. 

Ghana zagrała swoje najlepsze i najgorsze 45 minut na turnieju. Wygrana Czarnych Gwiazd dała im przepustkę do kolejnej fazy. Sytuacja Mali mocno się skomplikowała.

Ghana - Mali  1:0 (1:0)
1:0 - Gyan 21'

Składy:

Ghana: Razak – Afful, Boye, Amartey, F. Acheampong, Atsu, Partey, Mubarak, A. Ayew, J. Ayew (89' Acquah), Gyan (83' Agyemang-Badu).

Mali: O. Sissoko – O. Coulibaly, Wague, S. Coulibaly, H. Traore, N'Diaye, Sylla, M. Yatabare (63' Doumbia), S. Yatabare (46' Bissouma), Sako, Marega (79' K. Coulibaly).

Żółte kartki: Gyan (Ghana).

Sędzia: Mehdi Abid Charef (Algieria).

Puchar Narodów Afryki, gr. D

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Egipt 3 2 1 0 2:0 7
2 Ghana 3 2 0 1 2:1 6
3 Mali 3 0 2 1 1:2 2
4 Uganda 3 0 1 2 1:3 1


ZOBACZ WIDEO Wstydliwa porażka Olympique Lyon z SM Caen, krótki występ Rybusa. Zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN]

Kto Waszym zdaniem jest największą gwiazdą Ghany?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×