Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Cezary Stefańczyk: Mogliśmy doskoczyć do czołówki, a zostaliśmy z niczym

Obrońca Wisły Płock Cezary Stefańczyk był bardzo zdenerwowany po porażce z Piastem Gliwice. Jego zespół miał powalczyć przy Okrzei o komplet punktów, a zagrał słabo i zasłużenie musiał uznać wyższość rywala.
Sebastian Kordek
Sebastian Kordek
Cezary Stefańczyk PAP / Marcin Bednarski / Cezary Stefańczyk

2:1 dla Piasta Gliwice jest najniższym wymiarem kary wymierzonym Nafciarzom. Gospodarze mieli bowiem więcej sytuacji, które powinni zamienić na bramki. - Nie mamy powodów do zadowolenia. Przyjechaliśmy do Gliwic zdobyć jakieś punkty, a wyjeżdżamy z niczym. Nie tak miało być... - kręcił głową Cezary Stefańczyk, zawodnik Wisły Płock.

Wydaje się, że lepiej w sobotnim starciu mógł zaprezentować się sędzia z Japonii. - Nie mamy żadnych pretensji. Sędziuje jak najlepiej potrafi, a jeśli popełnia błędy, to na pewno nie umyślnie. To myśmy przegrali ten mecz, a nie arbiter z Japonii - podkreślił defensor.

Płocczanie mają czego żałować, bowiem w przypadku pokonania Piasta, doskoczyliby do ścisłej czołówki ligi. - Przyjechaliśmy do Piasta, który jest w kryzysie, a my w miarę na fali. W końcu w ostatnich pięciu meczach odnieśliśmy cztery zwycięstwa. Liczyliśmy na dobry wynik, ale niestety przegraliśmy. Mogliśmy doskoczyć do czołówki, a zostaliśmy z niczym - rozkładał ręce 33-latek.

ZOBACZ WIDEO Bramka El Sharaawy'ego - stadiony świata! Skrót meczu AS Roma - Bologna CF [ZDJĘCIA ELEVEN EXTRA]

Czy Wisła Płock zagra w grupie mistrzowskiej Lotto Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×