KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

ME U-21. Balon pękł, Polska przegrywa ze Słowacją

Reprezentacja Polski do lat 21 przegrała w pierwszym spotkaniu młodzieżowych mistrzostw Europy ze Słowacją (1:2). Szanse na wyjście z grupy bardzo się oddaliły.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Przez cztery najbliższe lata młodzieżowy reprezentant Polski Patryk Lipski będzie reprezentował barwy Lechii PAP / Wojciech Pacewicz / Przez cztery najbliższe lata młodzieżowy reprezentant Polski Patryk Lipski będzie reprezentował barwy Lechii

Balon oczekiwań przed startem młodzieżowego turnieju w naszym kraju rozmiarami przypominał ten zabezpieczający kort tenisowy przed deszczem. Podobnie zresztą jak pięć lat wcześniej, gdy wspólnie z Ukrainą organizowaliśmy mistrzostwa Europy. Wtedy kadra Franciszka Smudy miała dojść minimum do ćwierćfinału, a w grupie zająć najlepiej pierwsze miejsce. Wówczas, podobnie jak teraz, też wszyscy cieszyli się, że w pierwszym etapie turnieju uniknęliśmy mocnych rywali. Choć oczywiście drużyna Marcina Dorny trafiła w grupie na czołowe zespoły eliminacji, to jednak nie musiała mierzyć się z Hiszpanią, Niemcami czy Portugalczykami.

Balon jednak nie wytrzymał, choć powietrze uciekało z niego stopniowo.

Początkowo nic na to nie wskazywało, konstrukcja była stabilna, a wskazówka w kompresorze wskazywała rekordowe ciśnienie. Kibicom "Biało-Czerwonych" medal na tym turnieju stanął przed oczami już w pierwszej minucie meczu. Wtedy naładowani gospodarze przeprowadzili przemyślaną akcję. Mariusz Stępiński dobrze się zastawił, rozegrał piłkę do boku, ta trafiła do Tomasza Kędziory, który przypomniał sobie, co nie tak dawno świetnie mu wychodziło. Kapitan reprezentacji dośrodkował wewnętrzną częścią stopy, a Patryk Lipski świetnie nabiegł i z bliska pokonał głową Adriana Chovana.

Zrobiło się naprawdę optymistycznie. Przez pierwsze kilkanaście minut nasza młodzieżówka sprawiała wrażenie drużyny kontrolującej przebieg gry, ale niestety szybko okazało się, że rywale są od nas bardziej dynamiczni, lepiej operują piłką, szybciej ją wymieniają i przede wszystkim nie ograniczają się tylko do jednego lub dwóch schematów. To pokazała akcja na 1:1. Słowacy przeszli przez środek pola z prędkością samochodu na sygnale, zaspała nasza obrona, a gola wbił nam Martin Valjent, który z prawej strony pola karnego stał chyba od momentu zakończenia przedmeczowej rozgrzewki.

ZOBACZ WIDEO Robert Lewandowski: Nie możemy sobie na to pozwolić

Wtedy zaczęły się problemy. Wskazówka w kompresorze zaczęła drgać i zbliżać się do czerwonego pola, a balon niebezpiecznie opadać. Dobrze, że podtrzymywali go kibice, którzy w Lublinie przez cały mecz prowadzili zorganizowany doping. Powietrze jednak sukcesywnie uchodziło, bo w materiale zrobiło się kilka dziur. Co chwilę proste błędy popełniali obrońcy, bramkarz bronił niepewnie, nawet godziny na boisku nie wytrzymał słaby Bartosz Kapustka, a Mariusz Stępiński poza kilkoma niezłymi pomysłami, też był raczej niewidoczny.

Pod koniec meczu przypominało to już próbę szycia wielkiego płótna jedną cienką nitką. Zadania podjął się Karol Linetty, nawet czasami zdołał złączyć skrawki materiału, ale co z tego, skoro zaraz wszystko znowu się pruło. I może jakoś by się ten balon postawiło znowu na nogi, ale Przemysław Frankowski spudłował w sytuacji sam na sam, a Linetty kopnął obok słupka. I tą ostatnią nadzieją, jedną cienką igłą, w końcu się skaleczyliśmy i wszystko puściło. Drużyna Pavla Hapala wyprowadziła szybką kontrę, Pavol Safranko stanął oko w oko z Wrąblem i ze spokojem trafił do jego bramki. 

Końcówka w naszym wykonaniu to już rozpaczliwe bieganie z pompkami, głębokie wdechy i jeszcze mocniejsze dmuchanie w ustnik. Paweł Dawidowicz trafił w poprzeczkę, reprezentacja atakowała, ale to nie wystarczyło. Teoretycznie najłatwiejszy mecz grupy A przegraliśmy, a jedyny balon jaki może nam teraz poprawić nastrój to ten dla dzieci. Z helem.

Polska - Słowacja 1:2 (1:1)
1:0 - Patryk Lipski 1'
1:1 - Martin Valjent 20'
1:2 - Pavol Safranko 78'

Polska: Jakub Wrąbel - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Jarosław Jach, Paweł Jaroszyński - Paweł Dawidowicz, Karol Linetty - Przemysław Frankowski, Patryk Lipski (82. Jarosław Niezgoda), Bartosz Kapustka (59. Łukasz Moneta) - Mariusz Stępiński (84. Krzysztof Piątek).

Słowacja:
Adrian Chovan - Martin Valjent, Branislav Ninaj, Milan Skriniar, Robert Mazan - Stanislav Lobotka - Albert Rusnak, Matus Bero (90. Laszlo Benes), Martin Chrien, Jaroslav Mihalik (82. Lukas Haraslin) - Adam Zrelak (73. Pavol Safranko).

sędziował: Serdar Gozubuyuk (Holandia) 

żółte kartki: Milan Skriniar, Pavol Safranko (Słowacja)

widzów: 14 911

Czy Polska zasłużyła na porażkę w meczu ze Słowacją?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własne
Komentarze (106)
  • marbet70 Zgłoś komentarz
    Słowacy lata świetlne przed nami, niestety...
    • Adam Durka Zgłoś komentarz
      Po co dawałeś mi Panie Boże dobre podania kiedy nie umiem celnie strzelać!.
      • Robert z Częstochowy Zgłoś komentarz
        ...byli beznadziejni, przypomniała mi się pierwsza reprezentacja za czasów Janasa i rzecznika prasowego kucharza...:)
        • użytkownik usunoł konto Zgłoś komentarz
          Granie skończyło się po 2 minutach i strzelaniu gola. Niestety widoczne było że Polscy piłkarze w tym wieku nie są mentalnie przygotowani do gry na takim poziomie i o wielką stawkę.
          Czytaj całość
          Strzelamy na 1:0 i nie wiedzą co robić. Tracimy na 0:1 i nie potrafią odrobić (bo wtedy trzeba się odkryć). Dlatego właśnie taki Kapustka przez rok zagrał poważnego meczu, Stepiński miał problemy po transferze do Norymbergi, albo Milik po odejściu do Leverkusen (to samo było ze Skorupskim w Romie i chyba jest z Drągowskim gdzieś tam). Potrzeba im czasu żeby się odnaleźć na takim poziomie, ale w takim turnieju czasu nie ma. Zachwyty nad Linettym według mnie też przesadzone bo z I połowy pamiętam jego akcje jak piłkę bezsensownie wykopnał sprzed pola karnego w trybuny, mając jakieś 4-5 metrów wolnego miejsca z każdej strony (czyli bez presji, można to było chyba lepiej uderzyć). Tego uczą w Sampdorii? I problem tylko w tym że podobny "strzal" (raczej wybicie jak to obrońca) zrobił kilka minut wcześniej Jach, czyli dwie piłki oddane Słowacji za darmo, bez żadnego zagrożenia. Widziałem wcześniej mecz Anglia-Szwecja i mimo mniejszego posiadania piłki, to Szwedzi według mnie stwarzali większe zagrożenie, groźniejsze akcje. Ładna dla oka szybka wymiana krótkich podań na małej przestrzeni i przesuwanie się do przodu, a nie jakieś kopanie między sobą pod własnym polem karnym jakie zaprezentowali Bednarek z Jachem, a później wybijanie na aferę (chyba do Stepinskiego) do przodu, bo brak pomysłu na atak pozycyjny. Ogólnie dramat z tą grą, ale ładnie prezentował się na skrzydle Frankowski. Widać że chłopak pewnie czuje się z piłką przy nodze, w przeciwieństwie do większości jego kolegów. I tutaj nawet Milik z Zielińskim pewnie wiele by nie pomogli. Słowacja po stracie gola nie wystraszyła się że zaraz dostanie drugiego. Zepchneli nas do obrony i już w 4 minucie mogli wyrównać. Tego charakteru i woli zwycięstwa zabrakło Polakom. Tą pewność siebie mają też niestety Szwedzi, co bylo wczoraj widać więc oby nie była to kontynuacja naszej piłkarskiej tradycji "mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor". Za nami już ten pierwszy, przed nami już ten drugi.
          • jerrypl Zgłoś komentarz
            Jak to było? Jedziemy po mistrza hahahaha. Wszyscy polscy dziennikarze na przekór oczywistym faktom prognozowali sukces tej drużynie. Mój komentarz sprzed meczu: [quote]Balonik pęknie
            Czytaj całość
            niczym mydlana bańka! 2-0 dla Słowacji.[/quote] Niemal proroczy, a i tak otrzymał całe mnóstwo minusów :D
            • Datherd1403 Zgłoś komentarz
              Sami ten balon pompowaliście. A teraz ktoś napompował. Weźcie zacznijcie od siebie
              • Stan Brandys Zgłoś komentarz
                Słowacja jest mocniejsza niż Anglia i Szwecja
                • Martin Zgłoś komentarz
                  Myślę, że niesprawiedliwe jest ocenianie negatywnie (przez niektórych) Stępińskiego. Przypomnijcie sobie grę za czasów, gdy Lewy też stał sam na szpicy i był odpowiedzialny za
                  Czytaj całość
                  rozegranie i strzelanie.
                  • Małgorzata Pachowicz Zgłoś komentarz
                    grają podobnie do pierwszej reprezentacji bez ładu i składu tylko nie mają Lewandowskiego
                    • Znwaca_Piłki Zgłoś komentarz
                      Od lat nie widziałem takiego meczu reprezentacji polski, nawet młodzieżowej. Co to się na tym boisku wyprawiało! Polacy po strzelonej bramce zaczęli dawać możliwość rozegrania piłki
                      Czytaj całość
                      Słowakom, a takie coś nie miało mieć miejsca. Przegrali zasłużenie, taką grą nie wygrają całego turnieju, a turnieje z taką rangą, szkoda gadać! Żeby nam wstydu znów nie narobili jak na EURO 2012.Polaków ta bramka premierowa zniszczyła, wiem były jeszcze okazje w 2 połowie i to dobre, ale nie wykorzystane spokojnie moglibyśmy wygrać ten mecz, jak by poszli za ciosem i jeszcze na początku strzelić drugą bramkę, spokojniej by się im grało. Jeszcze czeka ich mecz z Anglią i ze Szwecją. Muszą się pozbierać i dać z siebie wszystko, by wyjść jeszcze z grupy! Do boju Polacy!
                      • W Iesław Dębski Zgłoś komentarz
                        Przerażające,młodzi piłkarze polscy,biegali po boisku jakby im do TYŁKA,dołożyli po kilka kilogramów ołowiu.Słowacy,robili z naszymi co chcieli.Technika,sprawność szybkościowa,to
                        Czytaj całość
                        atuty Słowaków.Po kilku minutach po przerwie wyłączyłem telewizor i pomyślałem,że ci nasi "SPECE" OD PIŁKI TEGO MECZU NIE WYGRAJĄ.Dalej,jak chce się uprawiać grę w piłkę nożną to na boisku,trzeba walczyć do upadłego.Kiedy schodzili do szatni na przerwę,myślałem,że TRENER,COŚ Z NICH WYDUSI.Nic z tego ze SŁABEUSZAMI nic się nie zrobi.Żadnego ładu i składu w taktyce gry.Za to w ŁBACH,WIELKA DUMA.Kapustka pokazał,że daleko mu do rasowego piłkarza.Powiecie jak to w Polsce bywa-znalazł się MĄDRALA.Moje życiowe motto: jak się bierzesz do "ROBOTY"to wkładaj w to serce i swoje umiejętności.A jak ich nie masz,to nie zawracaj DUPY SWOJĄ OSOBĄ.A co do piłkarzy KADRY NARODOWEJ,to jeszcze nie wygraliśmy w grupie-piłka jest okrągła.Cieszmy się z tego co mamy.Oby było tak do końca.
                        • Andrzej Cerazy Zgłoś komentarz
                          gra DO BANI.
                          • Fori 26 Zgłoś komentarz
                            Kurwa ten Lipski to jest normalnie bezczelny..on w radiu pierdoli że stworzyli sobie lepsze sytuacje a bramki dla Słowacji to z przypadku!!! No i masz kurwa w ryj!
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×