Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sławomir Stempniewski: pierwszy karny dla Barcelony słuszny, drugi nieuprawniony

- Według mojej oceny drugi rzut karny, podyktowany w samej końcówce meczu, był niestety nieuprawniony - mówi WP SportoweFakty Sławomir Stempniewski, były arbiter międzynarodowy i przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, aktualnie sędziowski ekspert.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
PAP/EPA / EPA/ALEJANDRO GARCIA

Czy sędzia Deniz Aytekin wypaczył wynik meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Paris Saint-Germain? Taka panuje powszechna opinia wśród kibiców i obserwatorów. Niemiecki arbiter podyktował dwa rzuty karne dla gospodarzy, w tym jeden w ostatnich minutach spotkania, gdy gospodarze mieli nóż na gardle i potrzebowali jeszcze dwóch goli do awansu. Kilka innych decyzji w kluczowych momentach także wzbudziło sporo kontrowersji.

- Nie jest tak, że sędzia popełnił kluczowe błędy tylko na korzyść jednej drużyny, mylił się w dwie strony - uważa Sławomir Stempniewski, były sędzia międzynarodowy, obserwator, jeszcze niedawno szef polskich arbitrów, a dziś ekspert sędziowski. - Pierwszy rzut karny, podyktowany za faul na Neymarze, był absolutnie prawidłowy - uważa Stempniewski, który wyraźnie zaznacza, że w takich sytuacjach nie można brać pod uwagę, czy zagranie obrońcy było przypadkowe. Liczy się skutek, a nie przyczyna.

- W ocenie tego typu zdarzeń nie bierzemy w ogóle pod uwagę zamysłu zawodnika. To, czy zrobił to niechcący, czy też nie, albo czy się potknął, nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Możemy tylko przypuszczać, że zrobił ruch w kierunku Neymara, żeby mu jeszcze troszkę przeszkodzić, ale wyraźnie zaznaczam: to jest zupełnie nieistotne, w takich sytuacjach patrzy się na skutek. A skutek był taki, że obrońca spowodował przewrócenie napastnika. Jakkolwiek to dziwacznie brzmi, był to po prostu wślizg głową i faul - uważa Stempniewski.

Wśród argumentów przeciwko konieczności wskazania na wapno w tej sytuacji kibice wymieniają fakt, że Neymar miał wystarczająco dużo czasu, aby uniknąć kontaktu, przeskoczyć obrońcę. Jednym słowem: piłkarz Barcelony celowo szukał kontaktu z obrońcą, aby wymusić rzut karny. - Oceniamy działanie obrońcy. A działanie obrońcy było takie, że piłki nie sięgnął, nie zagrał i spowodował upadek - mówi Stempniewski i wyraźnie zaznacza: - Napastnik nie ma obowiązku unikać kontaktu. Jeśli jest przewrócony w jakikolwiek sposób, to oceniamy skutek. Możemy mieć przypuszczenia, znając sposób grania tego konkretnego piłkarza, że tak się to może skończyć, ale oceniamy skutek. To był faul.

ZOBACZ WIDEO Bajeczna Barcelona rozbiła Celtę Vigo - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN]

Kolejna kontrowersja: czy Neymar w 64. minucie meczu nie powinien wylecieć z boiska za gwałtowne, agresywne zachowanie? Piłkarz Barcelony po nieudanej akcji kopnął Marquinhosa w łydkę. - Problem polega na różnej ocenie i różnych sposobach szkolenia sędziów u nas w kraju i za granicą. Jestem przekonany, że UEFA nie zarzuci tego sędziemu i uzna, że napomnienie Neymara żółtą kartką w tej sytuacji było słuszną decyzją. U nas w kraju byłaby zapewne wskazana czerwona - tłumaczy Stempniewski. W tych samych kategoriach należy rozpatrywać sytuację z 11. minuty, gdy piłkę, opierając się o murawę ręką, odbił we własnym polu karnym Javier Mascherano. - W Polsce byłby rzut karny, w meczach europejskich pucharów sędziowie mają w takich sytuacjach nakazywać grać dalej - mówi ekspert.

Stempniewski nie ma jednak wątpliwości, że w przypadku drugiego rzutu karnego sędzia z Niemiec popełnił błąd. - Według mojej oceny drugi rzut karny, podyktowany w samej końcówce meczu, był niestety nieuprawniony. Nie potrafię się tam dopatrzyć faulu, więc trzeba powiedzieć, że był to błąd sędziego - mówi były sędzia.

W 85. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem Barcelony znalazł się Angel di Maria, który zmarnował świetną okazję. Można było odnieść wrażenie, że Argentyńczyka sfaulował jednak Javier Mascherano. Wszystko działo się tak szybko, że realizator nie wyemitował choć jednej powtórki pozwalającej odpowiedzieć na pytanie, czy sędzia słusznie nakazał zawodnikom grać dalej. Po meczu Mascherano przyznał jednak, że faulował Di Marię, więc można uznać, że w tej sytuacji sędzia również popełnił błąd.

Przypomnimy, że FC Barcelona pokonała przed własną publicznością Paris Saint-Germain 6:1 i to Hiszpanie zagrają w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Czy FC Barcelona zasłużenie awansowała do kolejnej rundy Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • Jan Porąbaniec Zgłoś komentarz
    Kochani kibice, znawcy piłki kopanej co wy się spieracie. Musiało być coś nie halo jeżeli UEFA chce zdegradować sędziego do prowadzenia ligi podwórkowej. Ci co kochają Barcelonę niech
    Czytaj całość
    wezmą na luz to to spotkanie nic nie miało z uczciwym sędziowaniem.
    • Tadeusz Wronski Zgłoś komentarz
      a karny dla Korony w spotkaniu Górnikiem??
      • massa Zgłoś komentarz
        Hipokryzja kibiców nie zna granic. Wiadomo że przez błędy na korzyść Barcelony płaczą biali a na korzyść Realu bordowi. Wystarczy spojrzeć na cały sezon La Liga jak Barcelona
        Czytaj całość
        wielokrotnie została okradziona z prawidłowo zdobytych goli albo niepodyktowanych karnych. Real odwrotnie o czym wielokrotnie wspominał Pique. Kiedy Umtiti w meczu Z Athletic dostał potężny cios w krtań od Aduriza ten nie został w ogóle ukarany! I takich sytuacji było mnóstwo przeciwko Barcelonie. Wieczny płacz i płacz a wystarczy spojrzeć jak od paru lat Real ma najłatwiejszych przeciwników w fazie pucharowej LM. Przypadek? Mówi się o błędach sędziego ale nikt nie okradł PSG z gola a poza tym sędzia nie strzela karnych. Trzeba być mega fraj... żeby tyle goli stracić grając 11 na 11 mając 4 bramki przewagi i stawiając autobus. Emery po takim czymś powinien sam podać się do dymisji
        • navigator9 Zgłoś komentarz
          dziś po fakcie chcę przypomnieć, że był kilka lat temu taki mecz, w którym Barcelona strzeliła prawidłową bramkę na 2:0 w meczu z Interem prowadzonym przez Mourinho. Nie została
          Czytaj całość
          uznana i Barca odpadła. Ale w piłce jak w życiu - suma szczęść i nieszczęść wynosi zero. Tamtego wyniku i wczorajszego nic nie zmieni. Niechętni Barcelonie niech po prostu uznają, że los oddał to, co zabrał wtedy.
          • Adam Adamczyk Zgłoś komentarz
            tyle kasy ,dlaczego piłkarscy sędziowie,boją się powtórek...
            • harymarek Zgłoś komentarz
              Mogli grać a nie utrzymywać wynik. To był karny na 5:1, a nie decydujący. Tym bardziej, że obrońca miał zamiar złapać, bardzo słabego wczoraj, Suareza za gardło.
              • Bitor Zgłoś komentarz
                chyba oglądaliśmy z ekspertem sędziowskim inne mecze..... zawodnik psg w ogóle nie jest zainteresowany piłką a tylko uniemożliwieniem graczowi barcelony dojście do niej.....i to
                Czytaj całość
                właśnie tacy eksperci sędziują w ekstra klapie!!!! 2 Karne ewidentne i nie jestem fanem żadnej z drużyn!!!!
                • M70 Zgłoś komentarz
                  Moim zdaniem karny dla PSG po wślizgu obrońcy Barcy w polu karnym powinien być! Obrońca mając ramię z tyłu wyraźnie powiększa "powierzchnię swojego ciała" licząc od stóp do końca
                  Czytaj całość
                  ręki ma ok. 2,3 m. Zatrzymał piłkę w polu karnym - rzut karny. Któryś z sędziów tłumaczył że zagranie ręką w momencie gdy znacząco poszerza powierzchnię swojego ciała należy traktować jak zagranie piłki ręką - rzut karny. Nastrzelenie w rękę trzymaną przy tułowiu z bliskiej odległości nie jest traktowane jako zagranie piłki ręką. Ileż to razy widać obrazek jak obrońca w polu karnym chowa ręce za plecy. W tym przypadku Obrońca wykonując wślizg z ramieniem wyciągniętym w tył znacząco zwiększa blokowany obszar. Dla mnie sędzia wypaczył wynik meczu co nie zmienia faktu że PSG zagrało fatalnie.
                  • marekp Zgłoś komentarz
                    Panie Sławku a co z faktem, czy zawodnik mógł dojść do piłki czy nie!? Neymar już nie miał szans bo była za linią końcową!!! Faul na DiMarii-ewidentny! Nie da się tak kopnąć bez
                    Czytaj całość
                    kontaktu z rywalem! A gdzie kartki za wymuszane karne dla Neymara i gryzonia?
                    • Kamil Bulira Zgłoś komentarz
                      ekspert ? hahahaha, smieszny ten ekspert. "że w takich sytuacjach nie można brać pod uwagę, czy zagranie obrońcy było przypadkowe. Liczy się skutek, a nie przyczyna." To czemu skoro pique
                      Czytaj całość
                      odbil pilke reka ktora mial za plecami zmieniajac jej trajektorie lotu i mascherano wslizgiem zblokowal pilke tez reka, to nie bylo karnego ? przeciez nie wazne ze to bylo przypadkowe liczy sie skutek a nie przyczyna ! rzucil sie pod nogi, zwiekszyl objetosc ciala, przerwal dobra akcje zagraniem reka.. Fajny ekspert, szkoda ze jedno stronny. QQ
                      • Dawid Król Zgłoś komentarz
                        Jeden plus krycha nie zagrał słabo ;D .
                        • Batmann Zgłoś komentarz
                          "Piłkarz Barcelony po nieudanej akcji kopnął Marquinhosa w łydkę. - Problem polega na różnej ocenie i różnych sposobach szkolenia sędziów u nas w kraju i za granicą. Jestem
                          Czytaj całość
                          przekonany, że UEFA nie zarzuci tego sędziemu i uzna, że napomnienie Neymara żółtą kartką w tej sytuacji było słuszną decyzją. U nas w kraju byłaby zapewne wskazana czerwona - tłumaczy Stempniewski." Dlaczego sędziowie są inaczej szkoleni w Polsce i inaczej za granicą? Piłka nożna wszędzie jest taka sama, to jest jakiś absurd i amatorskie podejście do kluczowych spraw. Przecież piłkarze patrzą skąd jest sędzia i na jaką grę mogą sobie pozwolić. A powinno być wszędzie jednakowo.
                          • PiKey Zgłoś komentarz
                            Jak drużyna wygrywa po dwóch kontrowersyjnych karnych (ok. pierwszy można jeszcze uznać za prawidłowy, choć i tak mocno naciągany) to rodzi się niesmak. Moim zdaniem Barcelona
                            Czytaj całość
                            awansowała niesłusznie. Nie kibicowałem w tym meczu żadnej z drużyn ale uważam, że PSG zostało skrzywdzone. W związku z tym w dalszych potyczkach Barcelony będę kibicował jej rywalom. Mam nadzieję, ze odpadnie już w ćwierćfinale. Zespół, który na wyjeździe przegrywa 4:0 nie zasługuje na to żeby bić się o finał.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×