WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: kolejny krok Chelsea w stronę mistrzostwa

W meczu 35. kolejki Premier League Chelsea pokonała na wyjeździe Everton 3:0. Wszystkie gole londyńczycy zdobyli w drugiej połowie spotkania.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / Radość piłkarzy Chelsea Londyn

Obie drużyny w końcówce sezonu mają jeszcze o co walczyć. Chelsea chce sobie zapewnić tytuł, zaś Everton rywalizuje o awans do europejskich pucharów. Od pierwszego gwizdka gospodarze ruszyli do ataków i już w 2. minucie byli bliscy objęcia prowadzenia. Piłka po strzale Dominica Calverta-Lewina trafiła jednak w słupek.

Chwilę później akcja przeniosła się pod drugą bramkę. Z dystansu uderzył Gary Cahill i na raty to uderzenie obronił Maarten Stekelenburg. Tak dobry początek spotkania zwiastował duże emocje, ale z biegiem czasu gra obu drużyn nie była prowadzona w tak intensywnym tempie.

Swojemu byłemu klubowi chciał się pokazać Romelu Lukaku, który za czasów Jose Mourinho został sprzedany do Evertonu. Belg w 23. minucie był blisko zdobycia bramki, ale piłka po jego strzale nieznacznie przeleciała obok słupka. Do przerwy gole nie padły.

Po wznowieniu gry aktywniejsza była Chelsea i goście dopięli swego w 66. minucie. Lider Premier League wyjście na prowadzenie zawdzięcza fantastycznemu strzałowi Pedro Rodrigueza. Hiszpan otrzymał podanie od Nemanji Maticia, obrócił się z piłką i huknął z dwudziestego metra nie do obrony dla Stekelenburga.

ZOBACZ WIDEO Primera Division: FC Barcelona wygrała w gorących derbach. Prezenty dla Suareza [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Po zdobyciu bramki Chelsea starała się kontrolować losy meczu i utrzymać korzystny wynik. Z kolei gospodarze robili wszystko, by doprowadzić do wyrównania. Na nic zdały się jednak zmiany skrzydłowych, których dokonał Ronald Koeman. Chelsea w 78. minucie podwyższyła prowadzenie, choć w dość szczęśliwych okolicznościach. Po strzale Edena Hazarda z rzutu wolnego, piłkę odbił Stekelenburg, ale nabił Gary'ego Cahilla, a ten skierował piłkę do siatki.

Nie był to koniec strzelania w Liverpoolu. W 86. minucie gola zdobył Willian, który kilka chwil wcześniej pojawił się na boisku. Asystę przy tym trafieniu zanotował inny rezerwowy - Cesc Fabregas. Chelsea nie dała rywalom najmniejszych szans i zbliżyła się do mistrzostwa Anglii.

Everton - Chelsea Londyn 0:3 (0:0)
0:1 - Pedro Rodriguez 66'
0:2 - Gary Cahill 78'
0:3 - Willian 86'

Składy:

Everton: Maarten Stekelenburg - Mason Holgate, Phil Jagielka, Ashley Williams, Leighton Baines - Idrissa Gueye, Tom Davies - Enner Valencia (72' Arouna Kone), Ross Barkley, Dominic Calvert-Lewin (72' Kevin Mirallas) - Romelu Lukaku.

Chelsea Londyn: Thibaut Courtois - Cesar Azpilicueta, David Luiz (82' Nathan Ake), Gary Cahill - Victor Moses, N'Golo Kante, Nemanja Matić, Marcos Alonso - Pedro Rodriguez (82' Cesc Fabregas), Eden Hazard (85' Willian) - Diego Costa.

Żółte kartki: Dominic Calvert-Lewin, Enner Valencia, Idrissa Gueye (Everton) oraz Gary Cahill, Cesar Azpilicueta, Diego Costa, Eden Hazard (Chelsea Londyn).

Czy Chelsea zdobędzie mistrzostwo Anglii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Hockley 0
    Obawiałem się tego meczu. Evertonowi w końcu bliżej do góry tabeli niż tego co pod nim. Pierwsza połowa mnie jednak uspokoiła. Czułem, że będzie dobrze w drugiej. Nie pomyliłem się i jestem bardzo zadowolony. Te punkty mogą okazać się najważniejsze w sezonie, zważywszy na to, że Spurs wygrali z Arsenalem. Nadal trzeba być czujnym, bo Koguty nie odpuszczają i nie odpuszczą. Terminarz sprzyja Chelsea, ale Middlesbrough po remisie z City wciąż ma szanse (choć małe) na utrzymanie i w poniedziałek przyjedzie walczyć na 200%. Potem ciężki wyjazd do West Bromu, aczkolwiek ta ekipa jakby ostatnio dołowała. To co jednak najważniejsze to to, że Chelsea ma spokojną głowę i nie jest na ostrzu noża, bo przewaga to 4 punkty, czyli jeden mecz zapasu. Nie ukrywam też, że liczę na Manchester United, który w 37. kolejce zjawi się na White Hart Lane. Tam musi zatrzymać gospodarzy i być może to zaważy na tym, że mistrzostwo powróci na Stamford Bridge.
    W dwumeczu Chelsea zmiotła Everton 8:0 - to absolutna przepaść.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×