Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polska - Portugalia. Michał Kołodziejczyk: Kibicu, obudź się! (komentarz)

Polscy piłkarze nie mogą liczyć na doping na własnych stadionach. Wiele osób przychodzi na mecze tylko po to, żeby bić brawo po zwycięstwach.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
kibice reprezentacji Polski Newspix / MICHAL CHWIEDUK / FOKUSMEDIA.COM.PL / Na zdjęciu: kibice reprezentacji Polski

To nie ma być tekst z cyklu "Against modern football". Nie chcę na stadionach chuliganów, nie chcę rac i mam wiele szacunku dla kibiców, którzy jadą często przez całą Polskę, by wydać kilkaset złotych i obejrzeć mecz reprezentacji z bliska. Między bajki można jednak włożyć opowieści o orlich gniazdach i kotłach czarownic, na których rywalom ze strachu drżą nogi jeszcze w tunelu. Hymn państwowy stał się ostatnio jedynym utworem, którego słowa trybuny kojarzą, a podczas meczów naszej kadry jest tak cicho, że słychać odgłosy z boiska.

To nie tekst o Chorzowie ani o Warszawie. To nie tekst o Poznaniu czy Wrocławiu. Chociaż domowe mecze nasze reprezentacji Polski ogląda zazwyczaj komplet publiczności, ostatnie pięć lat rozpieściło kibiców do tego stopnia, że przychodzą oglądać mecz tylko po to, by oklaskiwać kolejne zwycięstwa. Niby takie prawo kibica - płaci, to wymaga. Wydaje swoje pieniądze, to oczekuje przyjemności, a nie bólu zębów jak przy borowaniu bez znieczulenia. Polska z terenów trudnych dla rywali wykreśliła się jednak sama. Drżymy przed meczem w kurniku w Podgoricy, nie chcielibyśmy grać w Belgradzie, wiemy, jak gorąco może być w Baku calbo Erewanie, ale ci, którzy przyjeżdżają do nas, mogą jedynie cieszyć się, że zagrają na nowych i pięknych stadionach, a szatnie będą błyszczeć i pachnieć. Strachu przed dopingiem dla gospodarzy nie ma.

Nie ma sensu dogadywać się z ultrasami, robić dla nich zniżek i rezerwować sektora - takie pomysły już były i w praniu zszedł z nich cały kolor. W którymś momencie podobne inicjatywy obracają się przeciwko inicjatorom, którzy chcieli dobrze - ktoś rzuci racą, albo wywiesi transparent o bohaterach niezwiązanych z boiskiem i robi się nieprzyjemnie. Wystarczy zmiana nastawienia w każdym, kto decyduje się przyjść na stadion, który jednak różni się od teatru tym, że widownia naprawdę ma wpływ na zakończenie przedstawienia. Jak w filmach na żądanie, w których możesz wybrać, czy główny bohater okaże się dobrym czy złym charakterem, czy umrze, czy przeżyje.

O tym, że wszyscy kibice mogliby dać z siebie więcej, nie powie głośno żaden piłkarz. Ze strachu. Kilka lat temu tekstem o 40 tysiącach zakazów stadionowych i bigosie jako głównym magnesie ściągającym na stadionie wypowiedział się Mateusz Klich i został internetowo zlinczowany. Tymczasem warto nie tylko mówić głośno, ale krzyczeć - drużyna potrzebuje wsparcia, czuje doping, nawet jeśli go nie słyszy.

Bo doping nie oznacza wcale pieśni o małym rycerzu, nie oznacza nowych przyśpiewek z tekstem rozdawanym na kartkach z powielacza. W 2006 roku, kiedy Polska grała na Stadionie Śląskim z Portugalią, repertuar też ograniczał się do "Jesteśmy z wami", "Polska, biało-czerwoni" i "My chcemy gola", jednak było tak głośno, że nie można było usłyszeć własnych myśli. Po dwunastu latach z trybun podczas meczu z Portugalią można było słyszeć myśli naszych piłkarzy - że są sami, że nie mają wsparcia, chociaż przegrywając potrzebują go najbardziej.

Michał Kołodziejczyk 

ZOBACZ WIDEO Polska - Portugalia. Robert Lewandowski: Po jednym meczu nie wszystko będzie wyglądało tak jak trzeba

Czy doping kibiców pomaga sportowcom?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (60):
  • Henryk Medialny Zgłoś komentarz
    Kocham sport, uwielbiam jednak siatkówkę i żużel. Piłka nożna mnie nudzi, skąd mają się brać emocje, gdy dwudziestu zawodników biega po boisku za piłką, a sytuacji
    Czytaj całość
    podbramkowych i strzałów na bramkę ani na lekarstwo. Porównajcie taki mecz z siatkówką: zagrywki, bombowe ataki, bloki, fantastyczne obrony - to wszystko rozgrzewa publiczność do czerwoności. Podobnie żużel - bezpardonowa walka na torze granicząca z szaleństwem, walka na granicy utraty życia.
    • Jarek Witkowski Zgłoś komentarz
      Ludzie przychodzą na widowisko, częścią widowiska jest mecz a częścią cała otoczka, śpiewy, kiełbaski, oświetlenie itd. Dobrze jest jak obie części są na dobrym poziomie. Kiedy
      Czytaj całość
      kibice mogli zajmować miejsca jakie chcieli samorzutnie powstawały żylety czyli miejsca dla głośnych oprawców z mocą wielką. Kiedy kibice mają miejsca numerowane trudniej w jednym miejscu zebrać ekipę co nadaje meczowi ton. Może trzeba przed meczem wyznaczać miejsca dla głośnych gorących kibiców i miejsca dla rodzin z dzieckiem, tak aby kupujący bilet wiedział kogo może się spodziewać obok. No i oczywiście dla zorganizowanych grup powinny być miejsca obok siebie. Prosty zabieg organizacyjny a może zmienić widowisko na bardziej przyjazne rożnym grupom kibiców
      • Da_Weed Zgłoś komentarz
        Autor odkryl, ze nie da sie zapelnic stadionu samymi fanatykami:) Na calym swiecie proporcje sa podobne: ponad polowa ludzi przychodzi zeby spedzic czas. Raz do kina, raz na zakupy, raz na
        Czytaj całość
        stadion. I caly sportowy swiat dawno zrozumial, ze o tego KLIENTA musi walczyc z innymi alternatywami spedzania czasu wolnego. Najlepiej WYSOKĄ JAKOŚCIA.
        • Jarosława Au Zgłoś komentarz
          artykuł o niczym ,chyba tylko by dostać wierszówkę
          • Klaudiusz Kossowski Zgłoś komentarz
            Najpierw panie Kołodziejczyk piszesz pan o bandytach i kibolach a tez pierdzielisz że nie ma dopingu. Co myślałeś że Janusz z Grażyną z jakiejś małej miejscowości czy ze słoik city
            Czytaj całość
            zakręcą dopingiem. Przecież chcecie system angielski to co kurła nie wiecie że w anglii nie ma dopingu tylko coś krzykną sobie golach. Jeszcze Was nauczymy że na lidze będziecie mieli bojkot wtedy zobaczymy ile będziecie mieli Januszy i Grażyny!!!
            • stalowy paprykarz Zgłoś komentarz
              Co za bzdura, że biedni piłkarze bez głośnego dopingu grać porządnie nie mogą. Jakoś Amerykanie nie mają w zwyczaju masowo drzeć paszczy na trybunach, a sukcesów mają sporo, znacznie
              Czytaj całość
              więcej niż Polacy. Także w grach zespołowych. O NBA, NHL, MLB czy NFL nawet nie ma co pisać. Tam ludzie idą na mecz, obejrzeć widowisko na najwyższym poziomie, ale przy okazji właśnie na piknik, zjeść hot-doga, lody i dobrze się bawić. A emocje są fajnym dodatkiem. I jakoś nie przeszkadza to graczom być najlepszymi na świecie. Podobnie np. w Niemczech, Bayern, Dortmund czy Herta mają sektor ultrasów, ale to garstka i jakoś na Alianz Arena Lewandowski strzela gole bez ryków z trybun. To samo w Hiszpanii, Real czy Walencja gra całkiem nieźle, a tumultu na trybunach nie ma, podobnie we Włoszech w Mediolanie czy Bolonii itd. A wymieniłem tylko te miejsca gdzie miałem okazję być osobiście.
              • Marcin Lisiecki Zgłoś komentarz
                Szanowny Panie, nie wiem czy uważasz się za kibica , jeśli tak to przypominam że kibicem jest się na dobre i na złe.
                • Marcin Lisiecki Zgłoś komentarz
                  W poprzednim meczu z Włochami był lepszy doping kibiców z Polski niż wczoraj , mimo że był na wyjeździe.
                  • dree Zgłoś komentarz
                    Sport to emocje, emocje które stara się zabić od wielu lat, uczynić z kibiców niemal widzów teatralnych. Chcąc nie chcąc, albo wybieramy styl angielski, iść na stadion, usiąść na
                    Czytaj całość
                    swoim miejscu i w spokoju oglądać mecz, albo wybieramy nasz styl, gdzie jest doping. Jedno i drugie musimy wziąć z konsekwencjami, nie ma opcji pośredniej. Albo siedzimy i w ciszy oglądamy mecz, albo żyjemy meczem, ale wtedy dla wielu sam doping będzie niewystarczający. Jak chcemy doping, to nie może być sytuacji, że ktoś dopinguje, a ktoś inny każe mu się zamknąć, bo nie chce mu się słuchać krzyków. Albo jeden wstanie bo oglądać mecz na stojąco jest po prostu lepiej, bardziej emocjonująco, lepiej jest dopingować, a ktoś za nim każe mu usiąść, bo zasłania boisko. Media same do tego doprowadziły, a teraz będzie płacz, że nie ma wsparcia. Oczywiście zachowania chuligańskie powinny być tępione, ale tak zwani ultrasi to nie chuligani, a ich również media tępią, bo race przeszkadzają, bo za dużo bluźnierstw, bo oprawa brzydka itd. Zaraz wejdzie nowe prawo, gdzie karani będą mogli być wszyscy co byli pod sektorówkami, wszyscy co chociaż wzniosą szalik do góry, bo już w ten sposób "zasłonią" się przed monitoringiem stadionowym. Oczywiście media o tym nie wspomną jak chore prawo mamy mieć. Jednak co się dziwić, że na kadrze, która wywołuje mniejsze emocje niż rozgrywki klubowe, już teraz jest grobowa atmosfera, skoro w rozgrywkach ligowych stara się zabić doping
                    • Krzysztof Kusnierz Zgłoś komentarz
                      Trochę w tym prawdy jeżdżę na kadrę od 95 roku i wiem jak było a teraz na wyjazdach jest b.dobry doping a w domu szału nie ma! !!
                      • Przemysław Aespe Zgłoś komentarz
                        ja tam przychodzę na mecz, a nie na próbę chóru
                        • Kibic18 Zgłoś komentarz
                          Ja wciąż mam w głowie 2014 rok i otwarcie mistrzostw świata w siatkówce mecz Polska- Serbia przy prawie 70 000 ludzi to co tam się działo gdy nasi wchodzili na stadion jak jacyś
                          Czytaj całość
                          gladiatorzy herosi wiedzą tylko ci którzy tam byli włosy się jeżyły gęsia skórka wychodziła przy tej atmosferze coś cudownego nigdy wcześniej tego nie doświadczyłem i Jak na razie nigdy później byłem na kilku meczach piłkarskich ale nic tego nie przebije najgorzej było we Wrocławiu na meczu Polska Słowacja kibice śpiewali naszym gwiazdeczką że Polska może zostać tylko mistrzem Polski
                          • Mateusz Nowak Zgłoś komentarz
                            uj z tymi patałachami wyżelowane małpy amatorzy znad Wisły wypad do grupy B w następnym rozdaniu grupa c dla dziadów
                            Zobacz więcej komentarzy (47)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×