Wielkie serce Anny i Roberta Lewandowskich. Przekazali pół miliona złotych na remont szpitala

Zdjęcie okładkowe artykułu: Newspix / Aleksander Majdański / Na zdjęciu: Robert i Anna Lewandowscy
Newspix / Aleksander Majdański / Na zdjęciu: Robert i Anna Lewandowscy
zdjęcie autora artykułu

Anna i Robert Lewandowscy znani są z wielu akcji charytatywnych. Tym razem zdecydowali się pomóc warszawskiemu Centrum Zdrowia Dziecka. Dzięki ich wsparciu wyremontowano oddział rehabilitacji.

W tym artykule dowiesz się o:

O tym, że Robert Lewandowski i jego żona Anna przekazali na ten cel pół miliona złotych poinformowało Centrum Zdrowia Dziecka. "Z przyjemnością obserwujemy, jak postępują prace remontowe na Oddziale Rehabilitacji. Mamy nadzieję, że już niedługo będziemy mogli wam zaprezentować nowy oddział rehabilitacji w IPCZD. Modernizacja jest możliwa dzięki wsparciu Anny i Roberta Lewandowskich, którzy przekazali 500 000 zł na ten cel. Dziękujemy - przekazał szpital za pośrednictwem Facebooka.

Warszawskie Centrum Zdrowia Dziecka to jeden z największych specjalistycznych szpitali pediatrycznych w Polsce. Potrzebuje jednak inwestycji, by sprostać wymaganiom najmłodszych pacjentów i ich rodzin. Placówka jeszcze nie tak dawno miała duże problemy finansowe, ale wychodzi na prostą. Pieniądze od darczyńców pozwalają na przeprowadzenie niezbędnych prac remontowych.

Anna i Robert Lewandowscy znani są ze swojego zaangażowania w akcje charytatywne. Często wspierają leczenie najmłodszych. Piłkarz zarabia wielkie pieniądze i lubi się nimi dzielić z potrzebującymi. To ma też wpływ na jego wizerunek. Sam nie chce rozgłosu i dlatego wraz z żoną często pomagają anonimowo.

Lewandowscy nie zrazili się do akcji charytatywnych nawet wtedy, gdy zostali oszukani. Rok temu przelali sto tysięcy złotych na leczenie Antosia, który cierpiał na nowotwór oka. Oszust w ten sposób wyłudził pół miliona złotych. Wtedy udało się odzyskać przekazane pieniądze.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Francuzi od urodzenia musieli walczyć. "Większość zawodników pochodzi z imigranckich dzielnic"

Źródło artykułu: