WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Marek Wawrzynowski: Wynik młodzieżówki to sprawa drugorzędna (felieton)

W przeszłości wyniki drużyn młodzieżowych często nie miały żadnego przełożenia na grę w seniorach. Dlatego podczas mistrzostw Europy do lat 21 warto oglądać nie drużyny a piłkarzy.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
PAP / Darek Delmanowicz

Mówiąc o reprezentacji U-21 pamiętajmy cały czas, że to tylko wstęp do poważnej piłki. Złoty medal nie świadczy o tym, że mamy najzdolniejszą młodzież na kontynencie. I odwrotnie: brak wyjścia z grupy nie będzie oznaczał, że oto nasza piłka leży. Przykłady można mnożyć.

Wielu kibiców do dziś nie może odżałować świetnej drużyny Michała Globisza, nieco młodszej, która przywiozła ze sobą złoto z Finlandii w 2001 roku. Największą karierę z tamtej drużyny zrobił rezerwowy bramkarz - Tomasz Kuszczak. Było kilku niezłych graczy, jak Paweł Golański czy Paweł Brożek. Jednak większość była mniejszym bądź większym rozczarowaniem. Tacy zawodnicy jak Łukasz Madej czy Sebastian Mila mieli ogromne talenty, ale z różnych względów nie wykorzystali nawet połowy potencjału.

Za to Robert Lewandowski przez młodzieżówki ledwie się przewinął. Na mistrzostwach w Polsce nie zagra też fenomenalne pokolenie Francuzów z takimi magikami jak Ousmane Dembele czy Kylian Mbappe Lottin. W 2006 i 2007 roku turniej wygrywali Holendrzy, którzy dziesięć lat później przeżywają największy kryzys od lat. Za to ich sąsiedzi, Belgowie, są światową czołówką, produkują całe rzesze fantastycznych zawodników, choć ich drużyna tylko raz w historii, w 2007 roku, dotarła do półfinału turnieju.

W 2009 roku w finale mistrzostw rozgrywanych w Szwecji grali Niemcy z Anglikami. 5 lat później w składzie Niemców, mistrzów świata z Brazylii, obejrzeliśmy aż 6 zawodników z tamtej ekipy. Z Anglików większe kariery zrobili Theo Walcott, Kieran Gibbs czy James Milner. Większość piłkarzy prędzej czy później trafiała do ligowego grania.

ZOBACZ WIDEO Huesca walczy z Getafe o Primera Division [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Dlatego oglądając turniej, warto zwrócić uwagę bardziej na indywidualne umiejętności niż drużynę. Żeby potem nie było rozczarowania.

Polski zespół ma kilku utalentowanych piłkarzy, choć próżno szukać wybitnych. Dwóch zawodników z tej drużyny można tak nazwać, ale obaj obejrzą turniej w telewizji. Ich klub, SSC Napoli, nie zgodził się na ich występ.

Z wielką ciekawością czekam na występ Bartosza Kapustki. Duży talent, jednak piłkarz został napompowany do granic nieprzyzwoitych po zaledwie jednym występie podczas dorosłego Euro 2016 z Irlandią Północną. A był to mecz, gdzie miał akurat wyjątkowo dużo miejsca i luzu. Oczarował Polaków i Gary'ego Linekera, ale nigdy później tego nie powtórzył. Sam dziś nie wiem, czy bardziej mu to spotkanie pomogło, czy zaszkodziło. Transfer do Leicester City na razie jest dużego kalibru niewypałem, zawodnik nie gra, został do młodzieżówki tak naprawdę zdegradowany. Więc Euro będzie dla niego okazją, żeby znów pokazać się światu.

To samo w jakimś sensie dotyczy Krystiana Bielika, który ma problem z tym, by przebić się w Arsenalu. Choć oczywiście pamiętamy o tym, że wciąż jest bardzo młody a gra na dość ryzykownej pozycji.

Ciekaw jestem, jak na tle wielkich światowych talentów, piłkarzy wartych dziesiątki milionów, pokażą się nasi ligowcy - Dawid Kownacki czy Przemysław Frankowski. Ten pierwszy przez wielu był okrzyknięty jednym z większych polskich talentów, ale z czasem okazało się, że najtrudniejszy w karierze jest przeskok z półki z napisem "talent" na półkę z napisem "wielki futbol".

Czy Polska zdobędzie medal na mistrzostwach do lat 21?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • hack 0
    Mecz ze Słowacją pokazał jedno, brak rygoru taktyki w polskiej ekipie. Za atakiem nie nadążała pomoc. Nikt z naszych na boisku nie błyszczał "fenomenalnym" talentem, a opisywany Bartek Kapustka został ewidentnie radykalnie przeceniony po ME2016. Frankowski szarpał, ale sam nie wygra meczu. Miejmy nadzieję, że jak większość polskich gwiazd, szczyt rozwoju ci chłopcy uzyskają w wieku około 25 lat, pod warunkiem trafienia na mądrych trenerów i cierpliwych menadżerów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)