Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Szok w Poznaniu! Wisła Kraków wstała z kolan i zdemolowała Lecha!

Od 0:2 do 5:2! Niesamowity powrót pozwolił Wiśle Kraków odnieść pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy i to nie z byle kim! Podopieczni Macieja Stolarczyka zdemolowali w Poznaniu Lecha, który dotąd był nieomylny.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
piłkarze Wisły Kraków Getty Images / Damian Kościesza / Na zdjęciu: piłkarze Wisły Kraków

Zespół Ivana Djurdjevicia przystępował do rywalizacji jako lider, mając przed sobą kuszącą perspektywę - odniesienie piątego zwycięstwa z rzędu i powiększenie przewagi nad grupą pościgową. Od razu więc ruszył do ataku i nie minęło nawet 20 minut, a prowadził już 2:0. Pierwszy gol to dzieło Joao Amarala i słowo "dzieło" jest tu jak najbardziej odpowiednie. Portugalczyk prostym zwodem oszukał Macieja Sadloka, wybiegł na czystą pozycję i ładnym strzałem zewnętrzną częścią stopy pokonał Mateusza Lisa.

Przy drugiej bramce defensywa Białej Gwiazdy też się nie popisała, bo Rafał Pietrzak rękami zablokował w polu karnym dośrodkowanie z prawego skrzydła i sędzia Paweł Raczkowski wskazał na "wapno", a z niego pewnie trafił Christian Gytkjaer.

Wisła zaczęła fatalnie, choć sam obraz gry nie był dla niej najgorszy, bo też potrafiła groźnie atakować. Brakowało jej natomiast konkretów - do 24. minuty. Wtedy dostała prezent, który bezlitośnie wykorzystała. Rafał Janicki chciał wycofać piłkę do Jasmina Buricia, ale zagrał zdecydowanie za lekko, w efekcie Martin Kostal znalazł się w sytuacji sam na sam i pokonał Bośniaka ładnym uderzeniem przy słupku.

ZOBACZ WIDEO Serie A: piękny gol Stępińskiego nie pomógł. Juventus szczęśliwie wygrał w debiucie Ronaldo [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 2]

Emocji i bramek w Poznaniu nie brakowało, a kibice mieli co oglądać, bo oba zespoły grały otwarty futbol. O ile jednak na początku skuteczniejszy był Kolejorz, to z upływem czasu za konkrety zabrała się Wisła i skutki były dla gospodarzy wręcz szokujące.

Wszystko wywróciło się do góry nogami w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Krakowianie zrobili wtedy coś niesamowitego i rozbili psychikę rywala trzema golami w ciągu zaledwie jedenastu minut! Zaczęło się od pięknej "klepki" w polu karnym i trafienia z bliska Zdenka Ondraska (tu przez chwilę trwała niepewność, bo arbiter skorzystał z wideoweryfikacji), potem Kamil Jóźwiak dał się wyprzedzić Kostalowi i po jego dograniu Gytkjaer interweniował tak beznadziejnie, że zdobył bramkę samobójczą. Kulminacją bałaganu w defensywie Kolejorza była natomiast sytuacja z 61. minuty, gdy Nikola Vujadinović dopuścił do kolejnej centry Kostala, a po niej Ondrasek pokonał Buricia z zaledwie kilku metrów.

W czterech poprzednich kolejkach podopieczni Ivana Djurdjevicia stracili zaledwie jednego gola, teraz w jednym spotkaniu "dołożyli" następne cztery i to wciąż nie był koniec. Obrona Kolejorza szwankowała już wcześniej, tyle że przeciwnicy nie potrafili tego wykorzystać. Wisła była pod tym względem znacznie lepsza i wyprowadziła ciosy, po których poznaniacy kompletnie upadli mentalnie.

Lech próbował wrócić do gry, ale w akcjach kombinacyjnych był niedokładny, a strzały rozpaczy oddawane z większej odległości budziły tylko frustrację na trybunach. Jakby tego było mało, gospodarze się wręcz ośmieszyli, bo w końcówce stracili jeszcze jedną bramkę i znów nie zrobili praktycznie nic, by utrudnić przeciwnikom zadanie. Spod końcowej linii płasko dośrodkował Imaz, a egzekucję wykonał Marko Kolar - wszystko w asyście kilku defensorów.

Wisła triumfowała aż 5:2 i to dla niej pierwsza wyjazdowa zdobycz w obecnym sezonie. Lechici natomiast doznali niesamowitej kompromitacji, zwłaszcza że prowadzili już 2:0 i po tym dobrym początku nikt w stolicy Wielkopolski nie zakładał, że mecz może się zakończyć taką katastrofą.

Drużyna Ivana Djurdjevicia pozostaje liderem Lotto Ekstraklasy, jednak Jagiellonię Białystok wyprzedza już tylko dzięki większej liczbie strzelonych bramek.

Lech Poznań - Wisła Kraków 2:5 (2:1)
1:0 - Joao Amaral 8'
2:0 - Christian Gytkjaer (k.) 18'
2:1 - Martin Kostal 24'
2:2 - Zdenek Ondrasek 50'
2:3 - Christian Gytkjaer (sam.) 55'
2:4 - Zdenek Ondrasek 61'
2:5 - Marko Kolar 89'

Składy:

Lech Poznań: Jasmin Burić - Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Vernon De Marco, Maciej Makuszewski, Pedro Tiba, Tomasz Cywka (76' Paweł Tomczyk), Kamil Jóźwiak (61' Piotr Tomasik), Joao Amaral, Christian Gytkjaer, Maciej Gajos (83' Mihai Radut).

Wisła Kraków: Mateusz Lis - Jakub Bartkowski, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak, Vullnet Basha, Dawid Kort, Jakub Bartosz (62' Rafał Boguski), Jesus Imaz, Martin Kostal (79' Zoran Arsenić), Zdenek Ondrasek (74' Marko Kolar).

Żółte kartki: Vernon De Marco, Joao Amaral, Paweł Tomczyk, Mihai Radut (Lech Poznań) oraz Jesus Imaz, Marcin Wasilewski (Wisła Kraków).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Widzów: 13 141.

Czy Lech Poznań wywalczy mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (38):

  • Zbigniew B Zgłoś komentarz
    Kupiłem karnet na rozgrywki piłki ręcznej kobiet. Napewno będzie więcej emocji
    • p_ Zgłoś komentarz
      można by się tu silić na jakieś komentarze analizy i nie wiadomo co jeszcze, ale niestety jeśli kilka dni temu mogliśmy się śmiać z mistrza kraju po odpadnięciu z pucharu, to dziś
      Czytaj całość
      można się śmiać z Lecha, tym co pokazaliście niestety udowodniliście, że aktualnie prezentujecie poziom równie denny co stołeczny klub , a polska piłka to jakiś słaby żart
      • Manuel Zgłoś komentarz
        Obrona Lecha nie istniała.
        • Janusz52 Zgłoś komentarz
          I Polska ma takie wyniki w Pucharach Europy - Jak Polskie młode talenty sprzedaje sie, bo potrzebna kasa a sprowadza sie od rzutki z innych państw z III - IV lig, otrzymują większe zarobki
          Czytaj całość
          niż by dostał Polski piłkarz a także funduje się mu darmowe studia
          • tomek33 Zgłoś komentarz
            Piec bramek u siebie z klubem, którego kibice zbierają kasę na dzierżawę stadionu od miasta! Obraz klęski sportowej, a jeszcze wcześniej wizerunkowej. Prezesi, trenerzy, kopacze, czy
            Czytaj całość
            macie papiery na swój zawód?... Osobna rzeczą są stadionowi bandyci, którzy mienia się za kibiców, fanów, patriotów!
            • BERRZERAK Zgłoś komentarz
              przestańcie robić z Lecha wielki klub przegrał bo taka jest polska piłka co pokazali lidze europy nic
              • Wojciech Nowacki Zgłoś komentarz
                Po takim meczu Vujacośtam i Janicki powinni być przesunięci do rezerw, a jak się nie podoba to rozwiązać kontrakty. Wypad z Lecha.To wyglądało jak sabotaż. Reakcja musi być
                Czytaj całość
                natychmiastowa. Inaczej tych pospolitych leni nie zmusi się do jakiegokolwiek wysiłku.
                • Piotr Biega Zgłoś komentarz
                  Co się stało ?
                  • 67stach Zgłoś komentarz
                    wypierdzielić tego pseudo trenera na zbity pysk puki jeszcze jest czas
                    • Niedzielny kibic - dynamic chello Zgłoś komentarz
                      Jeden mecz Wiśle wyszedł, nie spodziewam się by dalej tak grali, obrona Lecha wyglądała tragicznie, więc tyle w temacie.
                      • DrZielak Zgłoś komentarz
                        Nie każdy z III ligi będzie odkryciem lub brylantami . Obrona Kolejorza na poziomie rezerw szok aspiracje na drugą ósemkę Przypominam że prawy obronca Zagłębia S wygląda wyśmienicie w
                        Czytaj całość
                        porównaniu do dwóch gwiazd z III Ligi Panie Rutkowski konferencja po przegranym sezonie okazała się pitupitu pitupitu biadoleniem. Kolejny sezon stracony a przypominam że Wartą pokazuje więcej ambicji z mniejszym budżetem. Zapraszam na drogę Dębińską zobaczyć chęć wygrywania
                        • Szczery do ...... Zgłoś komentarz
                          Ivan Djurdjevic , nie będę go nazywał jak na to zasługuje . Czytają to i dzieci .Ale to nie jego wina że został trenerem Kolejorza . To znowu kompromitacja włodarzy klubu . Wzieli go bo
                          Czytaj całość
                          tani i będzie robił co mu karzą . Jednak trenerem jest słabiutkim . To co gra obrona to skandal . To że dopiero dziś tyle bramek stracili to szczęście i nieudolność innych . Śląsk zdobył 4 gole z minimalnych spalonych , Zagłębie miało chyba z 4 setki . Jeżeli trener tego nie widzi to tak to się kończy przy deczko skuteczniejszym zespole . I gwarantuje że jeżeli Ivan czegoś nie wymyśli , nie zmieni to teraz Lech popłynie i to wartkim nurtem . No i to co widzą wszyscy . Za dużo spadu , słabiutkiego spadu z Europy . Mamy w Lechu tylu młodych , zdolnych zawodników . Dajcie im grać a zostawią dużo zdrowia na boisku . Gdzie i kiedy mają się ogrywać , nabierać doświadczenia . W drużynie powinno być góra 3 no w porywie 4 zawodników zagranicznych na boisku . Gwarantuje że po 2-3 latach Lech będzie potęgą , no krajową . No i oczywiście jeżeli Rutkowscy zaraz wybijających się chłopaków nie sprzedadzą . Ale czy w tym klubie komuś na tym zależy .
                          • Łysy.84 Zgłoś komentarz
                            Ten caly lech to jeszcze wieksza szmacianka od legii. Kto zdobedzie tytul mistrzowski ? Legia Lech Jaga Miedz Sosnowiec czy Pogon? Zadecyduje slepy los i przypadek wszystkie te klubiki sa na
                            Czytaj całość
                            jednakowym niskim poziomie .
                            Zobacz więcej komentarzy (25)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×