Luis Enrique: Gra w Chinach nie jest niczym złym

Liga chińska jest coraz popularniejszym kierunkiem dla piłkarzy. Trener FC Barcelona pozytywnie odnosi się do transferów w ten rejon świata, a krytykę określa czymś "dziwnym".

Karol Borawski
Karol Borawski
Getty Images / Alex Grimm

Do Chin trafili w ostatnim czasie tacy piłkarze jak Oscar czy Carlos Tevez. Przedmiotem zainteresowania klubów tamtejszej ligi były również gwiazdy światowego formatu jak Cristiano Ronaldo czy Robert Lewandowski.

- Myślę, że to fantastyczna sprawa, że piłkarze mogą się zdecydować na przenosiny do Chin i mogą zarabiać większe pieniądze - powiedział Luis Enrique.

- W każdym zawodzie, licząc media, ludzie zmieniają pracę, by więcej zarabiać. Nikt nic nie mówi. Co więcej, przyjaciele ci gratulują - dodał.

- Co kiedy chodzi o piłkarza? Mówi się, że jest zdrajcą, że myśli tylko o pieniądzach. To dziwne. Myślę, że to świetna sprawa, że piłkarze mają takie możliwości i ja ich wspieram. Wiem, że podejście inne niż większości jest źle odbierane w świecie futbolu - przyznał trener FC Barcelona.

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: Chelsea rozbiła II-ligowca [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Kibicuj Lewemu i FC Barcelonie na Eleven Sports w Pilocie WP (link sponsorowany)

Czy liga chińska w niedalekiej przyszłości stanie się jedną z najlepszych na świecie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×