WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Legia Warszawa wróciła na zwycięską ścieżkę. "Tylko dublet pozwoli nam zapomnieć o tym dziwnym sezonie"

Po zwolnieniu Romeo Jozaka Legia Warszawa wróciła na zwycięską ścieżkę i cztery dni po awansie do finału Pucharu Polski pokonała Wisłę Kraków (1:0) w ligowym klasyku. - Tylko dublet pozwoli nam zapomnieć o tym dziwnym sezonie - mówi Arkadiusz Malarz.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
Newspix / Adam Starszynski / Na zdjęciu: piłkarze Legii Warszawa

Mundial 2018: newsy, wideo, zdjęcia, ciekawostki, quizy i wiele więcej. Sprawdź serwis na MŚ!

Romeo Jozak został zwolniony 15 kwietnia po domowej porażce z Zagłębiem Lubin (0:1) na inaugurację fazy finałowej. Trzy dni później warszawianie pokonali Górnika Zabrze (2:1) w rewanżowym meczu 1/2 finału Pucharu Polski i awansowali do finału rozgrywek, a w niedzielę wywieźli trzy punkty z Reymonta 22, rewanżując się Wiśle za marcową porażkę przed własną publicznością.

Te dwa zwycięstwa całkowicie zmieniły nastroje panujące w szatni Legii. Drużyna, która w trakcie sezonu straciła dwóch szkoleniowców i która przegrała aż 34 proc. ligowych spotkań, nadal jest w grze o podwójna koronę. Myśl o dublecie działa na legionistów jak terapia po trudnym mentalnie sezonie pełnym wzlotów i upadków.

- Każde zamieszanie wokół klubu, na przykład związane ze zmianą trenera, wywołuje emocje. Staramy się skupiać i koncentrować na naszym celu, jakim jest dublet. Tylko to pozwoli nam zapomnieć o tym dziwnym dla nas sezonie, w którym nie gramy tak, jakbyśmy wszyscy sobie życzyli. W tym momencie najważniejsze jest dla nas to, żebyśmy zdobywali punkty i wygrywali - mówi kapitan Legii, Arkadiusz Malarz.

Mistrzowie Polski pokonali Wisłę, choć od 61. minuty grali w osłabieniu po kontrowersyjnym wykluczeniu Jarosława Niezgody.

- Dobrze odrobiliśmy lekcje, przeważaliśmy nie tylko w środku pola, ale w każdej formacji. Daliśmy z siebie maksimum, koledzy z pola napracowali się i nabiegali. Tak ma być w każdym spotkaniu - mówi Malarz.

ZOBACZ WIDEO SSC Napoli nadal w grze o tytuł. Arcyważne trafienie Koulibaly'ego z Juventusem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Wisła tylko raz, po stałym fragmencie gry, zagroziła bramce Legii. Z akcji krakowianie nie byli w stanie stworzyć sobie sytuacji. Duża w tym zasługa Inakiego Astiza, który wrócił do składu warszawian po pięciu meczach przerwy. Hiszpan ostatni występ zaliczył w poprzednim spotkaniu z Białą Gwiazdą (0:2).

- Cieszę się, że grałem, ale jeszcze bardziej cieszy mnie wygrana drużyny. Zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, funkcjonowaliśmy jako zespół, pomagaliśmy sobie nawzajem. Wiedzieliśmy, że musimy zwyciężyć, bo inny wynik postawiłby nas w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego od początku meczu graliśmy z dużą koncentracją - komentuje Hiszpan.

Legia wygrała przy Reymonta 22 po pięknym golu Cristiana Pasquato. Włoch nie tylko pokonał Julian Cuesta uderzeniem z dystansu, ale oddanie strzału poprzedził efektownym dryblingiem między dwoma rywalami.

- Być może to najładniejszy gol w mojej karierze. Zwycięstwo odnieśliśmy jednak jako drużyna, a ja po prostu wykonałem zadanie, na którym skorzystał cały zespół - mówi skromnie Pasquato, dodając: - To był najważniejszy mecz sezonu, bo Jagiellonia i Lech wygrały i ciążyła na nas duża presja.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl





Czy Legia Warszawa sięgnie po dublet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Nicpoń i Bełkot 0
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Nicpoń i Bełkot 0
    Arka Gdynia Legia cyrkiel .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Akairis 0
    Dlaczego w ankiecie nie ma odpowiedzi: "mam nadzieję, że nie"?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)